211service.com
Czy działają aplikacje do cyfrowego śledzenia kontaktów? Oto, co musisz wiedzieć.
Maksim Goncharenok/Pexels
We wczesnych dniach pandemii Covid-19 kilka konkurencyjnych projektów rozpoczęło się wokół zwodniczo prostej koncepcji: Twój telefon może Cię ostrzec, jeśli skrzyżowasz ścieżki z kimś, kto później uzyskał wynik pozytywny. Jeden system dla tych powiadomień o ekspozycji szybko się przyjął. Został zaprojektowany w nieprawdopodobnym akcie współpracy przez Apple i Google, które wydały pierwszą wersję w maju.
Jak działają aplikacje Apple-Google do śledzenia kontaktów?
Gdy włączysz powiadomienia o ekspozycji, telefon zacznie używać Bluetooth do ciągłego skanowania w poszukiwaniu telefonów w pobliżu, robiąc to samo. (Dzieje się to w tle i jest zaprojektowane tak, aby nie zużywać dużo dodatkowej baterii).
Kiedy łączą się dwa telefony, wymieniają się anonimowymi kodami identyfikacyjnymi. Twój telefon rejestruje, ile czasu spędzasz w pobliżu drugiego urządzenia, i zgaduje, jak daleko jesteś, na podstawie kombinacji czynników, takich jak orientacja telefonu i siła sygnału z drugiego telefonu.
Jeśli wynik testu na Covid-19 jest pozytywny, Twój wydział zdrowia zapyta, czy chcesz powiadomić osoby, które mogłeś narazić. Jeśli się zgodzisz, otrzymają kod do wejścia do aplikacji. Ten kod upoważnia telefon do wysyłania kodów identyfikacyjnych — nadal anonimowych — do centralnego serwera zarządzanego przez stanowy lub krajowy organ ds. zdrowia.
Tymczasem Twój telefon okresowo sprawdza serwer pod kątem nowych identyfikatorów, które zostały powiązane z pozytywnymi testami i porównuje je z tymi, które zebrał w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Jeśli Twój telefon uzna, że znajdował się w promieniu sześciu stóp od oznaczonych urządzeń przez co najmniej 15 minut dziennie, otrzymasz alert, że mogłeś zostać narażony, w tym informacje o tym, co dalej.
Jak wygląda skuteczne śledzenie kontaktów?
Skuteczne śledzenie kontaktów, niezależnie od tego, czy jest wykonywane przez człowieka, czy przez aplikację, jest procesem trójstopniowym: zidentyfikować, kto ma wirusa, zidentyfikować, z kim te osoby spędzały czas, i przekonać te kontakty, aby zostały w domu.
Dostęp do testów pozostaje podstawowym problemem — aplikacje nie mogą działać, jeśli użytkownicy nie zostaną przetestowani pod kątem covid-19. A jeśli ludzie otrzymają testy, muszą zaufać swoim rządom (lub firmom technologicznym), aby wprowadzić pozytywne wyniki do aplikacji. Wreszcie, każdy, kto otrzyma powiadomienie o narażeniu, musi zasięgnąć porady dotyczącej prawidłowej izolacji.
Jak aplikacje do śledzenia kontaktów radzą sobie z prywatnością?
Departamenty zdrowia miały trudności z budowaniem zaufania w zakresie śledzenia kontaktów. Niedawny Ankieta ławek odkryli, że 40% Amerykanów raczej nie będzie rozmawiać z ręcznymi znacznikami kontaktu. I pomimo wielu warstw anonimowości, aplikacje do powiadamiania o narażeniu zyskały znaczną krytykę dotyczącą obaw związanych z prywatnością. Zostały wezwane przez Amnesty International, grupy ochrony konsumentów, a nawet 39 amerykańskich prokuratorów generalnych.
Departamenty zdrowia mogą korzystać z technologii chroniącej prywatność od Google i Apple i nadal prosić użytkowników o przesłanie im numeru telefonu, jeśli otrzymają powiadomienie o narażeniu. Chociaż ta funkcja jest całkowicie dobrowolna — aplikacje nadal działają, jeśli użytkownicy nie dodają swoich numerów — wiele rządów nie pyta, aby ludzie czuli się bezpieczniej w kwestii prywatności.
