211service.com
Jak Ameryka musi przygotować się do pandemicznych wyborów
Głosowanie drogą pocztową to jedyna rozsądna opcja, ale nie obędzie się bez szybkich działań. 9 kwietnia 2020 r.
Simoul Alva
Większość Amerykanów ma rozkaz pozostania w domu, ale Jeff Ellington przygotowuje się do najbardziej pracowitego roku, jaki kiedykolwiek miał. Firma Runbeck Election Services w Arizonie, która produkuje karty do głosowania pocztą elektroniczną, zaopatrzyła swój obiekt w Phoenix o powierzchni 8300 metrów kwadratowych w 200 000 półtonowych rolek papieru – a na zamówienie jest znacznie więcej.
Ellington, dyrektor operacyjny Runbeck, przygotowuje się do wyborów, jakich Stany Zjednoczone nie widziały wcześniej. Mówi, że firma zwykle współpracuje z 21 stanami, aby produkować i wysyłać karty do głosowania, aby ludzie mogli głosować z domu. Obecnie pracownicy odbierają telefony z niemal każdego stanu w kraju, organizując spotkania telefoniczne i czaty wideo wszędzie tam, gdzie mogą bezpiecznie się odizolować, czy to w kuchni, na podwórku, czy w samochodzie. Ale w ciągu najbliższych kilku tygodni będą musieli wrócić do pracy.
Więcej o koronawirusie
Nasz najważniejszy zasięg dotyczący covid-19 jest bezpłatny, w tym:
Czym jest odporność stada?
Jak działa koronawirus?
Jakie są potencjalne zabiegi?
Jakie leki działają najlepiej?
Jaki jest właściwy sposób na zachowanie dystansu społecznego?
Inne często zadawane pytania dotyczące koronawirusa
---
Biuletyn: Raport techniczny dotyczący koronawirusa
Zoom pokaż: Radio Corona
Zobacz też:
Cały nasz zasięg Covid-19
Wydanie specjalne covid-19
Kliknij tutaj, aby subskrybować i wspierać nasze dziennikarstwo non-profit .
Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2020 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Maszyneria polityki wyborczej została pogrążona w chaosie przez Covid-19. Podczas gdy w niektórych stanach odbyły się już prawybory, inne zostały opóźnione lub przekształcone. Wszystkie typowe działania kampanii – akwizycja głosów, próba wywołania politycznej rozmowy, przyciągnięcie uwagi opinii publicznej – wydają się niemożliwe w czasach dziwnego i śmiertelnego kryzysu. W tej chwili nawet nie wiemy, czy będzie bezpiecznie głosować w lokalach wyborczych, gdy nadejdzie listopad. Jedyne, co wydaje się jasne, to to, że wybory w 2020 roku będą wyzwaniem o bezprecedensowych rozmiarach.
Niebezpieczne opcje
Największy problem — i ten, który zajmuje Ellingtona i jego personel, a także polityków, kierowników kampanii i wielu wyborców — jest również najbardziej oczywisty: jak faktycznie odbędzie się głosowanie?
Istnieją trzy możliwe rozwiązania. Pierwszym z nich jest kontynuacja tradycyjnego głosowania osobiście w lokalu wyborczym w dniu wyborów.
Zatłoczone lokale wyborcze, na dobre lub na złe, stały się symbolem amerykańskiej demokracji. Ale jeśli rozprzestrzenianie się wirusa będzie kontynuowane jesienią – a modelerzy chorób zakaźnych twierdzą, że najprawdopodobniej tak się stanie – wtedy te zgromadzenia mogą być umyślnie niebezpieczne dla zdrowia publicznego, a nie tylko dla samych wyborców. Raporty z Florydy po Kalifornię, gdzie głosowanie w prawyborach odbyło się pomimo narastającej pandemii, pokazują, że urzędnicy wyborczy i pracownicy sondaży – którzy są na ogół starsi i bardziej bezbronni – chorują.
