Jak chronić się online przed błędnymi informacjami już teraz

Zdjęcie Joshua Hoehne na Unsplash





W Waszyngtonie w niedzielę nie było zaciemnienia komunikacyjnego, ale #dcblackout i tak zyskał popularność na Twitterze, dzięki kilku niezwykle niepokojącym tweetom informującym ludzi, że w tajemniczy sposób ze stolicy kraju nie docierają żadne wiadomości. Tweety, posty na Reddicie i wiadomości na Facebooku dotyczące blackoutu zyskały tysiące udostępnień, napędzanych prośbami o szerokie rozpowszechnianie informacji i złowieszczymi ostrzeżeniami o tym, co stanie się obok protestujących.

Ale mogę ci powiedzieć, że nie było blackoutu, ponieważ mieszkam w Waszyngtonie i musiałem zapewnić zmartwionych znajomych, że mój internet działa normalnie. Mimo to hashtag był modny przez wiele godzin w poniedziałek niektórzy kwestionują jego twierdzenia, inni odrzucają próby obalenia i nikt jasne, w jaki sposób ta plotka rozprzestrzeniła się do tej pory.

Logiczna reakcja na widzenie potencjalnie szkodliwa dezinformacja rozpowszechniane w Internecie ma na celu obalenie i poinformowanie innych, w jaki sposób mogą sami uniknąć wpadnięcia w to. Ale trudno jest ocenić rzekę informacji, gdy przechodzisz przez coś traumatycznego – w środku globalnej pandemii i z policja eskalująca użycie siły przeciwko ludziom protestującym przeciwko brutalności policji.



Nic nie jest w porządku, a my przechodzimy te same ruchy, przez które przechodzimy za każdym razem, gdy pojawia się kryzys, mówi Whitney Phillips, adiunkt w dziedzinie komunikacji i studiów retorycznych na Uniwersytecie Syracuse. Mamy pamięć mięśniową, gdy uderzamy w retweet, dzielimy się czymś, co odnosi się do osobistego doświadczenia lub wzmacniamy głosy innych podczas kryzysu. Wydaje się, że to pomaga. Ale ten sam impuls może również wyrządzić krzywdę, zwłaszcza gdy treści, które udostępniasz, okażą się mylące lub fałszywe.

Zapytałem Phillipsa, kto… napisał o skrzyżowaniu toksycznej dezinformacji w Internecie i zdrowia psychicznego, a Shireen Mitchell, założycielka Zatrzymaj przemoc online wobec kobiet , aby udzielić porad dotyczących nawigacji w Internecie, gdy wszystko jest okropne.

Daj sobie trochę kredytu

Ludzie często myślą, że ponieważ nie są wpływowymi osobami, nie są politykami, nie są dziennikarzami, że to, co robią [online], nie ma znaczenia, mówi Phillips. Ale hashtagi zyskujące popularność są dobrym przykładem tego, jak ilość, zarówno z dużych, jak i małych kont, może zwracać uwagę na dezinformację. Traktowanie swojej obecności w Internecie tak, jakby była nieistotna, bez względu na to, jak niewielu masz obserwujących, może być niebezpieczne.

Nie ma znaczenia, jakie masz dobre intencje, mówi Phillips. Przesyłając dalej coś, co zawiera #dcblackout, wystarczająca liczba osób może sprawić, że będzie to trend i wywołać panikę.



Dobrą wiadomością jest to, że Twój impuls do dzielenia się niesprawiedliwością w Internecie, aby uczynić świat lepszym, może mieć wpływ znacznie wykraczający poza liczbę Twoich bezpośrednich obserwujących. Ale oznacza to również, że jeśli podzielisz się czymś, co nie jest prawdą, możesz wyrządzić więcej szkody, niż mogłoby się wydawać.

Naciśnij pauzę

Dezinformacja na temat przemocy na tle rasowym może być szczególnie trudna do zbadania, gdy przechodzi przed tobą, ponieważ sama treść jest traumatyczna, szczególnie dla czarnoskórych Amerykanów.

Dla mnie tak właśnie dzieje się w naszej społeczności. Ludzie nam nie wierzą. Więc kiedy dzieje się coś złego, chcesz, aby ludzie się tym podzielili, mówi Mitchell. Dezinformacja ma na celu ten sam impuls. Celem jest wywołanie emocji, mówi Mitchell. W chwili, gdy wywołuje emocje, musisz nacisnąć pauzę.



Niebezpieczeństwo jest jeszcze większe na ziemi podczas protestu, mówi Mitchell. Jeśli wprowadzająca w błąd lub fałszywa plotka rozprzestrzenia się w mediach społecznościowych, protestujący mają ograniczone możliwości sprawdzenia tych informacji na bieżąco, szczególnie w środowisku, które może być niebezpieczne.

Mitchell zaleca odejście od centrum protestu, jeśli to możliwe, w obliczu niepokojącej plotki, aby zajrzeć do jej źródła. Jeśli odkryjesz, że to nieprawda, wróć do tłumu – mówi. Poinformuj innych, co znalazłeś.

