211service.com
Jak Dokumenty Google stały się mediami społecznościowymi ruchu oporu
MS Tech | Flickr: ep_jhu od nc2.0
W tydzień po morderstwie George'a Floyda setki tysięcy ludzi przyłączyło się do protestów w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, domagając się edukacji, uwagi i sprawiedliwości. Ale jedno z kluczowych narzędzi do organizowania tych protestów jest zaskakujące: nie jest szyfrowane, nie polega na logowaniu się do sieci społecznościowej i nawet nie zostało zaprojektowane do tego celu. To Dokumenty Google.
W ciągu ostatniego tygodnia Dokumenty Google pojawiły się jako sposób na udostępnianie wszystkiego od spisy książek o rasizmie do szablonów dla listy do członków rodziny oraz przedstawiciele do listy z fundusze oraz Surowce które przyjmują darowizny. Udostępnione Dokumenty Google, które każdy może przeglądać i każdy może edytować, anonimowo, stały się cennym narzędziem dla oddolnych organizacji zarówno podczas pandemii koronawirusa, jak i protestów przeciwko brutalności policji, które przetaczają się przez Stany Zjednoczone. To nie pierwszy raz. W rzeczywistości aktywiści i działacze od lat używają oprogramowania do edycji tekstu jako bardziej wydajnego i dostępnego narzędzia do protestów niż Facebook czy Twitter.
Dokumenty Google zostały uruchomione w październiku 2012 roku. Szybko stały się popularne, nie tylko dlatego, że konta e-mail Google były już tak rozpowszechnione, ale także dlatego, że umożliwiają wielu użytkownikom współpracę i edycję jednocześnie. Microsoft Word, obecny operator, w końcu miał prawdziwego rywala.
Ale zawsze był używany do celów wykraczających poza proste przetwarzanie tekstu. Nastolatki od dawna używają Dokumentów Google jako sposobu wymiana notatek podczas nudnych wykładów , na przykład. Niedawno, podczas pandemii, Dokumenty Google były szeroko udostępniane, aby pomóc ludziom radzić sobie ze stresem związanym z blokadą. Zamówienia w schronisku doprowadziły do serii listy poprawiające samopoczucie na platformie, począwszy od tej, którą New York Times prowadził o działaniach i przemyśleniach reporterów ( Notatki z naszych domów do twoich ) do wirtualne pokoje ewakuacyjne , społecznie odległe programy komediowe , krzyżówki oparte na crowdsourcingu i współpracy , oraz społecznościowe listy zakupów dla potrzebujących .
Dopiero w wyborach w 2016 r., kiedy szalały kampanie dezinformacyjne, oprogramowanie stało się narzędziem politycznym. Korzystała z niego Melissa Zimdars, adiunkt ds. komunikacji w Merrimack College tworzyć 34-stronicowy dokument zatytułowany Fałszywe, wprowadzające w błąd, Clickbaity-y i/lub satyryczne źródła „wiadomości”.
Zimdars zainspirował wiele politycznych Dokumentów Google, napisanych przez naukowców, takich jak do tego sposoby kampanii na rzecz Demokratów w wyborach śródokresowych w 2018 r. Zanim wybory minęły, Dokumenty Google były również wykorzystywane do protestowania przeciwko zakazom imigracyjnym i wspierania ruchu #MeToo.
Teraz, po morderstwie George'a Floyda w weekend z okazji Dnia Pamięci (Memorial Day), społeczności używają oprogramowania do organizowania się. Jednym z najpopularniejszych Dokumentów Google, które pojawiły się w zeszłym tygodniu, jest Zasoby dotyczące odpowiedzialności i działań na rzecz czarnego życia , w którym przedstawiono jasne kroki, jakie ludzie mogą podjąć, aby wesprzeć ofiary brutalności policji. Organizatorem jest Carlisa Johnson, 28-letnia studentka dziennikarstwa na Georgia State University.