Niestety, wczoraj rozmawiałam z urzędnikami wyborczymi w Kalifornii, mówi Tammy Patrick, ekspert ds. wyborów w Democracy Fund. Jeden z nich ma koronawirusa i wiedzą na pewno, że zarazili się nim w sezonie podstawowym. Więc dosłownie jest to kwestia życia i śmierci. Przeprowadzenie całkowicie osobistych wyborów naraziłoby na ryzyko wyborców, pracowników sondażowych, urzędników wyborczych i kandydatów.
„Prowadzenie całkowicie
Tammy Patrick, Fundusz na rzecz Demokracji
osobiste wybory naraziłyby na ryzyko wyborców, pracowników sondażowych, urzędników wyborczych, a także kandydatów”
Drugą opcją jest rozłożenie głosowania osobistego na dni lub tygodnie, aby zmniejszyć tłok. Nie jest to niemożliwe – 39 stanów i Waszyngton już zezwalają na wczesne głosowanie – ale nadal stanowi zagrożenie dla zdrowia.
Większość ekspertów zgadza się, że trzecią i najbezpieczniejszą odpowiedzią jest głosowanie korespondencyjne. To wypróbowany i zaufany system, który został już przyjęty przez 20% wyborców w USA. Ale w tak krótkim czasie sprawić, by stało się to wszędzie, jest o wiele bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
Niektóre stany, takie jak Oregon i Kolorado, już prawie wszystkie głosują w ten sposób. Arizona, Kalifornia, Hawaje, Montana, Utah i Waszyngton są większością głosowania drogą mailową, przy wsparciu wszystkich stron. Niektórzy próbują dokonać zmiany: Georgia i Michigan ogłosiły, że będą wysyłać karty do głosowania nieobecni każdemu wyborcy. Ale inne, takie jak Luizjana i Wirginia Zachodnia, szczególnie utrudniają głosowanie korespondencyjne.
W każdym razie nawet rządy stanowe nie mają pełnej kontroli nad tym, co dzieje się podczas głosowania. Zamiast jednego organu wyborczego, a nawet 50, istnieje ponad 5000 odrębnych lokalnych jurysdykcji, które przeprowadzają wybory w kraju. Przygotowanie ich wszystkich do szybkiej zmiany będzie przytłaczające. Ale tak naprawdę nie ma alternatywy.
Musimy określić, w jaki sposób zamierzamy zapewnić dalsze funkcjonowanie naszej demokracji, mówi Amber McReynolds, była urzędniczka wyborcza w Kolorado, a obecnie szefowa National Vote at Home Institute. Jest to nagły wypadek. Głosowanie pocztą elektroniczną to jedno z niewielu rozwiązań, jakie mamy w tej chwili, aby upewnić się, że wszyscy Amerykanie mogą głosować skutecznie, bezpiecznie i pewnie.
Idę na pocztę
Jeśli zostanie podjęta decyzja o przejściu na głosowanie drogą pocztową, pojawia się drugi problem: gigantyczne zadanie polegające na dostarczeniu dziesiątek milionów dodatkowych kart do głosowania w ręce ludzi. Ellington mówi, że Runbeck, jedna z niewielu krajowych firm świadczących usługi wyborcze, ma możliwości i materiały, aby wyprodukować nieco ponad 4 miliony dodatkowych kart do głosowania, a w Ameryce jest około 250 milionów uprawnionych do głosowania. Zgodnie z zaleceniami rządu 95% pracowników Runbecka pracowało w marcu w domu, ale firma jest obecnie w trakcie sprowadzania wielu z nich z powrotem na miejsce, aby poradzić sobie z tym, co ma się wydarzyć.
Praca jest skomplikowana. Chociaż karty głosowania wysyłane pocztą mogą przypominać zwykłe przesyłki masowe, są one również zindywidualizowane i znacznie różnią się w zależności od powiatu i stanu. Koperty muszą być wydrukowane na zamówienie z poprawnymi adresami, logo hrabstw, danymi śledzenia i informacjami, dzięki którym karty do głosowania wracają do ich lokalnych hrabstw w celu zestawienia. Korekta, gromadzenie zasobów, kształcenie wyborców i radzenie sobie z procesami liczenia, nowe prawo wyborcze, złożone potrzeby sprzętowe i powolna biurokracja to tylko niektóre z przeszkód, z jakimi borykają się urzędnicy.
