Media głównego nurtu są największym wzmacniaczem dezinformacji Białego Domu

naciśnij setup w białym domu

AP Photo/Alex Brandon





Prezydent prowadzi kampanię dezinformacyjną i zbyt wielu ludzi nie nazwie tego tak, jak to jest.

Najprostsza dezinformacja to jawnie fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje rozpowszechniane w celach politycznych, mówi Yochai Benkler, profesor prawa z Harvardu, który kierował zespołem, który niedawno przeanalizował sposób, w jaki wzmacniana jest dezinformacja.

Weźmy pod uwagę twierdzenie prezydenta Trumpa, że ​​głosowanie korespondencyjne prowadzi do powszechnego oszustwa.



Nie ma wątpliwości, że twierdzenie, że głosowanie mailowe prowadzi do masowych oszustw wyborczych, jest fałszywe, mówi Benkler. Ten konsensus pojawił się przez lata badań, więc zanim ta kampania dezinformacyjna rozpocznie się w kwietniu, jest znana każdemu, kto chce wiedzieć. Jak mówi prezydent, uważają, że głosowanie korespondencyjne pomoże Demokratom. Dlaczego jest czymś innym niż kampanią dezinformacyjną, gdy ktoś mówi ci, że ma określony cel wyborczy i dążąc do tego celu, angażuje się w ciągłą i powtarzającą się kampanię rozpowszechniania fałszywych i wprowadzających w błąd informacji?

Zespół Benklera właśnie opublikował swoje badanie , który analizuje kampanię dezinformacyjną prezydenta przeciwko nadsyłanym głosom i szczegółowo opisuje metody — i ludzi — których używa, aby osiągnąć swoje cele. Badanie wykazało, że niektóre z największych nazwisk w amerykańskich środkach masowego przekazu i elitach politycznych są odpowiedzialne przede wszystkim, a media społecznościowe odgrywają jedynie drugorzędną rolę. Odkrycia stoją w sprzeczności z popularnym poglądem, że to zagraniczne fabryki trolli wykonują najgorszą brudną robotę dezinformacyjną.

W badaniu zbadano 55 000 historii medialnych, 5 milionów tweetów i 75 000 postów na Facebooku. Konkluzja, powtarzająca się badania zespołu od 2015 do 2018 jest to, że to Donald Trump i Fox News są kluczowymi graczami w tej kluczowej kampanii dezinformacyjnej, a nie rosyjskie trolle. ten badacze zmapowali kampanię , pokazując wyraźnego i powtarzającego się winowajcę: Trumpa, czy to w telewizji, na Twitterze, czy przez bliskiego pełnomocnika.



Badacze z Berkman Klein Center opracowali mapę mediów internetowych, z większymi kręgami reprezentującymi liczbę linków z innych źródeł medialnych do historii o oszustwach pocztowych.

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele niepokoju z powodu rosyjskiej ingerencji i fabryk przynęt na kliknięcia, mówi Benkler, ale w 2016 r. i dziś widzimy, że środki masowego przekazu są znacznie ważniejsze.

Prasa amerykańska dramatycznie to wzmacnia, ponieważ sklepy nie mogą się oprzeć zwróceniu uwagi na Biały Dom. Nazwanie jego działań kampanią dezinformacyjną byłoby niezwykle trudne dla niektórych dziennikarzy, którzy desperacko starają się przedstawić równowagę tak, jakby była równa sprawiedliwości.



Ale to ma realne konsekwencje. Głosowanie korespondencyjne rozszerza dostęp do wyborów w środku krajowego kryzysu zdrowotnego, a kłamstwa są wykorzystywane jako uzasadnienie do podcięcia lub wyeliminowania tego dostępu – taktyka wyraźnie w grze w Teksasie i inne stany.

Jest jednak droga naprzód. Badania dowodzą, że głównym lekarstwem jest bardziej agresywne kontrolowanie dezinformacji prezydenta przez te media.

Chociaż wielu Amerykanów jest przekonanych o oszustwach wyborczych, wciąż istnieje pokaźna grupa przekonujących, mówi Benkler. Nie są pewni prawdy o oszustwach wyborczych, oglądają wiadomości sieciowe i czytają lokalne gazety, które zbierają dziennikarstwo z takich mediów, jak Associated Press.



Oznacza to, że jedynymi znaczącymi graczami są redaktorzy wiadomości i dziennikarze w tych miejscach, które są najczęściej wykorzystywane do wiadomości politycznych przez najmniej uważne, najmniej zaangażowane politycznie osoby w społeczeństwie, mówi Benkler.

Obejmuje to jasne i bezpośrednie rozwiązanie kwestii dezinformacji prezydenta oraz unikanie fałszywej równowagi. Nawet New York Times, którego czytelnicy są dobrze poinformowani o rzeczywistości oszustw wyborczych, czasami publikuje na ten temat łatwowierne i niekrytyczne artykuły. Na przykład jedna z niedawnych historii o tym, że Teksas zamyka strony, w których można oddawać karty do głosowania, została ogłoszona nagłówkiem Powołując się na bezpieczeństwo, gubernator Teksasu ogranicza hrabstwa do jednego miejsca na osobiste oddawanie kart do głosowania , uwiarygodniając pomysł. Dopiero w siódmym akapicie historia wspomina, pokrótce na bok, że nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że głosowanie pocztą elektroniczną powoduje oszustwo.

Głosowanie pocztą elektroniczną to najlepszy sposób na uratowanie wyborów w 2020 roku przed koronawirusem. Zapewnienie Amerykanom możliwości głosowania pomimo pandemii wymaga sprytnego planowania, ogromnych zasobów – i wielu starych technologii.

Nawiasem mówiąc, nic z tego nie pozwala sieciom społecznościowym na dezinformację: to prawdziwy problem, który istnieje na Facebooku, YouTube i nie tylko. Konto Trumpa na Twitterze ma kluczowe znaczenie dla tej kampanii dezinformacyjnej. Rzetelnie dzierży jej autorytet i wpływy jako narzędzie do wywoływania relacji i niemal do woli kształtowania agendy amerykańskich mediów.

Ale niezależnie od tego, czy tweetuje, czy idzie w telewizji, wynika z badania, to przekaz w mediach wzmacnia przekaz – często bezkrytycznie – daleko poza to, co osiąga samo konto.

ukryć