Johnson stworzyła Dokument Google bezpośrednio po śmierci George'a Floyda, ale gromadziła zasoby od śmierci George'a Floyda. Ahmaud Arbery , którego morderstwo dokonane przez ojca i syna w lutym nie doprowadziło do aresztowań, dopóki w maju nie opublikowano nagrania wideo z incydentu. Robię to [udostępniam linki do akcji bezpośrednich] od 2014 roku z własną siecią przyjaciół i rodziny, mówi Johnson. Nigdy nie stworzyła publicznego dokumentu Google takiego jak ten i wybrała go zamiast Facebooka i Twittera, ponieważ jest bardzo dostępny: hiperłącza to najbardziej zwięzły i najszybszy sposób na uzyskanie dostępu do rzeczy, a nie można tego zrobić na Facebooku lub Twitterze. Kiedy mówisz „Skontaktuj się ze swoim przedstawicielem”, wiele osób nie wie, jak to zrobić. Mówi, że bezpośrednie linki w Google Doc znacznie ułatwiają ludziom zaangażowanie się.
Inny wirusowy dokument Google, który pojawił się po morderstwie George'a Floyda, zawierający listę zasobów dla protestujących i organizacji przyjmujących darowizny, został stworzony przez aktywistę znanego jako Indigo, który identyfikuje się jako niebinarny i używa pseudonimu, aby nie ujawnić się członkom rodziny. Indigo powiedział, że dostępność i edycja na żywo to główne zalety Google Doc w porównaniu z mediami społecznościowymi: ważne jest dla mnie, aby ludzie w terenie mieli dostęp do tych materiałów, zwłaszcza ci, którzy szukają porady prawnej, wsparcia w więzieniu i wsparcia za kaucją. Jest to medium, którego używa wszyscy, których zorganizowałem, i wielu innych.
Podobnie jak Johnson, Indigo zbierała zasoby po zabójstwie Floyda — dodawała do siebie zakładki i wysyłała do siebie mnóstwo linków — i stwierdziła, że po prostu nie mogę za tym nadążyć. Wydawało się, że nikt inny też nie potrafi. Indigo było jednak sfrustrowane Twitterem: jeśli nie masz szansy, że znajdziesz coś fenomenalnego, musisz to retweetować, polubić lub udostępnić w tym momencie, bo inaczej zniknie na zawsze. Odpowiedzią były Dokumenty Google.
Więcej o koronawirusie
Nasz najważniejszy zasięg dotyczący covid-19 jest bezpłatny, w tym:
Czym jest odporność stada?
Jak działa koronawirus?
Jakie są potencjalne zabiegi?
Jakie leki działają najlepiej?
Jaki jest właściwy sposób na zachowanie dystansu społecznego?
Inne często zadawane pytania dotyczące koronawirusa
---
Biuletyn: Raport techniczny dotyczący koronawirusa
Zoom pokaż: Radio Corona
Zobacz też:
Cały nasz zasięg Covid-19
Wydanie specjalne covid-19
Kliknij tutaj, aby subskrybować i wspierać nasze dziennikarstwo non-profit .
Tym, co wyróżnia Dokument Google w porównaniu z kanałem informacyjnym, jest jego trwałość i możliwość edycji, mówi Clay Shirky, wicedyrektor ds. technologii edukacyjnych na Uniwersytecie Nowojorskim. W 2008 roku Shirky napisał Nadchodzą wszyscy: siła organizowania się bez organizacji , szczegółowo opisując, w jaki sposób internet i media społecznościowe pomogły ukształtować współczesne ruchy protestacyjne.
Shirky mówi, że chociaż media społecznościowe świetnie nadają się do nagłaśniania ruchów, są znacznie mniej skuteczne w tworzeniu stabilnych półek z informacjami, do których można wrócić. To, co sprawia, że Dokumenty Google są szczególnie atrakcyjne, to to, że są jednocześnie dynamiczne i statyczne, mówi. Można je edytować i wyświetlać jednocześnie na niezliczonych ekranach, ale można je łatwo udostępniać za pośrednictwem tweeta lub posta.
Ludzie chcą trwałego artefaktu, mówi Shirky. Jeśli jesteś w sieci zorientowanej na działanie, potrzebujesz artefaktu do koordynowania z osobami spoza konwersacji i platformą, z której korzystasz, dzięki czemu możesz wyjść poza kanał i coś zrobić.
Johnson doświadczył tego na własnej skórze. W ciągu kilku dni jej Google Doc trafił do historii na Instagramie aktora Cole'a Sprouse'a i kanału na Twitterze aktorki Halle Berry, zwiększając oglądalność.
