Inwestowanie w technologię, na którą warto poczekać





Separacja cieczy nie znalazłaby się na szczycie listy większości ludzi zmieniających świat technologii. Ale pomyśl o tym: każdego dnia amerykańskie firmy oddzielają chemikalia w miliardach reakcji, aby wytwarzać żywność i napoje, leki i paliwo. W rzeczywistości proces ten jest tak powszechny w warunkach przemysłowych, że zużywa tyle samo energii, co wszystkie amerykańskie samochody i ciężarówki razem wzięte. Stanowi 12 procent całego zużycia energii w USA, mówi Shreya Dave, współzałożyciel rocznego start-upu Via Separations. To 80% kosztów wytworzenia substancji chemicznej, 75% kosztów wytworzenia farmaceutyku.

Dzieje się tak głównie dlatego, że technologia separacji opiera się w dużej mierze na marnotrawnej i czasochłonnej procedurze, która prawie nie zmieniła się od 100 lat: wykorzystaniu ciepła do wrzenia i kondensacji chemikaliów do czystej postaci. Filtrowanie cieczy za pomocą membrany jest bardziej wydajne, ale trudno jest znaleźć wystarczająco stabilną, aby uniknąć reakcji z chemikaliami, które ma filtrować, lub wystarczająco drobną, aby filtrować nanocząsteczki. Podczas prowadzenia badań doktoranckich na temat odsalania wody w laboratorium Jeffreya Grossmana w MIT, Dave pomogła opracować membranę, która jest zarówno elastyczna, jak i chemicznie stabilna. Kluczem był utleniający grafit — ten sam materiał, którego używa się do ołówka. A dzięki precyzyjnemu dopasowaniu struktury grafitu Dave i jej koledzy zoptymalizowali membranę do filtrowania chemikaliów w optymalnym miejscu od jednego do 100 nanometrów, czego wymaga wiele procesów przemysłowych. Dave i jej partner biznesowy, Brent Keller, mają nadzieję, że ich membrany zmienią duży sektor naszej gospodarki i naszego środowiska — i potencjalnie zapewnią również bonanzę dla inwestorów.

Taki pomysł miał na myśli MIT w 2016 roku, kiedy wystartował Silnik , nowy fundusz venture capital – slash – akcelerator – slash – laboratorium, który ma pomóc start-upom na wczesnym etapie negocjować przepaść między obiecującą technologią w laboratorium a zmieniającym świat biznesem. Dążymy do rzeczy, które naszym zdaniem mogą mieć ogromny wpływ na świat i pomagamy im skrócić drogę na rynek, mówi dyrektor generalna i partnerka zarządzająca Katie Rae. The Engine inwestuje w coś, co nazywa twardymi start-upami technologicznymi – te, które wymagają drogiego specjalistycznego sprzętu lub dłuższych ram czasowych niż jest to realistyczne w przypadku większości funduszy venture capital, które chcą, aby ich inwestycje zwróciły się w ciągu 10 lat lub mniej. Chociaż realizuje wielkie idee, które mogą zająć więcej czasu, dodaje Rae, kompromis polega na tym, że rynki muszą być ogromne.



Współzałożyciele Via Separations, Shreya Dave i Brent Keller. OPŁATA DOUG/ DZIĘKI UPRZEJMOŚCI SILNIKA

Mieszcząca się za skromną witryną sklepową na Central Square w Cambridge, siedziba The Engine o powierzchni 26 000 stóp kwadratowych jest domem dla siedmiu startupów, w tym iSee, który pracuje nad sztuczną inteligencją, aby uczynić autonomiczne samochody bardziej praktycznymi, oraz Analytical Space, która planuje wprowadzić uruchomić sieć satelitów o niskiej orbicie, aby przesyłać duże ilości danych z kosmosu za pomocą laserów — z prędkością 10 razy większą niż radiowa za mniej więcej cenę planu transmisji danych w sieci komórkowej. Silnik zapewnia zasoby, które pomagają tym startupom rozwijać ich technologie, z dotychczasowymi inwestycjami wynoszącymi od 500 000 do 2 milionów dolarów i wykorzystaniem dedykowanej powierzchni biurowej oraz wspólnej przestrzeni laboratoryjnej i produkcyjnej tak długo, jak tego potrzebują. Rae i jej zespół oferują również porady biznesowe i kontakty, aby pomóc im znaleźć klientów.

Dążymy do rzeczy, które naszym zdaniem mogą mieć ogromny wpływ na świat i pomagamy im skrócić drogę na rynek.



