211service.com
Netflix v Modi i walka o duszę indyjskiego kina
Platformy streamingowe dały indyjskim filmowcom nowe wolności, którym obecnie zagraża rząd Modiego.
Max-o-matic
24 marca 2021Pewnego popołudnia przed pandemią pojechałem do zlikwidowanego szpitala w zachodnim Londynie na spotkanie z reżyserem filmu w języku hindi Anurag Kashyap na planie swojej nowej produkcji Netflixa. Stara jednostka położnicza, w której kręcił, nigdy nie została całkowicie wyczyszczona. Członkowie jego załogi, którzy niedawno przybyli z Bombaju, manewrowali wokół szczątkowych łóżeczek dziecięcych i wózków dziecięcych. Gdy asystent reżysera wykrzykiwał instrukcje w hindi i angielskim, Kashyap zamienił słowo ze swoją główną aktorką, która leżała na wznak na łóżku w niebieskiej szpitalnej koszuli. Aktorka, była modelka z przymkniętymi oczami i wysokimi kośćmi policzkowymi, skinęła głową, nie zmieniając pozycji. Potem, równie dyskretnie, Kashyap przeszedł za monitor.
Kashyap stał się kultem w Indiach od czasu swojego pierwszego filmu w języku hindi, Paanch (Pięć) został zakazany za ekstremalną przemoc w 2003 roku. Napisał, wyreżyserował i wyprodukował dziesiątki filmów dla Bollywood. Kiedy Netflix wystartował w Indiach w 2016 roku, zatrudnił Kashyapa do współreżyserowania swojego pierwszego oryginalnego serialu, Święte gry , o don z podziemia w Bombaju, który usidla uczciwego policjanta. Gdy tylko wylądował sezon 1, stało się oczywiste, że platforma ma na rękach superhit.
Seria oparta na powieść Vikrama Chandra , popularny indyjski powieściopisarz, który obecnie mieszka w Berkeley w Kalifornii, wystąpił w hinduskich aktorach filmowych z listy A-list. Ponieważ usługi przesyłania strumieniowego nie podlegały wówczas zasadom indyjskiej Centralnej Rady Certyfikacji Filmowej, Kashyap był w stanie przekroczyć gramatykę Bollywood. Jego bohaterowie naturalnie angażowali się w siebie – przeklinali, rozmawiali o polityce, uprawiali seks. Do widzów zmęczonych przewidywalnymi spektaklami piosenki i tańca Bollywood, Święte gry był dreszcz emocji. Serial po raz pierwszy pokazał, że streaming w Indiach stał się czymś więcej niż tylko kolejnym źródłem lekkiej rozrywki, takiej jak YouTube, czy narzędziem do międzynarodowych programów.

Anurag Kashyap gra siebie w filmie z 2020 roku AK kontra AK.
ISHIKA MOHAN MOTWAN / NETFLIX / UPRZEJMIE EVERETT COLLECTIONNetflix był tak zadowolony, jak powiedział mi Kashyap, że dał mu bonus. Dlatego mogę kupić nowe buty! – powiedział ze śmiechem, wskazując na swoje świeże buty za kostkę końcówką papierosa. Indie są często opisywane jako największa demokracja na świecie, ale wolność słowa nigdy tam nie istniała, tak jak na Zachodzie. Dla Kashyapa Netflix stanowił nie tylko obietnicę bogactwa, ale, co ważniejsze, wolności.
Ta obietnica jest ważna nie tylko dla Kashyapa i innych filmowców, ale dla 1,4 miliarda ludzi żyjących w Indiach. Dobre kino i telewizja, które potrafią zmierzyć się z problemami dnia codziennego, mają znaczenie dla kultury narodu. Netflix stanowi zagrożenie dla konserwatywnego, hindusko-nacjonalistycznego światopoglądu premiera Narendry Modi, którego rząd niedawno wznowił kampanię cenzury i zastraszania Kashyapa i innych jemu podobnych. Powstanie Netflixa w Indiach to opowieść o tym, dlaczego technologia ma znaczenie: nie jako cel sam w sobie, ale jako środek artystycznego – i ludzkiego – rozkwitu.
