211service.com
Aplikacja Trump 2020 to narzędzie do monitorowania wyborców o niezwykłej mocy
Pani Tech | Wikimedia, Unsplash
- • Aplikacja kampanii Trumpa wykorzystuje dane, by omijać platformy internetowe
- • Aplikacja Bidena uzyskuje dostęp do kontaktów telefonicznych w celu stworzenia „organizacji relacyjnej”
- • Inspiracją do aplikacji Trump wydaje się być indyjski Narendra Modi
Przed wiecem prezydenta Trumpa w Tulsie w stanie Oklahoma, jego menedżer kampanii reelekcji 2020, Brad Parscale tweetował o wydarzeniu. Właśnie minęło 800 000 biletów, napisał. 10x największy zbiór danych i rejestracja na rajdy wszech czasów. Sobota będzie niesamowita!
Liczby Parscale dotyczące wiecu – pierwotnie zaplanowanego na czerwiec i nadal miały się odbyć zaledwie kilka mil od miejsca jednego z amerykańskich śmiertelne akty przemocy na tle rasowym — przyszły na krytykę po tylko 6200 osób faktycznie pojawił się, z numerami rejestracyjnymi podobno zawyżone przez żartujących nastolatków i fanów K-popu. Ale nawet powierzchownie jego twierdzenie było mylące: miejsce to mieści tylko 19 000 osób. Więc co robiła kampania, zapisując tak wiele osób na bilety?
Wskazówką jest użycie przez Parscale'a frazy data haul.
Zbieranie danych i ukierunkowane wiadomości online były integralną częścią wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. i będą miały miejsce ponownie w 2020 r. Ale nastąpiła zmiana. W ten sam sposób, w jaki kandydaci w poprzednim cyklu korzystali z Facebooka, aby dotrzeć do wyborców i przekonać ich, trwające badania naszego zespołu w laboratorium badań propagandowych w Center for Media Engagement w UT Austin sugerują, że rok 2020 będzie definiowany przez wykorzystanie aplikacji do prowadzenia kampanii na zamówienie. Specjalistyczne aplikacje dystrybuowane za pośrednictwem App Store i Google Play Store umożliwiają zespołom Trumpa i Bidena bezpośredni kontakt z potencjalnymi wyborcami. Pozwalają im również na zbieranie ogromnych ilości danych użytkownika bez konieczności polegania na głównych platformach mediów społecznościowych lub narażania się na nadzór weryfikujący fakty dotyczące szczególnie dzielących lub zwodniczych wiadomości.
Trump 2020: żądny danych kanał dla niepotwierdzonych twierdzeń
Oficjalna aplikacja Trump 2020, która została pobrana około 780 000 razy według usługi pomiarowej Apptopia, uruchomionej w połowie kwietnia.
Aplikacja posiada zakładki Wiadomości i Społeczności, oferujące starannie dobrane kanały z tweetami i artykułami, które wzmacniają punkty dyskusji kampanii, często aktywnie oszukując czytelników wysoce wątpliwymi lub całkowicie obalony informacje pod nagłówkami, takimi jak Media nadal rozpowszechniają obaloną teorię o gazie łzawiącym, Media, które łamią własne zasady, lub 8 najważniejszych momentów z żenująco katastrofalnego, epicko nudnego transmisji na żywo Joe Bidena. Większość wiadomości, artykułów i ogłoszeń w aplikacji Trump nie ma nazwiska autora; rzadko cytują źródła poza rządowymi komunikatami prasowymi i tweetami od zwolenników Trumpa i personelu Białego Domu. Aplikacja zawiera również publikacje kampanii, które atakują firmy zajmujące się mediami społecznościowymi, takie jak Twitter i Snapchat, krytykując je za postrzeganą stronniczość i brak przejrzystości z jednej strony, jednocześnie przyjmując niejasne i ukierunkowane na uwagę strategie.
Użytkownicy są zobowiązani do podania swojego numeru telefonu, pełnego imienia i nazwiska, adresu e-mail oraz kodu pocztowego. Kampania ma na celu zebranie numerów telefonów komórkowych od 40 do 50 milionów wyborców.
Zbieranie danych — jak sugerował komentarz Parscale — jest prawdopodobnie najpotężniejszą rzeczą, jaką robi aplikacja Trump 2020. Podczas rejestracji użytkownicy muszą podać numer telefonu do kodu weryfikacyjnego, a także swoje imię i nazwisko, adres e-mail i kod pocztowy. Zachęcamy ich również do udostępniania aplikacji swoim dotychczasowym kontaktom. Jest to część strategii kampanii mającej na celu dotarcie do 40-50 milionów obywateli, którzy mają głosować na reelekcję Trumpa: mówiąc wprost, kampania mówi, że zamierza zebrać każdy z numerów telefonów komórkowych tych wyborców . Ta strategia oznacza, że aplikacja wysyła również obszerne prośby o pozwolenie, prosząc o dostęp do danych o lokalizacji, tożsamości telefonu i kontroli nad funkcją Bluetooth słuchawki.