Dzięki temu wsparciu Dave i Keller odkryli, jak w ciągu ostatniego roku zwiększyć 25-krotnie membrany, powiększając je z rozmiaru żetonu pokerowego do rozmiaru tortu. Jednak większym wyzwaniem jest stworzenie czegoś na tyle niezawodnego, by można go było wykorzystać w zakładzie chemicznym lub rafinerii ropy naftowej. W międzyczasie Rae i jej zespół pomogli Via Separations dotrzeć do klientów ze świata produkcji żywności. Oddajemy nasze prototypy w ręce klientów, więc nie spędzamy kolejnych dwóch lat na opracowywaniu idealnej membrany, która nie rozwiąże żadnego z ich problemów – mówi Dave.

Pomysł na The Engine pojawił się, gdy MIT finalizował rozwój nieruchomości w centrum biotechnologii i oprogramowania Kendall Square. Skupiliśmy się na tym, co MIT może zrobić, co byłoby dodatkowe i korzystne, mówi wiceprezes wykonawczy i skarbnik Israel Ruiz. W rozmowach z naukowcami i inżynierami dowiedział się, że największą potrzebą jest pokonanie doliny śmierci między wytworzeniem innowacji w laboratorium a wprowadzeniem jej na rynek. Jest to szczególnie trudne w branżach, które wymagają zaawansowanego sprzętu, takiego jak energia alternatywna, transport, przestrzeń kosmiczna i urządzenia medyczne, a zatem mogą wymagać większych inwestycji kapitałowych z góry niż przedsięwzięcia cyfrowe. Powiedzieli, że potrzebujemy pieniędzy, ale potrzebujemy również dostępu do infrastruktury i specjalistycznego sprzętu oraz musimy stworzyć społeczność, mówi Ruiz. Te elementy złożyły się w The Engine.

Koncepcja ta współgrała z wizją prezesa MIT, Rafaela Reifa, dotyczącą sadów innowacyjnych, którą wyraził w artykule opublikowanym w 2015 roku w Washington Post . Napisał, że takie środowiska mogą zapewnić to, czego same uniwersytety nie mogą zapewnić: przestrzeń fizyczną, mentoring i finansowanie pomostowe dla przedsiębiorców w celu przekształcenia nowej nauki w możliwe do zrealizowania produkty. Dodał: To sprawiłoby, że inwestowanie w materialne lub materialno-cyfrowe innowacje hybrydowe nie byłoby bardziej ryzykowne niż inwestowanie w czysto cyfrowe.



Inwestorzy, którzy finansują tego rodzaju technologie, być może będą musieli dłużej czekać na zwrot, ale to nie znaczy, że działają charytatywnie. Joe Lassiter, starszy kolega z Harvard Business School, który studiował alternatywne modele kapitału wysokiego ryzyka, uważa, że ​​wielu inwestorów z radością czeka na rozwój firmy, o ile czują, że w końcu uzyskają większe zyski. A Lassiter uważa, że ​​korzyści mogą być znaczne. Ponieważ wiele z tych przedsięwzięć miało w przeszłości problemy z uzyskaniem finansowania, stanowią one niewykorzystane zasoby rozwiązań, jak to ujął. Wiele z nich jest w pewnym stopniu niedocenianych.

dzięki uprzejmości silnika

Dyrektor generalny Engine, Rae, zainteresował się rozwijaniem przedsięwzięć na wczesnym etapie podczas pracy w Microsoft Startup Labs na Kendall Square. Mówi, że w inwestycjach na późnym etapie patrzysz na liczby i skalowanie. Natomiast w inwestycjach na wczesnym etapie Twoje pieniądze przeznaczane są na rozwój samego produktu.



Odeszła z Microsoftu w 2010 roku, aby prowadzić bostońskie biuro Techstars, program akceleracyjny, który daje startupom 120 000 dolarów i trzy miesiące mentoringu. Później zebrała wraz z kolegami własny fundusz na wczesne etapy, Project 11 Ventures. Potem zadzwonił MIT. Instytut przeznaczył 25 milionów dolarów na zalążek funduszu, a Rae pomógł zebrać łącznie 200 milionów dolarów dzięki wkładom od prywatnych inwestorów i dużych funduszy rodzinnych.