A na surowym, fizycznym poziomie sama ilość papieru wymagana do wyprodukowania tych precyzyjnie wydrukowanych kart do głosowania i kopert jest oszałamiająca. 100 000 ton papieru już w zakładzie Runbeck nie jest dokładnie tym, co znajdziesz w lokalnych Staples lub OfficeMax.
Nasze bułki ważą około 450 kilogramów, wyjaśnia Ellington. Przepuszczamy go przez prasę drukarską, az drugiego końca co godzinę wychodzi około 20 000 głosów. W naszym zakładzie jesteśmy w stanie wyprodukować nieco ponad 1 milion kart do głosowania dziennie.
SIMOUL ALVAW tej chwili amerykańskie firmy, takie jak International Paper, stoją w obliczu szybko zmieniającego się środowiska z powodu wirusa. Z jednej strony praca, którą myśleli, że będą wykonywać, upadła, gdy kraj się zamyka; z drugiej strony nastąpi napływ zamówień, ponieważ stany i hrabstwa zdecydują się na zmianę. Kiedy dokładnie Runbeck otrzyma zamówienie na więcej papieru, zależy od tego, gdzie mieści się on na liście priorytetów, mówi Ellington.
I, co krytyczne, istnieją ścisłe ograniczenia czasowe, wyjaśnia Ellington. W sytuacji, w której się teraz znajdujemy, decyzje muszą zostać podjęte w kwietniu ze względu na wielkość, o której mówimy – mówi. Sprzęt nie jest prosty. Personel i szkolenia są rozległe. Jeśli mamy ogromny nacisk na głosowanie drogą mailową, planowanie musi zacząć się teraz, a ludzie muszą zacząć myśleć inaczej.
Do tego dochodzi problem polegający na tym, że głosowanie korespondencyjne, nawet jeśli eksperci uznają je za najlepszą i najbezpieczniejszą opcję podczas pandemii, w niektórych kręgach jest bardzo niepopularne.
Republikańskie odrzucenia
W marcu, gdy liczba przypadków koronawirusa w USA zaczęła rosnąć, prezydent Donald Trump udał się na swoje ulubione telewizyjne widowiska, aby walczyć z pomysłem głosowania pocztowego. W wywiadzie dla Fox & Friends skrytykował Demokratów, którzy naciskali na uwzględnienie poparcia przez głosowanie drogą mailową w ustawie stymulacyjnej o wartości 2 bilionów dolarów.
Rzeczy, które tam mieli, były szalone, powiedział Trump. Mieli taki poziom głosowania, że jeśli kiedykolwiek się na to zgodzisz, nigdy więcej nie wybierzesz republikanina w tym kraju.
Bez względu na to, że prezydent i pierwsza dama niedawno zarejestrowali się, aby oddać swoje nieobecne głosy z ich nowego rodzinnego stanu Floryda; Republikanie wielokrotnie sprzeciwiali się rozszerzeniu praw do głosowania dla nieobecnych i nadsyłania kart do głosowania, twierdząc, że zwiększa to oszustwa.
Powiązana historia
Głosowanie pocztą elektroniczną to najlepszy sposób na uratowanie wyborów w 2020 roku przed koronawirusem. Zapewnienie Amerykanom możliwości głosowania pomimo pandemii wymaga sprytnego planowania, ogromnych zasobów – i wielu starych technologii.To jednak nie odzwierciedla rzeczywistości. Od czasu przejścia na głosowanie drogą pocztową w 1998 r. w stanie Oregon odnotowano ponad 100 milionów kart do głosowania i nikt nigdy nie znalazł znaczącej liczby fałszywych głosów. W 2016 roku na ponad 2 miliony wyborców tylko 10 osób z Oregonu zostało skazanych za oszustwa głosowania. (W rzeczywistości głosowanie pocztą obejmuje szereg środków bezpieczeństwa, w tym śledzenie kart do głosowania za pomocą kodów kreskowych i dokładne bazy danych rejestracji wyborców. W większości przypadków do weryfikacji tożsamości używa się podpisów).