Aplikacja już spotkała się z krytyką, nie tylko ze strony badacze bezpieczeństwa, którzy odkryli, że ujawnili informacje które mogłyby umożliwić hakerom dostęp do danych użytkownika. Odpowiedź na to jasno określiła priorytety kampanii: szybko naprawili błąd po jego ujawnieniu, ale nadal maksymalizowali dane, które sami mogli zebrać. Chcą jak najwięcej danych wyborców, nawet jeśli nie chcą, aby były one narażone na ataki osób z zewnątrz — i będą z nich korzystać w dowolny sposób, jaki uznają za stosowny.
Powiązana historia
Wyczerpujący poradnik stojący za walką Trumpa z Twitterem Odpowiedź prezydenta na sprawdzenie faktów jego tweetów przez Twittera to ostatnia powtórka starej, nieudowodnionej skargi.Członek naszego zespołu badawczego odkrył, że aplikacja została skompilowana ze starszą wersją Androida, która nie zawiera niektórych najnowszych ulepszeń ochrony prywatności, i używa oprogramowania dostarczonego przez firmę o nazwie Phunware, znaną z gromadzenia informacji o lokalizacji osób i relacji z kampanii Trumpa, której rolę podkreślają m.in Śledztwo Wall Street Journal ostatni rok. Phunware znalazło się w kategorii major obserwacja niedawno za przyjęcie milionów dolarów w federalnych pożyczkach przeznaczonych na pomoc małym firmom w radzeniu sobie z koronawirusem, a w maju Nasdaq złożone dokumenty z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd w celu usunięcia spółki z giełdy w związku z jej finansami. Inwazyjne taktyki Phunware służące do gromadzenia danych i docierania do wyborców mają wylosowane porównania do Cambridge Analytica.
Team Joe: Twoje kontakty są krytyczne
Team Joe, aplikacja stworzona przez kampanię Joe Bidena, ma pewne podobieństwa do aplikacji Trumpa, ale jest to zupełnie inna propozycja. Robi pewne rzeczy, które robi aplikacja Trump, w tym wysyła użytkownikom powiadomienia o nadchodzących wydarzeniach związanych z kampanią lub sesjach szkoleniowych dla aktywistów cyfrowych. Ale tam, gdzie aplikacja Trump ma wiele zastosowań, od rozpowszechniania dostosowanych wiadomości do kampanii po transmisje na żywo z rajdów, Team Joe jest w dużej mierze stworzony do jednego celu: organizowania relacji. Ta koncepcja jest opisana w Cyfrowy zestaw narzędzi Team Joe :
Organizowanie relacyjne ma miejsce, gdy wolontariusze wykorzystują swoje istniejące sieci i relacje, aby wesprzeć naszego kandydata, Joe Bidena. Kontakt od przyjaciela do przyjaciela to jedna z najskuteczniejszych metod prowadzenia konstruktywnych rozmów na temat naszej kampanii, a także skuteczny sposób na przekonanie i zidentyfikowanie zwolenników… Dzwonimy do wyborców i członków społeczności, aby zidentyfikować zwolenników i przekonać przyjaciół i rodzinę do wsparcia Joe . Te rozmowy z ukierunkowanymi wyborcami i członkami społeczności, mające na celu zwiększenie poparcia, będą miały duży wpływ na wybór wiceprezydenta Bidena.
W praktyce oznacza to, że po pobraniu aplikacji zostaniesz poproszony o udostępnienie listy kontaktów, która jest następnie powiązana z plikami wyborców partii. System identyfikuje osoby, z którymi możesz mieć osobiste powiązania, które mogą zostać przekonane do głosowania na Bidena. Stamtąd monituje o wysłanie spersonalizowanych wiadomości potencjalnie niezdecydowanych.
Jeden z organizatorów wyjaśnia, jak to działa podczas orientacji w aplikacji Joe Biden Action Center:
Rozmowy, które prowadzisz z przyjaciółmi lub rodziną, są zawsze trochę bardziej znaczące. A czasami, kiedy dzwonię do wyborcy, mogli przejść coś bardzo traumatycznego, na przykład naprawdę złą hospitalizację, o której mogą nie chcieć rozmawiać z przypadkowym wolontariuszem… ale mogą porozmawiać z tobą o „Och, Tak. Miałem raka i to było okropne, ale ustawa o przystępnej cenie, Obamacare, naprawdę pomogła mi w tym procesie”. Jeśli więc chcesz nam w tym pomóc, możesz wysłać SMS-a do aplikacji pod numer 30330 lub jeśli nie chcesz tego robić, możesz po prostu przejść do joe.link/app.