Cenzura filmów indyjskich rozpoczęła się w 1918 roku, kiedy Brytyjczycy postanowili chronić pruderyjne wiktoriańskie normy społeczne oraz interesy kolonialne. Sprzeciwiali się zarówno niepotrzebnemu eksponowaniu kobiecej bielizny, jak i tematom dotyczącym Indii, w których oficerowie brytyjscy czy indyjscy są postrzegani w odrażającym świetle, według dziennikarz Uday Bhatia. Do 1920 r. Indie miały kilka regionalnych rad cenzury, których członkom powiedziano, aby uważali na delikatne kwestie i zakazane sceny, pisze Someswar Bhowmik. W latach czterdziestych całowanie prawie zniknęło z filmów. Niepodległość zmieniła charakter tych represji, ale ich nie wyeliminowała. Prasa i kino były nadal cenzurowane, najbardziej rygorystycznie w latach 1975-1977, kiedy premier Indira Gandhi zawiesiła na 21 miesięcy swobody obywatelskie. Po tym, jak Gandhi został odrzucony w 1977 roku, nastąpił okres względnej otwartości.
Klimat zmienił się ponownie w 1996 roku, kiedy hinduscy nacjonaliści sprzeciwili się filmowi kanadyjskiej reżyserki Deepy Mehty Ogień , który przedstawia związek lesbijski. Film został zatwierdzony przez cenzurę, ale motłoch zbezcześcił własność publiczną, bił ludzi i rzucał koktajlami Mołotowa. Właściciele kin odwołali większość seansów. Następnie Bollywood trzymał się scenariusza: akcji, romansu i trochę łez, a wszystko to owinięte w występy muzyczne i taneczne. Rada cenzorska skupiła się na całowaniu, więc filmowcy znaleźli inne sposoby na przyciągnięcie publiczności. Jak myślisz, dlaczego mamy tyle wulgaryzmów, piosenek, tańców, pchnięć miednicą, fantazji łazienkowych i sekwencji snów? jeden reżyser spytał w 2002 roku. Ponieważ nie pozwolisz na zwykły pocałunek. Rada cenzorska została uspokojona, podobnie jak konserwatywne grupy aktywistów i narodziła się zwycięska formuła. Chociaż zdarzały się sporadyczne wyjątki, największy światowy przemysł filmowy popadł w rutynę.

Reżyser Deepa Mehta, na planie filmu z 2006 roku Woda , ostatni film z jej trylogii Elements.
FOX SEARCHLIGHT / UPRZEJMOŚCI KOLEKCJA EVERETTNarendra Modi został premierem w 2014 roku, kiedy jego partia, BJP, zwyciężyła w osuwisku. Większość prasy międzynarodowej początkowo witała Modiego z ostrożnym optymizmem. Redakcja New York Times powiedział wtedy że jego zwycięstwo dało mu szansę na ożywienie gospodarki i ukształtowanie sposobu, w jaki Indie współpracują ze światem. Netflix i inne serwisy streamingowe były testem dla Modiego. Nie podlegali temu samemu reżimowi cenzury spuścizny, co telewizja czy kino. Byli dobrze finansowani. Przez pewien czas możliwy wydawał się artystyczny renesans katalizowany przez zmianę technologiczną.
Do 2015 roku zyski Netfliksa w USA miały spadł o 50% z poprzedniego roku. Tracił subskrybentów na rzecz rywali, takich jak Amazon Prime Video i Hulu, a rynek amerykański i zachodnioeuropejski był bliski nasycenia. Tak więc Reed Hastings, szef Netflix, spojrzał na Azję. Chiny były rozległe i stosunkowo zamożne, ale w dużej mierze zamknięte dla firm zagranicznych. Japonia była bogata i bardziej otwarta, ale stosunkowo mała; firma otworzyła tam biuro, ale korzyści były ograniczone. Indie były duże, podobnie jak Chiny, ale brakowało im infrastruktury. Koszt łączy szerokopasmowych był wysoki, prędkości były niskie i mniej niż 15% populacji posiadało smartfony. W kraju, w którym około 98% wszystkich transakcji zostały dokonane w gotówce, dostęp do Netflix wymagał międzynarodowej karty kredytowej. Prawie nikt nie zauważył przybycia Netflixa do Indii w styczniu następnego roku.
Osiem miesięcy później, we wrześniu 2016 roku, miliarder Mukesh Ambani, najbogatszy człowiek w Indiach, założył nową firmę telekomunikacyjną o nazwie Jio . Za cenę karty SIM, która kosztowała zaledwie 150 rupii (2 USD), Jio oferował bezpłatne szybkie dane 4G przez ograniczony czas. Wybuchła wojna cenowa. Koszt gigabajta danych u różnych dostawców spadł do równowartości 26 centów, najtańszego na świecie. Pojawiła się ogromna pula nowych internautów. Średnie zużycie danych mobilnych wzrosło do prawie 10 gigabajtów na użytkownika miesięcznie, mniej więcej na tym samym poziomie, co w USA. W grudniu 2020 r. liczba użytkowników internetu mobilnego wyniosła ponad 700 milionów.