Jednak Trump zbudował część swojego sukcesu politycznego na kłamstwie na temat masowych oszustw wyborczych, a Partia Republikańska podjęła wysiłki, aby głosowanie było trudniejsze, a nie łatwiejsze, takie jak czystka spisów wyborców i dodanie dalszych wymagań dotyczących tożsamości. Głosowanie drogą mailową jest ofiarą tego partyzanckiego ataku, nawet jeśli dowody wskazują, że może to zwiększyć frekwencję na całym świecie.
Ostatecznie ustawa stymulacyjna uchwalona w marcu obejmowała 400 milionów dolarów na pomoc stanom w ich problemach wyborczych. To duża liczba, ale mniej niż jedna czwarta liczby głosujących ekspertów jest potrzebna, aby bezpiecznie przeprowadzić te wybory podczas pandemii. Myślę, że pokazuje to naprawdę żałosny brak odpowiedniego priorytetyzowania ważności wyborów, które są podstawą naszej demokracji, mówi Eddie Perez z Open Source Election Technology Institute.
Mimo to wszystko może się zmienić. Kiedy Kongres powróci później w kwietniu, oczekuje się, że priorytetem stanie się bardziej solidna ustawa głosowania drogą mailową, za którą opowiadają się senatorowie Demokratów Ron Wyden i Amy Klobuchar. Dałoby to jeszcze więcej gotówki – dokładna kwota jest wciąż ustalana – tym, którzy faktycznie prowadzą wybory, przeznaczając ją na przyspieszenie trudnego przejścia na głosowanie drogą pocztową.
Ustawa, znana jako ustawa o klęskach żywiołowych i głosowaniu w sytuacjach nadzwyczajnych, zapewniłaby również osobom, które nie mogą głosować pocztą, więcej czasu na głosowanie osobiście, wymagając co najmniej 20 dni wcześniejszego głosowania, aby uniknąć długich kolejek i tłumów. Dałoby stanom pieniądze na zatrudnianie i szkolenie nowych pracowników ankiety, aby uniknąć narażania starszych ludzi, którzy zwykle pełnią tę rolę.
Wyden i Klobuchar mogą, ale nie muszą, zapewnić sobie funduszy, których chcą lub wymaganych głosów w Kongresie. Ale zdecydowanie potrzeba więcej pieniędzy, aby właściwie zarządzać zmianą. National Vote at Home Institute McReynoldsa podsumował koszty w Michigan, w tym ceny obiektów, infrastruktury, przesyłek do głosowania, edukacji wyborców, usług profesjonalnych i wynagrodzeń pracowników. Ostateczny rachunek: 37,5 miliona dolarów dla tego jednego stanu i tylko wtedy, gdy rozpoczną pracę dzisiaj.
Gra naziemna zniknęła
Nawet jeśli proces głosowania zostanie rozszerzony, władze działają szybko i otrzymują wszystkie potrzebne fundusze, istnieje cały inny zestaw problemów do rozwiązania. Na przykład, jeśli tak duża część kraju jest pod nakazem schronienia na miejscu, jak będzie prowadzona kampania?
Już teraz obserwujemy zmianę sezonu wyborczego, gdy kryzys zmienia sposób, w jaki wchodzimy w interakcje i komunikację. Rajdy przeniosły się z aren do transmisji na żywo. Podczas prawyborów demokratycznych prezydenckich debat publiczność studia telewizyjnego miała pozostać w domu. A pozyskiwanie funduszy gwałtownie spadło, gdy rynki przeszły przez jedne z najbardziej stromych spadków i najbardziej zawrotnych wzrostów w historii USA. Kiedy miliony Amerykanów ubiegają się o bezrobocie jednocześnie, nikt nie myśli zbyt wiele o przekazywaniu darowizn dla swoich ulubionych kandydatów.
Jaime Lennon, rzecznik holenderskiego Ruppersbergera, kongresmena z Maryland, mówi, że zwykły biznes nie wchodzi w grę. Jest teraz taki zajęty, mówi.
Jesteśmy prawie rekordowi pod względem połączeń telefonicznych i e-maili od wyborców, którzy potrzebują pomocy, bez względu na to, czy jest to bezrobocie, właściciele małych firm potrzebujący pomocy w poruszaniu się po nowym pakiecie pomocy, czy po prostu ludzie z pytaniami medycznymi, takimi jak pytania o dostępność badań … Wygląda na to, że wszystkie operacje wyborcze są w tej chwili wstrzymane.
