Internet nie musi być zły dla demokracji

Nowa forma ankiety internetowej wykorzystuje crowdsourcing i wizualizację danych, aby ujawnić ukryte niuanse w partyzanckich debatach. 2 czerwca 2017





Od ostatnich kontrowersyjnych wyborów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji oskarżenia, że ​​Internet i media społecznościowe sieją podziały polityczne, krążyły szybko i gęsto. Założyciel i dyrektor generalny Facebooka, Mark Zuckerberg, zobowiązał się nawet do rozpoczęcia prac nad technologią, która zmieni energię interakcji online w bardziej pozytywną siłę (patrz Potrzebujemy więcej alternatyw dla Facebooka).

Mały, w dużej mierze samofinansujący się amerykański startup pol.is pracuje nad podobnym projektem dłużej niż Zuckerberg i ma już obiecujące wyniki. Interaktywne, crowdsourcingowe narzędzie ankietowe firmy może być wykorzystywane do generowania map opinii publicznej, które pomagają obywatelom, rządom i prawodawcom odkrywać niuanse porozumienia i niezgody w istniejących spornych kwestiach. W 2016 r. informacje te pomogły rządowi Tajwanu przełamać sześcioletni impas w kwestii regulowania sprzedaży alkoholu w Internecie, spowodowany zakorzenionymi, odmiennymi poglądami obywateli na temat tego, jakie przepisy powinny obowiązywać.

Dzięki temu różne strony stopniowo przekonały się, że pomimo powierzchownych nieporozumień dzielą te same obawy, mówi Audrey Tang, tajwańska minister ds. cyfryzacji. Rząd wyspy rutynowo wysyła teraz ankiety Pol.is za pomocą reklam na Facebooku i do grup specjalnego zainteresowania. Wykorzystała również system, aby pomóc w ustaleniu, jakie zasady powinny obowiązywać w przypadku wypożyczalni Airbnb i usług mobilnych, takich jak Uber.



Oprogramowanie open-source firmy Pol.is jest przeznaczone do obsługi interaktywnych ankiet online dotyczących konkretnego zagadnienia. Ludziom pokazuje się serię krótkich stwierdzeń dotyczących aspektów szerszego problemu — na przykład kierowcy Ubera powinni potrzebować takich samych licencji, jak kierowcy taksówek — i proszeni są o kliknięcie, aby zasygnalizować, że się zgadzają lub nie. Ludzie mogą dodawać własne nowe wypowiedzi, aby inni mogli na nie odpowiedzieć. Gąszcz krzyżujących się odpowiedzi jest używany do automatycznego generowania wykresów, które przedstawiają różne skupiska opinii, ułatwiając dostrzeżenie punktów, w których ludzie mają tendencję do nakładania się lub nie zgadzają.

Colin Megill, współzałożyciel i dyrektor generalny Pol.is, twierdzi, że takie podejście daje rządom i partiom większą szansę zrozumienia, na czym naprawdę zależy ludziom, niż zabieganie o lawinę postów w mediach społecznościowych lub komentarzy e-mailowych. Mówi, że jest to obecnie problem dla prawodawców na całym świecie. Możemy im pomóc zrozumieć, co czuje elektorat.

Czytaj dalej Ukarany negatywnymi skutkami mediów społecznościowych Mark Zuckerberg mówi, że w tym procesie poprawi swoje usługi i ulepszy społeczeństwo. Czy jakakolwiek firma powinna być tak potężna?

Alternatywa , postępowa duńska partia polityczna z dziewięcioma członkami parlamentu, pilotuje Pol.is, aby dać swoim członkom bardziej bezpośrednią rolę w formułowaniu polityki. Jon Skjerning-Rasmussen, starszy koordynator procesu w partii, mówi, że sposób, w jaki wizualizacje Pol.is są udostępniane ludziom w trakcie ankiety — pozwalając im zobaczyć, jak ich opinie są porównywalne z opiniami innych — pomaga ludziom zaangażować się w to narzędzie.



Normalne sondowanie prosi użytkownika o wniesienie wkładu, ale rzadko daje coś w zamian, mówi. Jednym z rezultatów prób narzędzia Alternativet jest ponowne przemyślenie podejścia partii do idei powszechnego dochodu podstawowego. Pol.is ujawnił, że wtajemniczeni partyjni utworzyli entuzjastyczny klaster wokół idei, która została odizolowana od bardziej ostrożnych uczuć szerszego grona członków.

Megill ma nadzieję, że Pol.is wkrótce dostanie próbę w Stanach Zjednoczonych, powołując się na trwające rozmowy na szczeblu federalnym i stanowym.

Graham Smith , dyrektor Centre for the Study of Democracy na Uniwersytecie Westminster w Londynie, chwali sposób, w jaki projekt Pol.is zachęca ludzi do angażowania się w pomysły w sposób bardziej merytoryczny niż jest to możliwe w przypadku usług komercyjnych, które dominują w życiu online.



Wiele organizacji korzysta z Twittera i Facebooka, aby zaangażować opinię publiczną, ale nie są to narzędzia ani platformy zaprojektowane z myślą o demokratycznych ideałach, mówi. Smith pracuje nad projektem, który przetestuje Pol.is jako sposób na usprawnienie dyskusji w artykułach internetowych.

Mimo to potrzeba więcej testów i studiów przypadków, aby udowodnić, w jaki sposób i gdzie narzędzia mogą być pomocne (lub nie), mówi Smith. I jak każdy system umieszczony w Internecie, platforma Pol.is będzie musiała stawić czoła próbom obalenia lub złamania jej w miarę wzrostu, czy to ze strony politycznych grup nacisku, czy też intrygantów. Megill mówi, że wizualizacje Pol.is czynią astroturfing bardzo oczywistym, ujawniając, kiedy wiele osób przedstawia identyczne poglądy – ale otwartość tych danych może również pomóc w próbach bardziej ukrytego wpływania na malowany obraz. Polityczne hacki i trolle internetowe są niczym innym, jak nie innowacyjnymi.

ukryć