Organizowanie relacyjne to zniuansowana wersja kierowania na dane. Jego zasady nie są nowe — obie kampanie prezydenckie Obamy w dużym stopniu opierały się na nim — ale podobnie jak wiele strategii komunikacji politycznej, ma konsekwencje, które zmieniają się wraz ze skalą, zaawansowaną analizą danych i automatyzacją. Aplikacja Biden wykorzystuje zaawansowane metody analizowania danych, ale nie jest do końca zautomatyzowana. Zaciera granicę między tym, co osobiste a tym, co polityczne.
Dzięki relacyjnej organizacji aplikacja Team Joe zaciera granicę między tym, co osobiste i polityczne.
Nasze ciągłe badania — które są głównie jakościowe i obejmują wywiady z twórcami technologii, specjalistami ds. marketingu politycznego i członkami kampanii — wykazały, że organizowanie relacji oparte na danych staje się podstawową strategią w kampaniach politycznych w USA. Rozmówcy wychwalają zalety spersonalizowane wiadomości tekstowe wysyłane przez wolontariuszy , praktyka dopracowana przez kampanię Berniego Sandersa. Ta i podobne formy organizowania relacji są już normą w Meksyku i Ameryce Łacińskiej, gdzie są wykorzystywane nie do zwiększania zaangażowania obywatelskiego, ale zamiast tego przez masowych manipulatorów dążących do przystosowania się do zwiększonej kontroli botów i marionetkowych kont. W naszym badaniu — w którym przeprowadzono wywiady z uczestnikami pod warunkiem zachowania anonimowości, co jest typowe w naszej pracy — jeden z wybitnych meksykańskich dziennikarzy rozwinął tę kwestię:
Cóż, w Ameryce Łacińskiej i Meksyku nie używamy botów ani oprogramowania. Zostało to pozostawione kilka lat temu, ponieważ było naprawdę łatwe do wykrycia na Twitterze lub Facebooku i przez badaczy takich jak ja… wkraczamy w erę propagandy wojennej i myślę, że w tym kierunku zmierza ten trend.
Czego od ciebie chcą
Jeśli chcesz zrozumieć, do czego naprawdę służą aplikacje Trump i Biden, porównaj uprawnienia wymagane w sklepie Google Play. Oprócz podstawowych uprawnień do sieci i powiadomień aplikacja Team Joe Campaign może poprosić o dostęp do Twoich kontaktów. Oficjalna aplikacja Trump 2020 ma znacznie dłuższą listę żądań dostępu. Chce czytać Twoje kontakty i znać Twoją dokładną i przybliżoną lokalizację (na podstawie GPS i sieci). Żąda możliwości odczytania stanu telefonu i tożsamości (niejasne uprawnienie, które czasami daje dostęp do unikalnych numerów urządzeń), parowania z urządzeniami Bluetooth (takimi jak sygnalizatory geolokalizacyjne) i być może odczytywania, zapisywania lub usuwania z kart SD w urządzeniu .
Wykorzystanie Bluetooth jest szczególnie godne uwagi, ponieważ może przechwytywać dane i kierować wiadomościami politycznymi do ludzi, którzy podróżują w przestrzeni fizycznej. Ta praktyka przeskoczyła do polityki z branży reklamowej. W jednym z ostatnich przykładów, beacony Bluetooth (nadajniki radiowe używane do śledzenia użytkowników telefonów komórkowych za pośrednictwem sygnałów Bluetooth) zostały znalezione w znaki na dziedzińcu kampanii . W innym, ludzie byli inwigilowani przy użyciu tych praktyk, kiedy szli do: Kościół . Nasz zespół badał, w jaki sposób to zjawisko – które nazywamy geopropaganda -wzrosło.
Gdy przechodzisz obok sygnalizatora umieszczonego w znaku kampanii lub innej części środowiska fizycznego, jesteś rejestrowany i identyfikowany za pomocą Bluetooth lub podobnych środków. Dane te są następnie wykorzystywane do tworzenia profilu, który można wykorzystać do reklamowania się Tobie lub osobom takim jak Ty. Jeden z konsultantów politycznych, z którymi rozmawialiśmy w ramach naszego badania, wyjaśnił, w jaki sposób ta praktyka rozwinęła się na długo przed utworzeniem aplikacji politycznych:
Są one [aplikacje] podłączone do różnych rynków, więc jeśli otworzysz Facebooka, Mapy Google lub Candy Crush, nawet jeśli nic nie zrobiłeś - jeśli masz włączony dostęp do lokalizacji na tych aplikacje, ta aplikacja będzie rejestrować Twoją lokalizację w momencie, w którym otworzyłeś tę aplikację, a następnie te informacje mogą zostać sprzedane stronie trzeciej.
