211service.com
Amerykańskie dowództwo cybernetyczne sparaliżowało paramilitarne siły Iranu
Kategoria: Przetwarzanie danych Opublikowany 28 sierpnia
Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że amerykański cyberatak na Iran, który miał miejsce na początku tego lata, miał długotrwały wpływ na zdolność irańskiego wojska do atakowania tankowców w Zatoce Perskiej. nowy raport w New York Times.
Podobno Irańczycy nadal odzyskują docelowe systemy, sieci i dane po cyberataku, który miał miejsce w czerwcu, w szczytowym momencie napięć między Iranem a sojusznikami amerykańskimi.
Gracze : Atak został przeprowadzony przez US Cyber Command. Namierzył i podobno wymazał kluczową bazę danych używaną przez irańskie siły paramilitarne znane jako Strażnicy Rewolucji Islamskiej. Gwardia Rewolucyjna jest odpowiedzialna za ataki na miny, które uderzyły w dwa tankowce w Cieśninie Ormuz, twierdzą urzędnicy amerykańscy. Iran zaprzecza odpowiedzialności.
Docelowa baza danych była podobno wykorzystywana przez Gwardię Rewolucjonistów do planowania ataków w Zatoce Perskiej. Cieśnina Ormuz jest strategicznie kluczowym węzłem dzielącym Zatokę od Morza Omańskiego. Prawie połowa światowego handlu ropą przechodzi przez cieśninę.
Cyberataki były kluczową bronią w amerykańskim arsenale, ponieważ przywódcy USA i Iranu przez cały 2019 r. angażowali się w rozległe pobrzękiwanie szabelką. Zamiast tradycyjnego „ataku kinetycznego”, takiego jak pocisk, cyberatak jest postrzegany jako „poniżej progu” wojny i teoretycznie może uniknąć eskalacji, którą mogą wywołać inne ataki.
Atak nastąpił w odpowiedzi na to, że Iran z powodzeniem zaatakował i zestrzelił bezzałogowego amerykańskiego drona w regionie.
Urzędnicy amerykańscy powiedzieli, że w wyniku tych ataków nie doszło do eskalacji z Iranu. Od amerykańskiego cyberataku 20 czerwca nie było żadnych ataków na tankowce w regionie.
Jednak biorąc pod uwagę nowość tej domeny, nie jest dla nikogo jasne, jak to wszystko się kończy.
Ustawienie: Zatoka Perska to jeden z najbardziej aktywnych cyberteatrów wojny na świecie. Zaledwie wczoraj opublikowano raport o hakerach powiązanych z Iranem, którzy atakują gigantów naftowych i gazowych w rywalizujących krajach Zatoki Perskiej.
Jest to ostatnia z długiej linii aktywności cybernetycznej w regionie, która trwa już dwie dekady. Mocarstwa Zatoki Perskiej, notorycznie nękany konfliktami zakątek świata, coraz częściej grają w regionalną grę o władzę w cyberprzestrzeni.
Przemysł energetyczny jest zazwyczaj na pierwszej linii tych konfliktów, niezależnie od tego, czy ataki następują kinetycznie, jak miało to miejsce w przypadku min uderzających w tankowce w czerwcu, czy też są to cyberataki, o których informowaliśmy wczoraj. Przemysł jest nie tylko źródłem wielkiego bogactwa, firmy są również ściśle powiązane lub bezpośrednio kontrolowane przez dyktatorów lub autokratów na czele każdego z tych państw.
Ofensywa: Jeśli wydaje się, że Amerykanie są bardziej aktywni w cyberprzestrzeni niż kiedykolwiek wcześniej, takie postrzeganie jest zgodne z projektem.
Cofając zasady z czasów Obamy, polityka administracji Trumpa w cyberprzestrzeni polega na tym, by łatwiej podejmować ofensywę.
Generał armii Paul Nakasone, szef amerykańskiego dowództwa cybernetycznego, mówi, że jego własną strategią jest „uporczywe zaangażowanie”, kolejny jawny sygnał, że hakerzy rządu USA przyjmują bardziej agresywną i aktywną postawę niż kiedykolwiek wcześniej.