Dla tych, którzy chcą podjąć działania, ale nie wiedzą, od czego zacząć:
- Halle Berry (@halleberry) 3 czerwca 2020 r.
Oto obszerne źródło informacji o wszystkim, co możesz zrobić w tej chwili. https://t.co/CcnqTACy2y
NIE milcz, razem jesteśmy nie do powstrzymania. –¤ #Czarny wtorek #CzarneŻycieMateria
Pomaga to, że Dokumenty Google są dość proste w dostępie i proste w użyciu. Ale anonimowość jest ważną przewagą nad Twitterem czy Facebookiem. Użytkownicy, którzy kliknęli link do publicznego udostępniania mają przypisany zwierzęcy awatar , ukrywając swoją tożsamość. Nikt nie może narazić Cię na wybuch w Dokumentach Google, mówi Shirky. Dokumenty Google umożliwiają szersze uczestnictwo osobom, które nie chcą wdawać się w polityczną kłótnię o wysoką stawkę przed milionami ludzi.
Dokumenty Google to nie jedyne narzędzie, z którego korzystają aktywiści. Kard , platforma do tworzenia witryn typu one-page, odnotowała gwałtowny wzrost liczby stron protestacyjnych jak ten . AJ, założyciel Carrd (który podaje tylko swoje inicjały), mówi, że chociaż nie spodziewał się, że strona będzie popularna wśród protestujących, ma to sens.
Zalety? [To] za darmo, ze stosunkowo niedrogimi ulepszeniami, szybkością i łatwością, z jaką możesz stworzyć witrynę, oraz faktem, że możesz to wszystko zrobić mniej więcej na urządzeniach mobilnych, odhacza.
Zarówno dla Johnsona, jak i Indigo ogólne wrażenia z tworzenia Dokumentów Google były zaskakująco pozytywne; Indigo od czasu do czasu otrzymuje nieprzyjemną wiadomość, ale lekceważy to. W każdej chwili w dokumentach Johnsona i Indigo znajduje się od 70 do 90 osób i oboje spędzają dużo czasu na ich edycji i sprawdzaniu faktów.
Ale chociaż Dokumenty Google są łatwe w użyciu i udostępnianiu, jak bardzo są prywatne? Protestujący zaczęli ustawiać swoje telefony w trybie samolotowym, aby nie można było śledzić ich danych i lokalizacji, a także ukrywać funkcje identyfikacyjne. Signal, który zapewnia wiadomości z szyfrowaniem typu end-to-end, jest jedną z najczęściej pobieranych aplikacji w ciągu ostatnich kilku tygodni. Umieszczanie poufnych informacji w publicznie dostępnym dokumencie może w tej chwili wydawać się ryzykowne.
To z pewnością problem, mówi Johnson. Kiedy po raz pierwszy stworzyła dokument, przypisywała się jako C. Johnson, aby uniknąć identyfikacji. Ale wypisała swoje pełne imię, kiedy zdała sobie sprawę, że ma do odegrania potężną rolę jako czarna kobieta. Inni są w stanie tak wiele ryzykować i wiąże się to z odpowiedzialnością, mówi, dodając, że obawy dotyczące prywatności nie są tak znaczące, jak potrzeba aktywizmu. Indigo powtarza tę myśl: zagrożenie hakerem jest realne, zwłaszcza że Google jest darmowy i nie jest w żaden sposób zaszyfrowany. Stworzyłem kopie zapasowe dokumentów i podjąłem wszelkie możliwe środki ostrożności.
Shirky mówi, że powszechnym błędem jest to, że protestujący szukają prywatności od państwa. Większość z nich dotyczy aktywizmu, a nie prywatności, mówi. W rzeczywistości Johnson mówi, że dla niej i innych aktywistów celem jest jak najdokładniejsze rozpowszechnianie jak największej ilości informacji.
Dokumenty Google pozwalają mi umieścić je w jednym miejscu i na platformach społecznościowych – mówi. W tej chwili ważny jest zasięg. Post na Facebooku może zajść tylko tak daleko. Post na Instagramie może zajść tylko tak daleko. Ale to? To jest dostępne. Nic innego nie jest tak natychmiastowe.