211service.com
Jak cyfrowe filtry upiększające utrwalają kolorystykę
Starożytna forma uprzedzeń na temat koloru skóry kwitnie w erze współczesnego internetu.
Joanna Wong
15 sierpnia 2021Kiedy Lise była młodą nastolatką w Georgii, jej koledzy z klasy bezlitośnie ją prześladowali. Kilka lat wcześniej przeprowadziła się z rodziną z Haiti i nie pasowała do innych uczniów. Dokuczali jej z powodu jej akcentu, twierdzili, że dziwnie pachniała i krytykowali jedzenie, które jadła. Ale najczęściej atakowali ją uwagami na temat jej ciemnej karnacji. Czasami nauczyciele odsyłali ją do domu ze szkoły, ponieważ nie mogła przestać płakać. Pamiętam, jak wracałam do domu i brałam te rzeczy z drutu miedzianego, którymi szorujesz naczynia, mówi. Chodziłam do łazienki, brałam krem wybielający mojej mamy i szorowałam nim skórę.
I nie chodziło tylko o białych kolegów z klasy. Czarni studenci też ją nękali – za bycie outsiderem, za to, że jest zbyt inna. Pamięta, jak pytali: Dlaczego jest taka ciemna?
Posłuchaj historii tutaj
Właśnie wtedy, gdy myślała, że nie może być gorzej, telefon w jej dłoni stał się niekończącym się strumieniem zdjęć pięknych, jaśniejszych kobiet, które otrzymują dziesiątki, setki, a nawet tysiące lajków i afirmujących komentarzy. Powoli zaczęła zauważać, że świat chciał mieć części jej - jak jej kształty i usta - ale nie rzeczy takie jak jej ciemna skóra czy włosy. Nie całe jej ja, wszystko razem.
Kiedy starała się poradzić sobie z nadużyciami, Lise przekonała samą siebie, że winna jest ciemność jej skóry. Platformy społecznościowe i kultura wizualna internetu sugerowały to samo.
Nawet wśród najbliższych jej niepożądany ciemność został wzmocniony. Zdała sobie sprawę, że jej mama, ciotki i przyjaciółki używały kremów rozjaśniających skórę, które pożyczyła po szkole, z których wiele zawiera toksyny, a nawet substancje rakotwórcze. To było mylące: jej społeczność ciężko walczyła z rasizmem, ale niektóre uprzedzenia, których doświadczyła, pochodziły od samych Czarnych.
A media społecznościowe tylko pogarszały sytuację.
Uprzedzenie, którego doświadczyła Lise – koloryzm – ma długą historię, napędzaną europejskimi ideałami piękna, które kojarzą jaśniejszą skórę z czystością i bogactwem, ciemniejsze odcienie z grzechem i ubóstwem. Chociaż jest związany z rasizmem, wyróżnia się tym, że może wpływać na ludzi niezależnie od ich rasy i może mieć różny wpływ na osoby o tym samym pochodzeniu.
Powiązana historia
Poprosiłem sztuczną inteligencję, aby powiedziała mi, jaka jestem piękna Komputery oceniają sposób, w jaki ludzie wyglądają, a wyniki wpływają na to, co robimy, jakie posty widzimy i jak myślimy.
Koloryzm istnieje w wielu krajach. W Indiach ludzie o ciemniejszej skórze tradycyjnie plasowali się niżej w systemie kastowym. W Chinach jasna skóra kojarzy się z pięknem i szlachetnością. W USA ludzie z wielu ras doświadczają koloryzmu, ponieważ jest to uprzedzenie zakorzenione głównie w cerze, a nie rasie. Historycznie, kiedy Afroamerykanie byli zniewoleni, osoby o jaśniejszej skórze często otrzymywały więcej prac domowych, podczas gdy osoby o ciemniejszej skórze częściej pracowały w polu.
