Nastolatki TikTok i K-popowe postacie nie należą do ruchu oporu

fani muzyki

Anthony Delanoix | Unsplash





Wspaniały plan TikTok dla nastolatków i fanów K-popu, aby zawstydzić prezydenta USA Donalda Trumpa na jego wiecu w ostatni weekend w Tulsa w stanie Oklahoma, rozpoczął się od babci imieniem Mary Jo Laupp. Dwa tygodnie temu 51-latek z Iowa nakręciła film TikTok dla swoich 1000 obserwujących zachęcanie ludzi do protestów przeciwko Trumpowi poprzez zapisanie się na jego wiec online, a następnie niestawienie się.

Pomysł nie był nowy. Koalicja protestujących online, znana jako #Resistance – w dużej mierze starsi Amerykanie z pokolenia X i pokolenia X, którzy używają Twittera do konfrontacji z prezydentem na jego ulubionym portalu społecznościowym – próbowała podobnych kampanii przed wiecami Trumpa w zeszłym roku, ale z niewielkim powodzeniem. Przesłanie Lauppa faktycznie zadziałało, ponieważ użytkownicy TikTok zaczęli entuzjastycznie reagować na jej pomysł. Następnie inny użytkownik zapytał K-pop Stans — czyli bardzo aktywni i skupieni fani koreańskich grup pop — aby pomóc. Wiadomość wystartowała, a ponad 300 000 osób obejrzało ją, a niektórzy komentatorzy powiedzieli, że zarejestrowali się na dziesiątki biletów. Co najważniejsze, stany nie musiały rozwijać nowych umiejętności, aby to zrobić: po prostu użyli tego samego zestawu technik manipulacji online, których nauczyli się, aby promować swoich ulubionych muzyków.

Oglądanie tego pomysłu w czasie rzeczywistym, ponieważ przyciągnął uwagę mediów i podziw oznaczały obserwowanie tworzenia mitu: że ci nastolatki zradykalizowali się politycznie, dołączyli do #Resistance i utworzyli niepowstrzymaną koalicję dowcipnisiów, którzy chcą zawstydzić prezydenta.



Kiedy uderzyli Trumpa tam, gdzie to naprawdę boli – rozmiar tłumu na wiecach to jeden z jego ulubionych tematów, którymi się chwali – #Resistance to pokochał. A sprawy nabrały jeszcze większego tempa, gdy po kampanii na wiecu w Tulsie pojawiło się zaledwie 6200 osób przejęte do udziału zarejestrowało się ponad milion osób. Chociaż ich prawdziwy wpływ na tę niewielką frekwencję jest niepewny, to stajni z pokolenia Z i K-pop przypisuje się inżynierię momentu, w którym oni i ich nowi fani świętowali online.

Te narracje sugerują niektórym, że bohaterowie TikTok i K-pop uratują Amerykę przed Trumpem, będąc lepszymi w Internecie niż ktokolwiek inny. To historia, która zaczęła powstawać kilka tygodni temu, gdy chwalono stanowiska za spamowanie aplikacji organów ścigania filmami tworzonymi przez fanów i przejmowanie rasistowskich hashtagów na poparcie protestujących Black Lives Matter . Ale, jak w przypadku wszystkich mitów, jest to bardziej skomplikowane.



Stans nie jest monolitem

Bohaterska narracja oznacza, że ​​K-popowe postacie i nastolatki TikTok szybko stają się dla liberałów tym, czym 4chan jest dla starszych zwolenników Trumpa: armią anonimowych internetowych wojowników, których uwielbiają chwalić, ale tak naprawdę nie rozumieją. I chociaż stany mogą teraz robić to, czego chce #Resistance, te grupy nie są monolitami, jak napisał Charlie Warzel w New York Times . Liberałowie, którzy desperacko szukają tajnej broni przeciwko Trumpowi, nie są ich właścicielami, a ich lojalności nie można wspólnie zdobyć ani stracić. Mają też mieszane uczucia co do podążania za tropem starszych pokoleń, które nie poradziły sobie z problemami, od strzelanin w szkołach, przez zmiany klimatyczne, po rasizm systemowy. Rzeczywistość jest zawsze bardziej zniuansowana, mniej klikalna i bardziej skomplikowana moralnie.