Te strony trzecie obejmują brokerów danych, takich jak Acxiom lub Resonate, którzy są częścią wartej miliardy dolarów branży zajmującej się kupowaniem i sprzedawaniem danych zebranych z różnych źródeł. Aby zrozumieć, jak szczegółowe mogą być dane, poświęć chwilę na przejrzenie kategorii w Acxiom katalog produktów z danymi konsumenckimi . Kampanie polityczne kupują te informacje i łączą je z innymi danymi i narzędziami — na przykład z innych firm zajmujących się mediami społecznościowymi — w celu budowania podobnych odbiorców, do których należą osoby podobne do tych, których dane zostały zebrane. Oznacza to, że nawet jeśli masz wyłączone uprawnienia do lokalizacji, możesz zostać złapany w sieci polityków, ponieważ zachowujesz się podobnie do innych osób, które udostępniły ich Lokalizacja.
To sprawia, że aplikacje do kampanii są częścią większego systemu kapitalizmu nadzoru. Tak, dostarczają dane z pierwszej ręki o najsilniejszych zwolennikach kampanii. Ale są również zaprojektowane tak, aby wykorzystywać te dane do tworzenia list podobnych obywateli. Jednocześnie zapewniają infrastrukturę, która pomaga użytkownikom w tych zamkniętych środowiskach medialnych sprowadzać ludzi o podobnych poglądach poprzez organizowanie relacji za pomocą uzależniających strategii zaangażowania, które media społecznościowe i aplikacje udoskonaliły w ciągu ostatnich 20 lat.
Co następne? Spójrz na Indie
Aby zrozumieć przyszłość aplikacji do prowadzenia kampanii politycznych, warto zajrzeć do Indii. Premier Indii Narendra Modi, kontrowersyjny prawicowy populista, uruchomił swoją aplikację Namo w 2015 roku. Od tego czasu stała się jedną z najczęściej używanych aplikacji polityków na świecie, z ponad 10 milionami pobrań w sklepie Google Play. Aplikacja została wypchnięta przez oficjalne kanały rządowe i zebrał duże ilości danych przez lata poprzez nieprzejrzyste prośby o dostęp do telefonu. Pod koniec 2019 r. otrzymał metamorfozę, która obejmowała wydarzenia na żywo, instagramowe historie o Modi, zgrywalizowane strategie zaangażowania, sposoby przyjmowania mikro-darowizn i obietnice bezpośredniego kontaktu z premierem. Aplikacja prezydenta Trumpa to wyraźnie podąża za w tych śladach.
Inne taktyki Modiego mogą nam powiedzieć, dokąd zmierzają kampanie cyfrowe Trumpa i Bidena. Nadużywanie przez jego zespół WhatsApp i Twittera jest zasadniczo tajemnica publiczna , z komórkami zwolenników w lokalnych okręgach, którym powierzono zadanie rozpowszechniania informacji (i dezinformacji) na tych i innych kanałach, często za pośrednictwem wspólnych Dokumentów Google zawierających zatwierdzone tweety i obrazy stworzone przez szefów partii. Sama jego aplikacja jest płodnym propagatorem m jest informacją. a jego partia, BJP, również angażuje się w szeroko zakrojone kampanie ukierunkowane na dane, wspierane przez: dane pośrednik ekwiwalenty oraz rozwarstwienie społeczne narzucone przez system kastowy. Innym sygnałem, który widzimy, jest wzrost liczby scentralizowanych repozytoriów wiadomości podobnych do banków treści używanych przez Modiego i jego komórki. ten Kampania Bidena , choć z większą przejrzystością i bez skłonności do dezinformacji, wykorzystuje te skrypty podobnie jak zespoły Clintona i Obamy.