Te uprzedzenia były częścią krajobrazu społecznościowego i medialnego przez długi czas, ale pojawienie się obrazów cyfrowych i Photoshopa stworzyły nowe sposoby manifestacji koloryzmu. W czerwcu 1994 roku Newsweek i Time opublikowali notorycznie zdjęcia na okładkę O.J. Kubek Simpsona postrzelony podczas procesu o morderstwo – ale na okładce Time’a jego skóra była wyraźnie ciemniejsza. Różnica wywołała oburzenie: czas przyciemnił obraz tego, co magazyn ilustratorka twierdziła, że była to próba wywołania bardziej dramatycznego tonu. Ale montaż odzwierciedlał, że im ciemniejszy mężczyzna, tym bardziej kryminalni uważa go amerykańska opinia publiczna.
To skojarzenie ma bardzo realne konsekwencje. Badanie 2011 z Uniwersytetu Villanova znalazł bezpośredni związek między surowością wyroków dla 12 000 uwięzionych kobiet a ciemnością ich cery .
A dzisiaj, dzięki dominacji selfie i filtrów twarzy, rozpowszechnił się cyfrowy koloryzm. Ponieważ Snapchat, Instagram, TikTok i Facebook są częścią codziennego życia miliardów ludzi, wielu z nas odkrywa, że ludzie widzą o wiele więcej naszych zdjęć niż kiedykolwiek wcześniej. Ale w te systemy są wbudowane uprzedzenia. Na poziomie podstawowym chipy obrazujące znajdujące się w większości aparatów osobistych mają wstępnie ustawione zakresy odcieni skóry , robić to technicznie niemożliwe aby dokładnie uchwycić prawdziwą różnorodność karnacji.
Ponad 200 milionów ludzi używa soczewek Snapchat każdego dnia, niektóre z nich w celu rozjaśnienia kolorytu skóry. Inne filtry i funkcje automatycznego ulepszania mogą zrobić to samo na Instagramie i TikTok.
A zdjęcia, które są robione, często podlegają zmianom. Snapchat informuje, że Ponad 200 milionów ludzi korzysta każdego dnia z jego produktu filtrującego Soczewki. S niektórzy z nich go używają rozjaśnić koloryt skóry ; inne filtry i funkcje automatycznego ulepszania mogą zrobić to samo Instagram i TikTok . Technologie fotograficzne i filtry obrazu mogą to robić w sposób prawie niezauważalny. Tymczasem algorytmy mediów społecznościowych wzmacniają popularność osób o jaśniejszej skórze ze szkodą dla osób o ciemniejszej karnacji. Tylko w tym tygodniu odkryto, że algorytm przycinania obrazów Twittera wolą twarze jaśniejsze, cieńsze i młodsze.
Szacunek do selfie
Pisaliśmy już wcześniej o sposobach, w jakie cyfrowa technologie zawężają standardy piękna. Zjawisko to doprowadziło do koncepcji twarzy na Instagramie, szczególnego wyglądu, który jest łatwo dostępny dzięki mnogości narzędzi do edycji. Zdjęcia odzwierciedlające ten wygląd, z małym nosem, dużymi oczami i pełniejszymi ustami, przyciągają więcej komentarzy i polubień, prowadząc algorytmy rekomendacji, aby nadać im priorytet. Przeprowadziliśmy również wywiady z naukowcami, którzy twierdzą, że ideały piękna się zawężają jeszcze bardziej dramatycznie i szybciej, niż się spodziewali – ze szczególnie głębokim wpływem na sposób, w jaki młode dziewczyny postrzegają siebie i kształtują swoją tożsamość.
Ale może to być szczególnie katastrofalne dla kobiet o ciemniejszej karnacji, mówi Ronald Hall, profesor na Michigan State University i ekspert od koloryzmu. Ponieważ coraz bardziej europejski wygląd jest uważany za ideał, te młode dziewczyny naśladują te zachowania, a te, które są o bardzo ciemnej karnacji, nie widzą wyjścia, mówi. To ci są najbardziej narażeni na samookaleczenie.