Zrozumienie roli, jaką w tym momencie odgrywa ogromny fandom (a właściwie całe pokolenie) wymaga innego myślenia o postawach – i zrozumienia, że ​​istnieje wiele prawd, które są ze sobą w napięciu.

Tak, wielu młodych ludzi, w tym fani K-popu i nastolatki TikTok, korzysta z Internetu, aby być wysłuchanym; i tak, są również zaangażowani w znaczący aktywizm, który zasługuje na uwagę i szacunek. Ale jednocześnie prawdą jest, że nie każdy fan K-popu jest anty-Trumpem, że nawet ci, którzy… Protesty dzisiaj mogą nie protestować jutro i że te same strategie, które stosowano do nieszkodliwych protestów, zostały również wdrożone przez te same społeczności i wewnątrz tych samych społeczności, aby krzywdzić ludzi, w tym lub zwłaszcza mniejszości.

Stosowane taktyki – takie jak rozbijanie hashtagów, agregowanie darowizn lub zwracanie uwagi na pewne linki lub tweety – wszystkie te działania w większości zostały zastosowane pozytywnie w Black Lives Matter, mówi Miranda Ruth Larsen, doktorantka w University of Tokyo, który bada idoli K-pop w Japonii. Są to te same taktyki stosowane przeciwko fanom BIPOC (czarnym, rdzennym i kolorowym).



Rodzący się mit o tych młodych, Niezwykle online zbawicieli wymaga ignorancji, aby działać. Ludzie, którzy nie śledzą fandomu K-pop – który, należy zauważyć, jest raczej serią fandomów odrębnych dla każdej grupy muzycznej – mają tendencję do zakładania, że ​​ich amerykańska baza fanów to horda białych, krzyczących nastolatków, którzy są apolityczni. i nadmiernie skoncentrowani na swoich popowych entuzjazmach. Ale amerykańscy fani K-popu są w rzeczywistości bardzo zróżnicowani i postępowi, według Michelle Cho, adiunkta studiów Azji Wschodniej na Uniwersytecie w Toronto. Nie są nawet wszystkimi lub w przeważającej mierze nastolatkami.

Czarni fani K-popu od dawna korzystają z mediów społecznościowych, aby pociągnąć swoje ulubione grupy i innych fanów do odpowiedzialności za zawłaszczenie i rasizm w swojej społeczności, tak jak ostatnio pisałem . Ta praca sprawiła, że ​​niektórzy czarnoskórzy fani stali się celem nękania w fandomie przez stany, które nie chcą słuchać krytyki swoich ulubionych gwiazd. A jednak fani Blacków w dużej mierze zostali pominięci w rozmowie, ponieważ potencjał aktywisty K-popu przyciąga coraz większą uwagę głównego nurtu. Tylko jeśli zignorujesz te głosy, K-pop czuje się jak apolityczna przestrzeń, która niedawno się obudziła.

Stans ciągle się rozwija

Kiedy ludzie chwalą postawy K-popowe, tak naprawdę mówią o podzbiorze fandomu, który jest już wysoko wykwalifikowany w byciu głośnym i byciu słyszanym w Internecie. Stans demonstruje swoją lojalność, manipulując algorytmami i trendami online, aby jak najbardziej widoczna była ich ulubiona grupa. Będą przesyłać strumieniowo nowe filmy na YouTube, aby pomóc zespołowi pobić rekordy oglądalności. Sprawią, że hashtagi staną się popularne lub przejmą inne tematy za pomocą treści fanów. Innym niezawodnym sposobem na zwrócenie uwagi i pochwały dla swojej społeczności i idoli przez stany jest masowe przekazywanie darowizn na cel.