Myśl poprzecznie

Mitchell, podobnie jak wielu doświadczonych ekspertów od dezinformacji, przez lata praktyki nauczył się radzić sobie z potencjalną dezinformacją. Ale są sposoby, aby szybko się w tym poprawić. Jednym z nich jest nauczenie się myśleć z boku o pojedynczym fragmencie treści — to znaczy otworzyć kilka kart i przeprowadzić badania przed udostępnieniem czegoś.



Mike Caulfield, ekspert ds. alfabetyzacji cyfrowej, opracował to, dzwoni podejście SIFT do patrzenia na informacje: Zatrzymaj się, Zbadaj źródło, Znajdź lepszy zasięg oraz Śledź twierdzenia, cytaty i media do oryginalnego kontekstu. Caulfield powiedział że jego metoda została zaadaptowana z Badanie Stanford 2017 o tym, jak profesjonalni weryfikatorzy faktów oceniają informacje cyfrowe. Wielu studentów i historyków, którzy wzięli udział w badaniu, wpadło w pułapkę próby oceny potencjalnej dezinformacji, głównie poprzez szukanie wskazówek na temat wiarygodności. Weryfikatorzy faktów – w tym ja – wyszukiwali w Google, czytali relacje z wiadomościami i prowadzili badania.

Metoda Mitchella jest podobna. Za każdym razem, gdy wchodzę w modny hashtag, nie próbuję prowadzić rozmowy na najwyższym poziomie, mówi Mitchell. Przekopuję się, żeby dowiedzieć się więcej na ten temat. I, co najważniejsze, wciąż się wstrzymała.

Na przykład Mitchell zobaczył kilka filmów, na których demonstranci zachowywali się brutalnie w stosunku do osób postronnych. Najpierw Mitchell spojrzał na źródło filmów: Kto je opublikował? Czy ten film jest oryginalny, czy edytowany z czegoś innego? Czy to źródło? kim oni mówią, że są ?

Potem spojrzała na to, gdzie się ich dzieliło; szukała innych filmów z ujęciami sceny; przyjrzała się, czy tekst towarzyszący filmowi dokładnie przedstawia to, co się dzieje. Okazało się Przechwyt miał dobry przegląd tego, jak jeden z tych filmów został zmontowany tak, aby wprowadzał w błąd.

Zrozum, że dezinformacja nadal może być prawdziwa

Wielu z najczęściej cytowanych ekspertów od dezinformacji jest białych. Sprawdzając informacje o społecznościach kolorowych, eksperci ci ryzykują spowodowanie szkód, bez względu na ich intencje.

Większość białych ludzi nie wierzy w nasze przeżycia, mówi Mitchell. Wskakując na spadochron do rozmowy, aby powiedzieć komuś, że właśnie udostępnił wprowadzające w błąd wideo, możesz również pośrednio powiedzieć czarnym ludziom, że ich przeżyte doświadczenie nie jest prawdziwe. Jest to szczególnie problematyczne, gdy masz do czynienia z dezinformacją, którą dosłownie dzieli się z zamiarem uwidocznienia przeżytych doświadczeń czarnoskórych Amerykanów.

Problematyczne jest również nic nie mówić, argumentuje Mitchell. Jeśli jednak angażujesz się w wirusowe dezinformacje, nie zakładaj, że twoja ekspertyza powinna być natychmiast godna zaufania i wzięta pod uwagę, lub przystąp do defensywy, gdy twoje intencje zostaną zakwestionowane. Wszyscy martwią się motywacjami ludzi, zwłaszcza gdy mają autorytatywne instytucje ujawnił niedokładne informacje lub pomogły w rozpowszechnianiu dezinformacji o protestach.

Phillips mówi, że stara się myśleć o tym w kategoriach prawdziwych kontra prawdziwych informacji. Coś może być empirycznie nieprawdziwe i nadal przemawia do czegoś, co jest prawdziwe. Istnieje sposób na potwierdzenie, że „to rzeczywistość, po której poruszają się ludzie”, nawet jeśli ten konkretny film nie został nakręcony wczoraj, mówi Phillips. To zrozumienie powinno ukształtować twoje podejście do radzenia sobie z dezinformacją w środku traumy, niezależnie od tego, czy próbujesz obalić coś, co zostało udostępnione miliony razy, czy po prostu próbujesz porozmawiać z mamą o jednym z jej postów na Facebooku.

Rozważ wylogowanie się lub odejdź

Badanie dezinformacji może być ciężką pracą, a praca jest cięższa, gdy sama treść jest traumatyczna.

Dotyczy to nawet ekspertów i weteranów. Nie sądzę, aby można to było bardziej wyraźnie lub dobitnie podkreślić: jesteśmy zmuszeni poruszać się po terytorium, które jest absolutnie niezbadane, mówi Phillips. Niektórzy z nas robią to od lat. Ale nawet jeśli masz narzędzia do umiejętności korzystania z mediów i głębokie rezerwy emocjonalne, to nie zawsze wystarczy.

Być może na papierze niektórzy z nas mają zasoby, z których możemy czerpać, mówi Phillips. Ale faktem jest, że nikt z nas nie jest na to przygotowany.

ukryć