Powiązana historia
Filtry upiększające zmieniają sposób postrzegania siebie przez młode dziewczyny Najbardziej rozpowszechnione zastosowanie rzeczywistości rozszerzonej nie dotyczy gier: to filtry twarzy w mediach społecznościowych. Wynik? Masowy eksperyment na dziewczynach i młodych kobietach.
Ta szkoda może obejmować wybielanie lub inne ryzykowne zabiegi na ciało: przemysł rozjaśniający skórę szybko się rozwinął i jest teraz wart więcej niż $ 8 miliardów na całym świecie każdego roku. Ale poza fizycznym ryzykiem, naukowcy i aktywiści zaczęli również dokumentować niepokojące emocjonalne i psychologiczne skutki koloryzmu online.
Amy Niu bada zachowania związane z edycją selfie w ramach swojego doktoratu z psychologii na Uniwersytecie Wisconsin w Madison. W 2019 roku przeprowadziła badanie mające na celu określenie wpływu filtrów upiększających na obraz siebie kobiet amerykańskich i chińskich. Zrobiła zdjęcia 325 kobietom w wieku studenckim i, nie mówiąc im, zastosowała filtr do niektórych zdjęć. Następnie przeprowadziła ankietę wśród kobiet, aby zmierzyć ich emocje i poczucie własnej wartości, gdy zobaczyły edytowane lub nieedytowane zdjęcia. Jej wyniki, które nie zostały jeszcze opublikowane, wykazały, że Chinki oglądające edytowane zdjęcia czuły się lepiej, podczas gdy Amerykanki (87% z nich było białych) czuły się mniej więcej tak samo, niezależnie od tego, czy ich zdjęcia były edytowane, czy nie.
Niu wierzy, że wyniki pokazują, że istnieją ogromne różnice między kulturami, jeśli chodzi o standardy piękna i podatność ludzi na te filtry kosmetyczne. Dodaje, firmy technologiczne zdają sobie z tego sprawę i tworzą różne wersje [swoich filtrów], aby dostosować je do potrzeb różnych grup ludzi.
Ma to bardzo oczywiste przejawy. Niu, Chinka mieszkająca w Ameryce, używa zarówno TikTok, jak i Douyin, chińskiej wersji (obie są produkowane przez tę samą firmę i mają wiele takich samych funkcji, chociaż nie mają tej samej zawartości). Obie aplikacje mają tryby upiększania, ale są różne: chińscy użytkownicy otrzymują bardziej ekstremalne efekty wygładzenia i rozjaśnienia cery.
Mówi, że różnice nie tylko odzwierciedlają kulturowe standardy piękna – one je utrwalają. Białe Amerykanki preferują filtry, które powodują opaleniznę, bielsze zęby i wydłużają rzęsy, podczas gdy Chinki preferują filtry, które rozjaśniają ich skórę.
Niu martwi się, że ogromne rozpowszechnienie filtrowanych obrazów ujednolica z biegiem czasu standardy piękna, zwłaszcza w przypadku Chinek. W Chinach standard urody jest bardziej jednorodny, mówi, dodając, że filtry usuwają wiele różnic na naszych twarzach i wzmacniają jeden konkretny wygląd.
Jest naprawdę źle
Amira Adawe zaobserwowała tę samą dynamikę w sposobie, w jaki młode kolorowe dziewczyny używają filtrów w mediach społecznościowych. Adawe jest założycielem i dyrektorem wykonawczym Beautywell, organizacji non-profit z siedzibą w Minnesocie, której celem jest zwalczanie koloryzmu i praktyk rozjaśniania skóry. Organizacja prowadzi programy mające na celu edukowanie kolorowych dziewcząt na temat bezpieczeństwa w Internecie, zdrowych zachowań cyfrowych i niebezpieczeństw związanych z fizycznym rozjaśnianiem skóry.
Adawe mówi, że często musi informować dziewczyny na swoich warsztatach, że ich skóra jest rozjaśniana przez filtry mediów społecznościowych. Uważają, że to normalne. Mówią: „Och, to nie jest rozjaśnianie skóry, Amira. To tylko filtr” – mówi. Wiele z tych młodych dziewczyn używa tych filtrów i myśli: „O mój Boże, wyglądam pięknie”.
