Czy dolary demokracji mogą utrzymać prawdziwe dolary z dala od polityki?

Seattle dało mieszkańcom 100 dolarów, starając się, aby składki miasta na kampanię były bardziej reprezentatywne dla jego elektoratu. Teraz program się rozprzestrzenia.





podpisanie vouchera demokratycznego

Miasto Seattle

28 kwietnia 2021

Teresa Mosqueda spędzała całe dnie prosząc ludzi o kandydowanie na urząd. Jako liderka związkowa i Amerykanka pochodzenia meksykańskiego w trzecim pokoleniu z Seattle stwierdziła, że ​​najskuteczniejszym sposobem rozwiązania problemów rodzin pracujących jest zachęcanie ludzi, którzy kiedyś ich doświadczyli, do wejścia do polityki. Ale kiedy ludzie prosili ją o ucieczkę, Mosqueda odmawiała, powołując się na przeszkodę, z którą boryka się większość Amerykanów: nie było jej na to stać.

To się zmieniło, gdy dowiedziała się o kuponach demokratycznych— program finansowany przez podatników który wysyła mieszkańcom Seattle cztery 25-dolarowe certyfikaty do przekazania lokalnym kandydatom. Oznaczało to, że więcej osób mogło uczestniczyć w lokalnych kampaniach i więcej osób, takich jak Mosqueda, mogło biegać.



Kwestia miast

Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2021 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Przekazany w 2015 roku przez inicjatywę głosowania, program bonów Seattle był pierwszym tego typu w kraju. Proszenie o duże datki jest niewygodne dla wielu kandydatów, mówi Mosqueda, obecnie członek rady miasta: Nie znam osobiście ludzi, którzy mają 5000 dolarów do rozdania. Teraz kupony oznaczają, że kandydaci nie muszą polegać na darczyńcach z tak głębokimi kieszeniami. Nie chcesz czuć się związanym z bogatymi korporacjami lub osobami prywatnymi, mówi.

Jak pokazują ostatnie dwa wybory do rady miejskiej w Seattle, program nie powstrzymał… wpływ tych mega-darczyńców , ani nie zróżnicował radykalnie bazy darczyńców Seattle, która czerpie głównie ze starszej białej populacji. Ale badania opublikowane w 2019 roku w Dziennik Wyborczy pokazuje, że to z pewnością osłabił te wpływy ; wyborców, którzy przekazali darowizny w wyborach w Seattle 2017 i 2019, użytkownicy bonów byli mniej zamożni niż darczyńcy gotówki .



Teraz, gdy Seattle wprowadza bony demokratyczne do swojego wyścigu burmistrzów, miasto dąży do dalszego osłabienia wpływów wielkich darczyńców ( Amazon przeznaczył 350 000 dolarów na wybór ostatniego burmistrza ), przyciągając więcej małych. I podczas gdy niektóre inne gminy, takie jak Nowy Jork a Waszyngton, DC, próbują zdemokratyzować finansowanie kampanii poprzez dopasowywanie i pomnażanie małych datków, krytycy twierdzą, że te programy są znacznie mniej dostępne. Aby wziąć udział, nadal musisz mieć własne pieniądze, mówi Brian McCabe, jeden z badaczy, którzy kierowali badaniem w 2019 roku.

Rzeczywiście, być może największym sukcesem programu, według McCabe i współautorki Jen Heerwig, jest sama liczba darczyńców, który przyciąga. Prawie 8% elektoratu Seattle przekazało darowizny lokalnym kandydatom w 2019 r., w porównaniu z zaledwie 1,3% w 2015 r. To sprawia, że ​​Seattle jest krajowym liderem w finansowaniu kampanii lokalnych, mówi McCabe.

„Ma się wrażenie, że system nie działa zgodnie z zamierzeniami i że zwykli ludzie – czy to postępowi, niezależni, konserwatywni – nie są reprezentowani”.



Niedawny sondaż wśród ponad 1000 wyborców przeprowadzony przez HarrisX dla portalu z wiadomościami politycznymi The Hill ujawnił, że 57% uważa, że ​​amerykański system polityczny działa tylko dla osób mających pieniądze i władzę . Ponieważ Seattle ma na celu bezpośrednie zachęcanie do kampanii osób pozbawionych tych korzyści, wiele innych miast w USA zastanawia się, czy kupony demokratyczne są odpowiedzią na ten problem.