Odważnie wkraczamy w ten świat z wieloma zasobami, mówi Ruiz. Nie będziemy małym graczem. Jednak z założenia MIT pozostawia decyzje inwestycyjne Rae i jej zespołowi, w skład którego wchodzi jej były partner z Projektu 11, Reed Sturtevant, obecnie partner generalny The Engine. Przyznaje, że badają niezbadane terytorium, podejmując ryzyko związane z niesprawdzonymi technologiami, ale twierdzi, że jest to zgodne z projektem. Mówimy: „Nie mamy dowodów, że to zadziała, ale dowiemy się tego” – mówi Rae. Dla wielu ludzi to powoduje skrajny niepokój, ale dla Reeda i dla mnie to tylko nasza strefa komfortu.

  • Przestrzeń analityczna

    Technologia: Używanie laserów do przesyłania danych z kosmosu
    Jak może zmienić świat: Stworzenie sieci satelitów przekazujących dane dla danych teledetekcyjnych może umożliwić analizę na poziomie planety.

  • Odnawialne źródła energii

    Technologia: Akumulatory nowej generacji na bazie siarki
    Jak może zmienić świat: Umożliwienie energii odnawialnej zastąpienia paliw kopalnych w podstawowym obciążeniu sieci energetycznej.

  • C2Sense

    Technologia: Cyfrowy nos wykorzystujący technologię wykrywania gazu
    Jak może zmienić świat: Zniszczenie biliona dolarów traconych rocznie z powodu zmarnowanej żywności i połączenie prawdziwego świata zapachów z cyfrowym światem danych.

  • Widzę

    Technologia: Sztuczna inteligencja do autonomicznych samochodów
    Jak może zmienić świat: Umożliwienie autonomicznym samochodom podejmowania zdroworozsądkowych decyzji dotyczących nawigacji.

  • Kytopen

    Technologia: Zautomatyzowana platforma inżynierii komórkowej
    Jak może zmienić świat: Umożliwienie szybszego opracowywania bioinżynieryjnych chemikaliów do leków, biopaliw i nie tylko.

  • Przez separacje

    Technologia: Membrany do filtrowania nanocząstek
    Jak może zmienić świat: Radykalne obniżenie kosztów energii w procesie niezbędnym do produkcji żywności, leków i paliw.

  • Bio dźwięk

    Technologia: USG o niskiej częstotliwości do dostarczania leków
    Jak może zmienić świat: Szybkie, ukierunkowane dostarczanie leków na trudne do leczenia schorzenia, takie jak choroby przewodu pokarmowego, bez zastrzyków lub tabletek.

Sztuczka do inwestowania w niesprawdzone technologie, mówi Rae, polega na metodycznym usuwaniu jak największego ryzyka. Tak więc przedsięwzięcie musi sprawdzić szereg pól, zanim The Engine rozważy inwestycję. Po pierwsze, mówi, musi istnieć zespół przedsiębiorców, który wierzy, że to jest ich życiowa misja. Po drugie, szuka pomysłu, który może wywołać ogromny wpływ. I po trzecie, szuka dowodów na to, że firma ma jasny plan. Mówią, że możemy zrobić każdą z tych ośmiu rzeczy, a my wybraliśmy trzecią i oto dlaczego. Potrafią opowiedzieć logiczną historię o tym, dlaczego i jak systematycznie przenosi je z punktu A do punktu B, mówi Rae. Jeśli to odpowiedni zespół, właściwy plan i wydaje się, że jest na właściwej ścieżce, zaczynamy się bardzo ekscytować.

Rae i jej koledzy pomagają stworzyć nowy model, podobny do sposobu, w jaki kilku pionierów VC zauważyło 20 lat temu, że biotechnologia wymaga innego modelu finansowania niż high-tech, mówi Amir Nashat z Polaris Partners. Możesz myśleć o inwestowaniu jak o oprogramowaniu do rozpoznawania wzorców, mówi Nashat, który jest członkiem Komitetu Doradczego ds. Inwestycji The Engine. Znamy się na biotechnologii. Nauczyliśmy się wszystkiego, jak radzić sobie z ryzykiem. Nigdy nie zainwestowalibyśmy w technologię kosmiczną na wczesnym etapie. Potrzeba kogoś zaznajomionego z tą branżą, aby rozpoznać możliwości.

The Engine nie jest jedyną organizacją zabiegającą o inwestorów dla takich startupów. Kolejną jest Propel(x), platforma inwestycyjna z siedzibą w San Francisco, którą Swati Chaturvedi współtworzył cztery lata temu. Grupa wyrosła z grupy aniołów biznesu dla absolwentów MIT, którą Chaturvedi rozpoczął po ukończeniu Sloan. Z doświadczenia wiemy, że firmy rozwijające nowe przełomowe technologie mogą mieć duży wpływ i oferować ogromne zyski w dłuższej perspektywie – mówi.