„Myślą, że to normalne… [ale] to przyczynia się do przekonania, że nie jesteś wystarczająco piękna”.
Amira Adawe, Beautywell
Jest to tak łatwe — za pomocą kilku kliknięć użytkownicy mogą upodobnić swój wygląd do ideału wszystkich innych — że wiele młodych kobiet przyjmuje w sieci tożsamość o jaśniejszej karnacji. Ułatwia to znalezienie akceptacji w cyfrowym świecie, ale może też utrudnić im identyfikację ze swoją prawdziwą cerą.
Kiedy Adawe wyjaśnia, w jaki sposób używanie filtra twarzy może być częścią cyklu koloryzmu, często spotyka się z oporem. Filtry stały się niezbędne do tego, jak niektóre dziewczyny postrzegają siebie.
Jest naprawdę źle. ona mówi. I to przyczynia się do przekonania, że nie jesteś wystarczająco piękna.
I jest to skomplikowane niezależnie od odcienia skóry.
Halle, samotna dwurasowa kobieta w wieku około 20 lat, dużo myśli o własnej tożsamości rasowej. Mówi, że większość ludzi użyłaby terminu niejednoznacznego, aby opisać jej wygląd. Mam bielsze rysy, mówi. Karnacja mojej skóry jest jaśniejsza niż u innych dziewcząt mieszanej rasy, a moje włosy są mniej kręcone. Była również regularnym użytkownikiem aplikacji randkowych. Z rozmów z przyjaciółmi, którzy mają ciemniejszą karnację, zdała sobie sprawę, że jej doświadczenia z aplikacjami randkowymi bardzo różniły się od ich.
Całkiem szczerze porównujemy mecze i liczbę meczów, mówi. I tu zacząłem sobie uświadamiać: chwileczkę, coś się tu dzieje. Moi przyjaciele, którzy identyfikują się jako czarni lub afro-latynoscy, nie mają tylu dopasowań.
Wiadomo już, że algorytmy beauty-scoringu oceniające atrakcyjność zdjęć, dawać wyższe wyniki bielszym kobietom . W marcu informowaliśmy o tym, jak największa na świecie firma zajmująca się rozpoznawaniem twarzy, Face++, sprzedaje oparty na rasizmie algorytm oceny urody, który sprzedaje na platformach cyfrowych, a w szczególności na portalach randkowych.
Halle twierdzi, że jej doświadczenia z tymi aplikacjami odzwierciedlają również szerszy świat. Mówi, że jest to głęboko zakorzenione w rasizmie, koloryzmie i wszystkim, co dzieje się w naszym społeczeństwie. To doświadczenie stało się dla niej tak frustrujące, że usunęła wszystkie swoje aplikacje randkowe. MIT Technology Review zwrócił się do wielu serwisów randkowych, aby zapytać, czy używają algorytmów oceny urody do meczów, ale żaden nie potwierdził ani nie zaprzeczył.
Nawet jeśli nie używają systemów takich jak Face++, używają algorytmów rekomendacji, aby z czasem poznać preferencje użytkownika. I to jest kolejny sposób, w jaki kolorystyka i stronniczość mogą wkradać się i utrwalać.
Rekomendacje oparte na preferencjach użytkowników często odzwierciedlają uprzedzenia świata — w tym przypadku problemy z różnorodnością, które od dawna są widoczne w mediach i modelowaniu. Te uprzedzenia z kolei ukształtowały świat wpływowych osób online, tak że wiele z najpopularniejszych obrazów domyślnie przedstawia osoby o jaśniejszej skórze. Algorytm, który interpretuje twoje zachowanie w takiej bańce filtrującej, może zakładać, że nie lubisz ludzi o ciemniejszej karnacji. A jest jeszcze gorzej: wiadomo, że algorytmy rekomendacji mają również efekt zakotwiczenia , w którym ich wyniki wzmacniają nieświadome uprzedzenia użytkowników, a nawet mogą z czasem zmieniać ich preferencje.