„Osiągamy niemal rekordową liczbę połączeń telefonicznych i e-maili od wyborców, którzy potrzebują pomocy… Wygląda na to, że wszystkie operacje wyborcze są w tej chwili wstrzymane”.
Jaime Lennon, doradca Kongresu
Nawet gdyby był czas na kampanię, jak by to wyglądało, gdyby zwolennicy nie mogli pukać do drzwi, aby zebrać głosy, a kryzys gospodarczy wysysa konta bankowe oddolnych darczyńców?
Nie ma słonecznego spinu, jeśli biegniesz przeciwko zasiedziałemu. To druzgocące, mówi Brianna Wu, inżynier oprogramowania i kandydatka na Kongres w Massachusetts. Niezdolna do pukania do drzwi, Wu może mieć trudności z uzyskaniem podpisów potrzebnych do wylądowania na karcie do głosowania, co było zadaniem, które jej kampania była wcześniej daleko przed sobą.
Istnieje wiele sposobów na dotarcie do wyborców bez konieczności osobistego spotkania, np. bankowość telefoniczna, reklamy telewizyjne i media społecznościowe. Ale Wu, który uciekł i przegrał w 2018 roku, mówi, że to nie wystarczy.
Z pewnością mieliśmy szczęście, że mieliśmy bardzo mocną grę cyfrową, ale jedną z lekcji, których nauczyłem się podczas wyścigu w 2018 roku, jest to, że nie można wygrać wyborów, po prostu spędzając czas online, mówi. Zdobyłem około połowy głosów, które potrzebowałem do zdobycia, skupiając się na technologii cyfrowej. I to było świetne dla kandydata po raz pierwszy, ale moja najtrudniejsza lekcja jest taka, że nie można wygrać bez silnej operacji w terenie. I łapię się na tym, że pytam, jak do diabła mamy to zrobić?
Wielu kandydatów – w tym Wu – koncentrowało się na budowaniu tego rodzaju gry naziemnej, która słynęła z katapultowania Aleksandrii Ocasio-Cortez do zwycięstwa w Nowym Jorku: pukaj do drzwi, rozmawiaj z ludźmi, wygrywaj głosy. Teraz kampania Wu wzywa poszczególne domy i prosi o przesłanie petycji, długopisów i kopert, aby uzyskać podpisy i posunąć naprzód walkę. Tymczasem rozmowy o zbieraniu funduszy są prawie niemożliwe.
Moja teoria jest taka, że ten kryzys przyniesie korzyści status quo, mówi Wu. Sprowadzi się do uznania uznania, jeśli ludzie w ogóle zagłosują.
Mgła wojny online
Platformy mediów społecznościowych, które zostały wykorzystane jako kanały dezinformacji w wyborach w 2016 r., będą miały większy wpływ niż kiedykolwiek w kampanii 2020: po prostu nie ma lepszego sposobu na dotarcie do wyborców objętych blokadą. Chociaż platformy mają teraz nowe zasady i algorytmy ograniczające dezinformację, szybkie przejście na jeszcze bardziej cyfrowe kampanie stwarza nowe możliwości wprowadzania wyborców w błąd.
Chiny, w których zaczęła się pandemia, najpierw próbowały ukryć chorobę: teraz mają armie propagandystów rozpowszechniających teorie spiskowe dotyczące pochodzenia Covid-19. Tymczasem urzędnicy Unii Europejskiej twierdzą, że Rosja prowadzi znaczącą kampanię dezinformacyjną przeciwko Europie Zachodniej, z zamiarem siania chaosu i niepewności podczas kryzysu.
Jednak największe zagrożenie dezinformacyjne, przed którym stoją Stany Zjednoczone, może mieć charakter krajowy. W 2016 roku Trump próbował podważyć zaufanie do wyników wyborów, mówiąc, że jeśli nie wygra, to dlatego, że system został sfałszowany. A podczas kryzysu koronawirusowego, gdy jego rywale o prezydenturę byli wyciszeni, wykorzystywał swoje codzienne briefingi prasowe, aby wielokrotnie bagatelizować powagę pandemii, przepisywać historyczne zapisy dotyczące jego reakcji na sytuację i zniekształcać lub kłamać na temat takich rzeczy jak skuteczność leków i dostępność respiratorów.