Wśród inwestycji Propel(x) jest firma, która jest również częścią The Engine: C2Sense, spinoff MIT, który ma na celu zapewnienie komputerom węchu dzięki technologii wykrywania gazów, która może wykrywać, powiedzmy, niebezpieczne opary lub zepsutą żywność. Silnik ma wyjątkową pozycję, ponieważ ma wprowadzenie do każdego laboratorium i nowe technologie w MIT, mówi. Dlatego mają dostęp do zasobów i informacji, których nie ma wielu inwestorów. Pieczęć zatwierdzenia silnika może pomóc start-upom przyciągnąć bardziej tradycyjne firmy typu venture, takie jak Polaris, który już inwestuje w Suono Bio, start-up Engine tworzący technologię dostarczania leków za pomocą ultradźwięków.

Współzałożyciel Suono Bio, Carl Schoellhammer, początkowo pracował nad zasadami tej technologii jako doktorant w laboratorium Roberta Langera w MIT, używając ultradźwięków o niskiej częstotliwości do fizycznego wpychania cząsteczek do tkanek, a nawet fragmentów DNA bezpośrednio do komórek. Technologia może mieć kluczowe znaczenie w leczeniu chorób przewodu pokarmowego, w których leki mogą szybko ulegać degradacji. „Jest ogromna liczba leków, które stoją na półkach firm farmaceutycznych i nie można nad nimi pracować, ponieważ nie można ich dostarczyć tam, gdzie powinny trafić do organizmu”, mówi.

Na przykład pacjenci cierpiący na nieswoiste zapalenie jelit mogą odczuwać wyniszczający ból i przewlekłą biegunkę, która uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności. Obecnie często są leczeni lewatywami medycznymi, które wymagają trzymania leków w środku przez ponad 10 godzin, aby zostały wchłonięte, mówi Schoellhammer. Jeśli masz częste wypróżnienia, próba zatrzymania czegoś przez tak długi czas jest niemożliwa. Natomiast jego technologia umożliwiłaby pacjentom samodzielne podawanie leków w ciągu kilku minut.

Chociaż fundusze zapewnione przez The Engine pomogły firmie zatrudnić trzech pełnoetatowych pracowników, ważniejszym zasobem dla Schoellhammer była przestrzeń fizyczna. Na górze od biur i sal konferencyjnych The Engine znajduje się przestrzeń prototypowa, w której pracownicy Suono Bio mogą zbudować metalową powłokę i elektroniczne wnętrzności dla urządzeń wykorzystujących ultradźwięki do dostarczania leków do docelowych tkanek. Następnie naukowcy mogą przenieść swoje dzieła do mokrego laboratorium, gdzie mogą przetestować je na jelitach wieprzowych, aby ocenić, jak dobrze działają. Na dole hali znajduje się warsztat maszynowy pełen wszelkich narzędzi i elementów sprzętu, jakie można sobie wyobrazić, a także maszyn do druku 3D.

Carl Schoellhammer, współzałożyciel Suono Bio. OPŁATA DOUG/ DZIĘKI UPRZEJMOŚCI SILNIKA

Dostępność tych obiektów przyspieszyła proces rozwoju, mówi Schoellhammer. Bez nich musiałby podpisać umowę z producentem na pracę nad urządzeniem, potencjalnie czekając tygodniami na każdą drobną zmianę, i zapłacić tysiące dolarów za wynajęcie i wyposażenie laboratorium, które odpowiadałoby potrzebom startupu. Mieć to wszystko pod jednym dachem jest po prostu niewiarygodne, mówi. Dzięki temu szybkiemu prototypowaniu i testom firma planuje przedłożyć technologię do zatwierdzenia regulacyjnego do końca 2018 roku. Nie byłoby to możliwe poza tą przestrzenią – mówi.

Bardzo fajną rzeczą, jaką zrobił MIT, było powiedzenie: hej, wiemy, że potrzebują dostępu do sprzętu, więc to jest koncepcja maszynowni, mówi Rae o laboratorium na miejscu i zapleczu badawczo-rozwojowym. Zamiast kupowania sprzętu przez startup, mogą go wypożyczyć na godziny lub sztuki.