Andrew Allison, założyciel komitetu działań politycznych Austinites for Progressive Reform w stolicy Teksasu, niedawno zebrał 20 000 podpisów potrzebnych do uzyskania kuponu na inicjatywę w maju.

W Austin około 70% darowizn pochodzi z zaledwie trzech z naszych 10 okręgów, mówi Allison. A tego rodzaju koncentracja darczyńców nie zgadza się z ideą jednej osoby, jednego głosu.



Wydobyć słowo

W 2019 roku czterech z dziewięciu kandydatów do rady miejskiej Seattle, którzy po raz pierwszy zgłosili się do rady miejskiej, stwierdziło, że nie startowaliby, gdyby nie talony demokratyczne, wynika z raportu BERK Consulting z 2020 roku. W tym roku spośród 12 kandydatów na burmistrza, którzy zostali potwierdzeni na początku kwietnia, ośmiu przyjmuje bony, w tym Colleen Echohawk .

Pochodzę ze społeczności, w której często nie uczestniczymy w kampaniach politycznych, mówi Echohawk, który byłby pierwszym rdzennym burmistrzem miasta. Gdybym mógł przekazać darowiznę, wyniosłoby to 10 USD.

Echohawk w widocznym miejscu umieszcza kupony demokratyczne na swojej stronie internetowej i Instagramie. Ale mówi, że wielu jej zwolenników nadal nie ma pojęcia, kim oni są.

To może być największa wada programu; w 2019 roku mniej niż 40 000 mieszkańców Seattle – około 5% populacji – wykorzystało swoje kupony. Wiele osób myli je z wiadomościami-śmieciami. Chociaż mieszkańcy Seattle mogą wyrazić zgodę wirtualne vouchery lub poproś o wymianę online , większość nadal nie wie, że program istnieje. A nawet fani bonów demokratycznych zastanawiają się, dlaczego wszyscy właściciele nieruchomości w Seattle powinni płacić — choć tylko 8 dolarów rocznie — za program, z którego korzysta szczupła mniejszość.

Jeśli nadal masz super PACs i prywatne finansowanie dostępne dla kandydatów, nie sądzę, że jest to dobry sposób na wyciągnięcie pieniędzy z polityki, mówi Paul Gessing, dyrektor generalny Fundacji Rio Grande, który był podniecony kiedy pojawiła się propozycja bonów demokratycznych pokonany w jego rodzinnym mieście Albuquerque w Nowym Meksyku w 2019 roku.

W 2017 roku Pacific Legal Foundation, libertariańska kancelaria prawnicza, pozwała Seattle, twierdząc, że bony demokratyczne naruszyły jej wolność słowa, przeznaczając pieniądze z podatków na kampanie, których nie wspierała. Ale stanowy sąd najwyższy podtrzymał program.

Jak sprawić, by następne wybory były jeszcze bezpieczniejsze? Przy rekordowej frekwencji pomimo chorób i dezinformacji, wybory w 2020 roku zakończyły się sukcesem. Ale przyszłe wybory nie pójdą tak dobrze bez trochę pracy.

Mimo to większość Amerykanów popiera przepisy, które: ograniczyć rolę pieniądza w polityce , zgodnie z raportem Pew z 2018 roku.

Jack Noland, kierownik ds. badań w RepresentUs, organizacji non-profit zajmującej się reformą finansowania kampanii, wskazuje na kilka przepisów, które mogą w tym pomóc, w tym ustawę antykorupcyjną, która ma powstrzymać przekupstwo polityczne. Twierdzi jednak, że programy bonów mają na celu przekształcenie całego procesu politycznego, a nie tylko jego wyniku, poprzez zachęcanie kandydatów do dotarcia do szerszego grona wyborców.

Jako dowód szerokiego zainteresowania programem bonów, wskazuje na: Ustawa o ludzi niedawno uchwalona przez Izbę Reprezentantów USA. Zawiera program, który: pilotażowe kupony demokratyczne dla kandydatów na Kongresy w trzech stanach, do wyboru przez Federalną Komisję Wyborczą. Po drugiej stronie partyzantów, mówi Noland, istnieje poczucie, że system nie działa zgodnie z zamierzeniami i że zwykli ludzie – niezależnie od tego, czy są postępowi, niezależni, konserwatywni – nie są reprezentowani.

Julia Hotz jest dziennikarką informującą o tym, co działa na problemy społeczne.