Tymczasem platformy, w tym TikTok, zostały oskarżone o celowe blokowanie cieni od niektórych twórców Black, zwłaszcza tych, którzy dyskutują o ruchu Black Lives Matter lub ogólnie o rasizmie . To zmniejsza ich zasięg, a cykl się wzmacnia. (W oświadczeniu rzecznik TikTok powiedział: „Wyraźnie nie moderujemy treści ani kont na podstawie rasy”).
Ronald Hall z Michigan State mówi, że bardzo martwi się o wpływ, w szczególności na kolorowe kobiety: Kobiety kolorowe są nieustannie bombardowane tymi wiadomościami, że trzeba być lekkim, aby być atrakcyjnym.
Tymczasem Adawe uważa, że jedynym rozwiązaniem jest całkowity zakaz stosowania filtrów rozjaśniających twarze. Mówi, że wysłała e-maila do Snapchata z prośbą właśnie o to. Firmy zajmujące się mediami społecznościowymi wciąż [tworzą] filtry, ponieważ popyt jest tak wysoki, mówi. Ale wydaje mi się, że promują koloryzm, niezależnie od tego, czy zdają sobie z tego sprawę i czy jest to zamierzone, czy nie.
Powiązana historia
TikTok zmienił kształt twarzy niektórych osób bez pytania Użytkownicy zauważyli coś, co wyglądało na filtr upiększający, o który nie prosili – i którego nie mogli wyłączyć.
Rzecznik Snap powiedział MIT Technology Review: Naszym celem jest tworzenie produktów, które w pełni uwzględniają wszystkie Snapchatters, i wprowadziliśmy szereg procesów i inicjatyw, które nam w tym pomogą. Nasze wytyczne dla wszystkich Snapchaterów — które mają również zastosowanie do zgłoszeń Obiektywów — zabraniają dyskryminacji i promowania stereotypów. Mamy też rozbudowany proces sprawdzania Soczewek, który obejmuje testowanie ich na szerokiej gamie odcieni skóry.
Firma twierdzi, że współpracuje z ekspertami w zakresie doradztwa, a na początku tego roku wystartowała z inicjatywą zbudowania inkluzywnej kamery , który ma być lepszy w uchwyceniu szerszego zakresu odcieni skóry.
Zupełnie inny obiektyw
Lise, która obecnie mieszka w Minnesocie, długo zmagała się ze skutkami koloryzmu. Poszła na terapię, oglądała niekończące się samouczki na YouTube na temat edycji zdjęć, a nawet kupiła aparat za 600 dolarów, który, jak miała nadzieję, sprawi, że będzie mniej ciemna na zdjęciach. W końcu zdała sobie sprawę, jak bardzo to było szkodliwe.
Teraz po prostu oglądam stronę w mediach społecznościowych z zupełnie innym obiektywem, mówi.
Dziś jest nową mamą: kiedy rozmawialiśmy przez Zoom, przywitało mnie jej gruchanie i kołyszące się dziecko. Byłem zachwycony, ale Lise obficie przeprosiła, poprawiając obiektyw.
Mówi, że chce zobaczyć więcej surowych zdjęć online, które pokazują piękne kobiety, które wyglądają jak ona. Nie edytuje już koloru skóry na zdjęciach i bardzo stara się powstrzymać negatywne myśli w swojej głowie, chociaż może to być trudne. Och, będę przeklęty, jeśli zobaczę, jak ktoś mówi coś do pięknej, ciemnoskórej kobiety, mówi. Nie obchodzi mnie, czy jest online, nie obchodzi mnie, czy jest osobiście – zadzwonię do ciebie. Po prostu nie mogę już o tym milczeć, ale zajęło to lata. Będę bardziej świadomy tego, czego uczę mojego syna.
Wyjaśniliśmy język, aby było jasne, że koloryzm wpływa na ludzi wszystkich ras.