Inne inkubatory przedsiębiorczości dostarczają elementów tego, co oferuje The Engine, mówi Lassiter, były przewodniczący wydziału Harvard Innovation Lab. Programy akceleratorowe, takie jak Y Combinator i Techstars, mają fundusze na zapewnienie kapitału, a także mentoring, ale są one ograniczone czasowo i nie mają specjalistycznego zaplecza badawczo-rozwojowego. Kiedy pracujesz ze sprzętem, 100 000 dolarów finansowania i trzy miesiące czasu nie wystarczą, mówi Lassiter. Na drugim końcu skali Harvard’s Innovation Lab ma laboratorium mokre, ale nie ma funduszu. Breakthrough Energy Ventures, wysiłek prowadzony przez Billa Gatesa w celu opracowania nowych technologii energetycznych, ma ogromny fundusz i współpracuje z różnymi laboratoriami, aby zapewnić udogodnienia dla startupów, ale kładzie mniejszy nacisk na rentowność.

Niejako odrzucamy z góry przyjęte wyobrażenia o tym, czym byłby „akcelerator” i tak naprawdę mówimy, jakie są potrzeby takich założycieli? mówi Rae. Wiemy, że ich wynalazki są niesamowite. Wiemy, że świat potrzebuje tych wynalazków. Wymyślmy więc, jak naprawdę pomóc im na najwcześniejszych etapach.

Powiązana historia Prezes nowego funduszu venture, wspieranego przez MIT, wyjaśnia, dlaczego inkubuje technologie wymagające kapitału i czasu oraz jak wybrał pierwszy zbiór start-upów.

Podczas gdy sześć z siedmiu finansowanych do tej pory firm ma związek z MIT, ostatecznym planem jest przyciągnięcie startupów z Boston University, Harvard, Northeastern, UMass i innych uniwersytetów w okolicy, z celem pierwszego funduszu wspierającego 50 do 60 firm na różnych etapach w jednym czasie. Silnik nie określi oficjalnego limitu czasowego, jak długo pozwoli każdemu przedsięwzięciu pozostać w swoich obiektach w Cambridge, ale Rae domyśla się, że firmy zazwyczaj pozostają przez rok lub dwa, zanim przeniosą się na większe przestrzenie. W tym samym czasie The Engine już zaczyna myśleć o tym, jak rozszerzyć swoją przestrzeń na Kendall Square i wokół niego, ponieważ coraz więcej firm wchodzi na pokład.

MIT będzie czerpał korzyści, jak każdy inny inwestor, z zysków funduszu. Ruiz dostrzega także inne, mniej namacalne korzyści: nowe możliwości współpracy, badań i edukacji. Jednak jeszcze większym celem jest uzyskanie badań, które mogą mieć duży pozytywny wpływ, poza laboratorium i na rynek. Kierowca ma naprawdę zmienić świat, mówi.

Kolejnym celem jest zaszczepienie nowych branż, które mogą zdywersyfikować portfolio firm technologicznych w rejonie Bostonu poza biotechnologią i medycyną. Boston od dawna zajmuje się czymś, co nazwalibyśmy technologiami transformacyjnymi, mówi Nashat. W latach 70. i 80. Nowa Anglia miała wyraźny start w przemyśle elektronicznym, tylko po to, by zobaczyć Dolinę Krzemową, która stała się centrum tego świata. Mówiąc wprost, wschodnie wybrzeże musi wzmocnić swoją grę, jeśli ma przyciągnąć najlepsze młode talenty i przemysłową witalność, mówi Lassiter. Mamy to w biotechnologii i medycynie, ale potrzebujemy jej więcej w większej liczbie obszarów, jeśli Boston ma być tak ważny w ciągu najbliższych 50 lat, jak był w ciągu ostatnich 50 lat. profesorowie i kierowcy Ubera.

Wreszcie, Rae ma nadzieję, że The Engine sprawi, że przedsiębiorczość będzie dostępna dla większej liczby osób, w tym kobiet i niedostatecznie reprezentowanych mniejszości. „Naszą misją jest tworzenie ważniejszych firm w tym regionie – więcej urządzeń analogowych, więcej niesamowitych firm biotechnologicznych, bardziej zaawansowana produkcja”, mówi. Chcę, żeby ich dom był tutaj zakorzeniony.

Jak mówi Rae, w miarę jak The Engine wciąż się rozwija, stosuje do siebie mentalność startupową, eksperymentując z modelem. Uważamy te pierwsze inwestycje za naszą pionierską grupę – mówi. Włamują wszystkie te systemy — więc my ich uczymy, a oni uczą nas.

ukryć