Powiązana historia
Dlaczego eksperci ds. bezpieczeństwa są przygotowani na kolejny hack-and-leak wyborczy Zrzut skradzionych danych w odpowiednim czasie może zmienić wybory w 2020 r. tak, jak zmieniły się w 2016 r.Podobieństwa między Trumpem i Modim są oczywiście głębsze niż ich aplikacje. Obaj politycy publicznie zaszczycony Trolle z Twittera. Obaj aktywnie pielęgnują wzajemne relacje z twórcami treści na radykalny i skrajnie prawicowy , ostatecznie dążąc do zbudowania bezpośredniej linii do tych grup ponad głowami strażników mediów i osób weryfikujących fakty. Podobieństwa pojawiają się również w ich codziennej retoryce, a Trump nazywa swoich cyfrowych aktywistów Armia dla Trumpa oraz Modi nazywający swoich lokalnych aktorów wojownikami IT.
Dla ruchów politycznych skupiających się wokół charyzmatycznego, nieliberalnego przywódcy przejście na zindywidualizowane aplikacje, które zacierają granicę między komunikacją rządową a prywatną, jest kolejnym krokiem w kierunku niezależności zarówno od mediów głównego nurtu, jak i platform mediów społecznościowych, które pozwoliły im stworzyć fakt. agnostyczny kanał komunikacji w pierwszej kolejności. Granica między rządem a kampanią też nie zawsze jest jasna. Samorządy często rozdają darmowe telefony z preinstalowaną aplikacją Modi. Swati Chaturvedi, indyjski dziennikarz i autor Jestem trollem: w tajnym świecie cyfrowej armii BJP , powiedział o aplikacji:
Tutaj robi się ciekawie, ponieważ [aplikacja jest] częściowo finansowana przez BJP, jest to narzędzie BJP, ale teraz jest oficjalnie używane przez rząd Indii. Więc jest tam ogromna szara linia. Jest to nakładanie się, ponieważ publikuje również materiały rządowe… to teraz epidemia fałszywych wiadomości…
Rząd to naciska. Wszędzie, gdzie pan Modi jedzie z zagraniczną wizytą, jest stragan… a ty po prostu tam wchodzisz i dostajesz zapis do aplikacji Namo i to jest jak jednokierunkowe narzędzie propagandy. Jest więc finansowany przez BJP, osobisty pomysł pana Modiego, własność intelektualną, ale teraz jest również forsowany przez rząd Indii.
Trumpa jak w kasynie Aplikacja kampanii wydaje się być jego własną próbą stworzenia jednokierunkowego narzędzia propagandy. Jego wdrożenie jest częścią globalnego trendu, opartego na latach nierozwiązanych problemów związanych z prywatnością i bezpieczeństwem w ekosystemie aplikacji. Jako badacze badający skrzyżowanie technologii i propagandy rozumiemy, że grupy polityczne mają tendencję do pozostawania w tyle za branżą reklamy komercyjnej. Ale kiedy nadrabiają zaległości, konsekwencje dla prawdy i dyskursu obywatelskiego mogą być druzgocące.
Szereg narzędzi do gromadzenia danych, z których korzystają aplikacje Trump i Modi, jest dziedzictwem środowiska mediów społecznościowych i aplikacji freemium, które jest manipulacyjne, nieprzejrzyste i celowo uzależniające, z mentalnością polegającą na pierwszym zbieraniu danych, a później zadawaniu pytań. Przez ostatnie pięć do dziesięciu lat wszechobecność tych narzędzi i ich wykorzystanie w danych nabieranie został dobrze udokumentowany. Jedyną odpowiedzią były sporadyczne regulacje dotyczące danych w poszczególnych stanach. W Europie RODO było dużym krokiem w kierunku znaczącej zgody i przejrzystości, ale oficjalna aplikacja Trump 2020 nie podlega jego jurysdykcji. Perspektywa globalna ma obecnie kluczowe znaczenie dla zrozumienia konsekwencji manipulacji politycznej napędzanej danymi i przygotowania się na kolejną falę dezinformacji. Kraje muszą współpracować, aby stworzyć skuteczne regulacje, a obywatele muszą tego od nich wymagać.
Minęło około pięciu lat, zanim strategie Modiego przeskoczyły z Indii do Stanów Zjednoczonych, a w ciągu najbliższych kilku lat jesteśmy na dobrej drodze, aby zobaczyć nadejście strategii wykorzystywanych w kampaniach dezinformacyjnych dotyczących ciemnych pieniędzy w Meksyku i Ameryce Łacińskiej. Meksykański dziennikarz, z którym rozmawialiśmy na potrzeby naszego badania, ujął to w ten sposób: Myślę, że to, co nadchodzi na całym świecie, będzie bardzo chaotyczne, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych. Myślę, że jesteś na krawędzi pewnego rodzaju wojna domowa za rok lub dwa... Będziesz miał dużo pracy.
— Jacob Gursky i Samuel Woolley są członkami Zespołu Badań Propagandy w Centrum Zaangażowania Mediów Uniwersytetu Teksańskiego w Austin.