Skupienie się na prywatności oznacza pewne kompromisy. Gdyby ludzie byli gotowi porozmawiać ze znacznikami kontaktowymi po otrzymaniu powiadomienia o narażeniu, mogliby pomóc ekspertom ds. zdrowia publicznego zrozumieć rozprzestrzenianie się choroby.
Czy działają aplikacje do śledzenia kontaktów?
Istnieją dowody na to, że aplikacje mogą pomóc przez zerwanie łańcuchów transmisyjnych i zapobieganie nowym przypadkom, nawet bez mnóstwa użytkowników. Mogą być przydatne jako część Model sera szwajcarskiego : mimo że każde podejście ma dziury, ułożenie wielu z nich razem może stworzyć solidną barierę. Nie jest jednak jasne, w jakim stopniu powiadomienia o narażeniu wpływają na zmianę zachowania ludzi, zwłaszcza że trudno jest śledzić, ile osób otrzymuje powiadomienia o narażeniu, a później test jest pozytywny.
Wielu ekspertów z niepokojem śledzi postępy w irlandzkiej aplikacji, z której aktywnie korzysta ponad trzecia część dorosłej populacji . Od połowy lipca do połowy października użytkownicy przesłali 3000 pozytywnych wyników, co stanowi około 11% potwierdzonych przypadków. W październiku Irlandia stała się pierwszym krajem w Europie, który ponownie nałożył ogólnokrajowa blokada . (Wskaźnik nowych przypadków przypadających na mieszkańca spadł niemal natychmiast i wynosi obecnie jedną szóstą wskaźnika w Ameryce).
Niestety, obietnica rozwiązania dla smartfonów jest sprzeczna z jedną z najostrzejszych realiów pandemii: marginalizowane grupy na całym świecie kurczą się i umierają na Covid-19 w tempie znacznie wyższym niż osoby o większej sile społeczno-ekonomicznej. Osoby z tych grup są również mniej podatne na testy w pierwszej kolejności. Aplikacje na smartfony mogą nie być tak pomocne w takich społecznościach, zwłaszcza jeśli członkowie mają uzasadnione powody, by nie ufać rządowi.
Co jest następne?
Podczas gdy wiele krajów ma teraz krajowe aplikacje , w Stanach Zjednoczonych nie podjęto żadnych wysiłków federalnych, które są najgorętszym miejscem koronawirusa na świecie. Zamiast tego wydziały zdrowia w poszczególnych stanach amerykańskich zostały zmuszone do stworzenia mozaiki aplikacji.
Powiadomienia o ekspozycji w całym stanie mogą wreszcie nabrać tempa. We wrześniu Google i Apple zaczęły zezwalać agencjom zdrowia w USA na oferowanie powiadomień o ekspozycji bez tworzenia własnych aplikacji. Narzędzie o nazwie Exposure Notifications Express jest wbudowane w systemy operacyjne od iOS 13.7. Oznacza to, że użytkownicy iPhone'a mogą po prostu włączyć powiadomienia w menu ustawień. Tymczasem Google ma gotową aplikację, którą dostosowuje do każdego stanu.
Jedną z głównych przeszkód na drodze jest fragmentaryczny system zarządzania identyfikatorami lub kluczami związanymi z pozytywnymi testami. Użytkownicy nie otrzymywali powiadomień od osób, które korzystały z aplikacji z innych stanów. W sierpniu Amerykańskie Stowarzyszenie Laboratoriów Zdrowia Publicznego zbudowało wspólny serwer, który znacznie ułatwia aplikacjom komunikowanie się ze sobą i wysyłanie kluczy przez linie stanowe. Jak dotąd Waszyngton, DC i 12 stanów — głównie na Wschodnim Wybrzeżu — uruchomiły aplikacje korzystające z tego systemu, a cztery kolejne mają programy pilotażowe