„Chcesz, aby lider dawał ludziom nadzieję, ale potrzebujesz lidera, aby być uczciwym”, mówi Angus King, senator z Maine, który współprzewodniczył Komisji Cyberprzestrzeni Solarium, projektowi, który ma zdefiniować narodową strategię USA w Internecie. Co powiedział Churchill na początku II wojny światowej? „Nie mam nic do zaoferowania oprócz krwi, trudu, łez i potu”. Powiedział Brytyjczykom, że będzie ciężko, bez powlekania cukrem. Prezydent Trump powiedział, że to będzie jak cud i po prostu zniknie, a ten lek na malarię jest darem od Boga. Okazuje się, że tak nie jest. To jest szkodliwe.
Bez zatrzymania
Jesienią 2018 roku jedna z najsilniejszych burz, jakie kiedykolwiek odnotowano na zachodnim Pacyfiku, uderzyła w Mariany Północne, wspólnotę Stanów Zjednoczonych. Burza nasiliła się w ciągu trzech dni, tworząc supertajfun kategorii 5, z wiatrami osiągającymi 280 kilometrów na godzinę. Tajfun Yutu wylądował 24 października, zabijając dziesiątki ludzi, niszcząc budynki warte setki milionów dolarów i zakłócając życie w sposób, jakiego nikt wcześniej nie widział.
Mariany Północne przesunęły dzień wyborów o tydzień, aby najpierw rozpocząć odbudowę po burzy. Co ciekawe, nigdy wcześniej nie zdarzyło się to w historii Stanów Zjednoczonych: wybory odbyły się zgodnie z harmonogramem nie tylko podczas pandemii grypy w 1918 roku, ale także w czasie dwóch wojen światowych, a nawet wojny domowej.
Oznacza to, że prawdopodobieństwo cofnięcia lub nawet odwołania wyborów krajowych jest praktycznie zerowe. Eksperci ds. wyborów i prawnicy konstytucyjni są powszechnie zgodni, że taka zmiana wymagałaby zmiany konstytucji, a niewiele w obecnym klimacie politycznym sugeruje, że Kongres mógłby ją przyjąć.
Większym problemem jest to, że bez możliwości głosowania pocztą pandemia całkowicie zniechęci ludzi do głosowania. Wybuch grypy w 1918 r. mógł być odpowiedzialny za niską frekwencję w tegorocznych wyborach śródokresowych (choć frekwencja spadła również w kolejnych dwóch kadencjach). Niedawno we Francji odbyły się ogólnokrajowe wybory samorządowe 15 marca – zaledwie dzień po ogłoszeniu krajowej blokady w odpowiedzi na koronawirusa. Frekwencja była niska, w wyniku czego kolejna tura wyborów została przesunięta o trzy miesiące. Niska frekwencja w listopadzie nieuchronnie wywoła twierdzenie, że wyniki są nieuzasadnione.
Ogólnie rzecz biorąc, wprowadzanie poważnych zmian w zasadach wyborczych w trakcie ważnych wyborów nie jest dobrym pomysłem, mówi Richard Hasen, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine i autor niedawno wydanej książki o zagrożeniach dla Amerykanów. demokracja. Ale mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją zdrowotną. A więc nie będziemy mieć doskonałych wyborów. Pytanie brzmi, jak możemy zrobić to tak dobrze, jak to tylko możliwe i pozbawić prawa do głosu jak najmniejszej liczby osób.
Odpowiedź – zarówno dla wyborców, jak i instytucji demokratycznych – jest jasna: jeśli Ameryka chce przeprowadzić wybory, które przyniosą normalny wynik bez poświęcania zdrowia ludzi, ma plan, na którym może pracować. Musi zacząć się teraz, nawet jeśli rozwiązanie nie jest idealne. I będzie to wymagało cholernie dużo papieru.