Larsen, ekspert z Uniwersytetu Tokijskiego, sama jest fanką K-popu, ale nie jest stanowką. Wśród wielu rzeczy, które martwi ją oglądanie ogromnej i nieco nieprecyzyjnej fantazji o rozwoju K-popu, jest to, jak na nowo definiuje to, co to znaczy być ważnym uczestnikiem fandomów. Mówi, że manipulacja online jest teraz uważana za reprezentatywną dla tego, co to znaczy lubić K-pop. Oznacza to, że zachowanie Stana – nieco ekstremalna orientacja – może wkrótce być postrzegane jako podstawa bycia autentycznym fanem K-popu.

Jak fani K-popu stali się sławnymi strażnikami online Ogromna armia fanów muzyki koreańskiej w Internecie została uhonorowana za aktywizm podczas protestów policyjnych przeciwko brutalności. Ale oklaski przesłoniły bardziej zniuansowaną rzeczywistość.

Gabriella Coleman, antropolog i profesor na Uniwersytecie McGill w Montrealu, od dawna bada aktywizm internetowy i kulturę hakerską. W ciągu ostatnich kilku tygodni uważnie obserwowała, jak fani K-popu zaczęli interweniować w kwestiach sprawiedliwości społecznej w USA i widzi wyraźne podobieństwa do Anonymous, internetowego kolektywu hakerów, który powstał na 4Chan.

Podobnie jak Anonymous, część k-popowego Twittera biorąca udział w tych kampaniach opracowała taktykę polityczną poprzez serię mikroewolucji, mówi Coleman. Idea całego fandomu przechodzącego od apolitycznego do politycznego jest błędna. Zamiast tego, gdy angażują się w działania organizacyjne kluczowe dla ich społeczności internetowych — kampanie trolli w przypadku Anonimowych, manipulowanie algorytmami mediów społecznościowych i listami trendów dla fanów K-popu — ten sam proces przetwarzania informacji zwrotnych do nich i zdają sobie sprawę „ Zaczekaj, mamy moc.

Fani K-popu są całkiem świadomi tego, w jaki sposób charakteryzują się jako grupa, ponieważ ta naprawdę wściekła grupa ludzi, która również jest rodzajem owiec, mówi Cho z Toronto. Że po prostu bezmyślnie śledzą, tweetują i wzmacniają rzeczy. Kiedy przeprowadza wywiady z poszczególnymi fanami, są o wiele bardziej bystrzy, niż ten stereotyp daje im uznanie i rozpoznaje tę ideę K-popu jako naprawdę potężną siłę.

i stany na tym się nie zatrzymają

Teraz, gdy K-pop jest memem, ma również potencjał do bycia uzbrojonym. K-popowe postacie tak naprawdę nie muszą pojawiać się w sile, aby uzyskać uznanie za akt bohaterstwa online, jeśli ludzie, którzy ich dopingują, nie rozumieją, na co patrzą. i potoki wirusowe do międzynarodowych mediów od dawna jest sposobem na poszukiwanie większych platform przez tych, którzy promują ekstremistyczne poglądy. W tej chwili mit o powstaniu K-popu jest nowy, a historia, którą opowiada, jest pozytywna i pocieszająca dla jego liberalnych fanów. Ale to nie będzie trwać wiecznie.

Coleman i Larsen są pewni, że zwolennicy Trumpa i skrajna prawica również obserwują ten rozwój. To może narazić niektórych młodszych fanów, którzy brali udział w tych kampaniach na niebezpieczeństwo.

W odpowiedzi na to, niektóre zakątki skrajnej prawicy będą wprowadzać innowacje, mówi Coleman. W tej chwili nie są widoczne, ale będą”.

A niektóre z nich Wola być nastolatkami TikTok — tylko nie te, które są doceniane przez liberalne mity.

ukryć