Z tanimi, superszybkimi danymi i rosnącą znajomością Internetu Indie były teraz gotowe na Netflix. Jednak Netflix nie był jeszcze gotowy na Indie. Chociaż platforma posiadała licencję na niektóre filmy w języku hindi, nie zawierała żadnych oryginalnych treści lokalnych. Nie miał nawet biura; decyzje dotyczące Indii zapadły w dalekiej Kalifornii.
Netflix pozostał w tyle w tym, co nazwano wojnami strumieniowymi między prawie 30 głównymi platformami, które powstały. Hotstar, który później został kupiony przez Disney +, zapłacił około 2,5 miliarda dolarów za prawo do transmisji wszystkich krajowych i międzynarodowych krykieta, w tym szalenie popularnej indyjskiej Premier League. Szybko zgromadził 63 miliony subskrybentów. Amazon Prime Video, który wystartował kilka miesięcy po Netflixie, pozyskał 9,4 miliona użytkowników. Indyjski rynek streamingowy, który według badania Boston Consulting Group do 2023 r. będzie wart 5 miliardów dolarów, był naprawdę ogromny, a wszystkie platformy walczyły o nowych subskrybentów.

Przebojowy program Małe rzeczy , z udziałem Dhruv Sehgal (po lewej) i Mithila Palkar to komedia romantyczna, której akcja rozgrywa się w Bombaju.
NETFLIXPróbując nadrobić stracony czas, Netflix zaczął zbierać lokalne treści. Kupił prawa do transmisji strumieniowej dla Małe rzeczy , niezwykle popularny program na YouTube o parze z tysiąca lat w Bombaju, i podpisał trzyletnią umowę licencyjną z Shah Rukhiem Khanem, supergwiazdą aktora, znanego jako Król Bollywood. Według firmy konsultingowej Media Partners Asia do 2018 r. w Indiach subskrypcję Netflixa subskrybowało nieco ponad pół miliona osób. Była to niewielka liczba w porównaniu z 65 milionami subskrybentów w USA. Ale Indie były najszybciej rozwijającym się rynkiem platformy w Azji. Hastings z Netflix powiedział, że ma nadzieję na 100 milionów subskrybentów. Aby się tam dostać, firma: wydać 400 milionów dolarów na indyjskich treściach w 2019 i 2020 roku. Chociaż Netflix został wyłączony spod kontroli przez komisję cenzury, zgodził się na szereg dobrowolnych środków autocenzury, skodyfikowanych jako kodeksy postępowania.
Nigdy nie było pewności, że Netflix może znaleźć oparcie w Indiach. Chociaż Bollywood nie zmienił się zbytnio przez lata, stawało się coraz większe i silniejsze jako siła kulturowa. Nakręcił więcej filmów i sprzedał więcej biletów niż Hollywood. Niemniej jednak Bollywood był dysfunkcyjny. Aktor Denzil Smith, który ostatnio pojawił się w filmie Christophera Nolana Dogmat , opowiedział mi o dużej gwieździe, która korzystając z faktu, że wielu indyjskich filmowców wciąż nie pracuje z synchronizowanym dźwiękiem, ale dubbinguje dialogi później w studiu, pojawił się na planie bez zapamiętywania swoich kwestii. Po prostu poruszał ustami, mamrocząc „Siostro skurwielu, skurwielu, pierdol się, pierdol się”, powiedział Smith, przewracając oczami. A ja miałam działać naprzeciw niego!
Potężni ludzie nadają ton. Postawa chalta hai (jest w porządku) na planie spływała aż do dołu. Branża idzie na skróty. Aktorzy wyglądali na starszych, po prostu dodając do włosów mroźny biały pasek. Aby zrobić śnieg do filmu o superbohaterach, Vikramaditya Motwane, która później została showrunnerem Święte gry musiała poeksperymentować z rozdzieraniem pieluch.
Chalta hai może mieć również śmiertelne konsekwencje. W 2016 roku trzech aktorów na planie filmu w języku kannada skoczyło 60 stóp z helikoptera do jeziora poniżej. Główny aktor, który był sławny, miał na sobie kamizelkę ratunkową i dotarł do brzegu. Pozostali dwaj utonęli. Jeden z mężczyzn, którzy zginęli, w wywiadzie na krótko przed nakręceniem sceny powiedział, że nie jest dobrym pływakiem i bał się wykonać akrobację.
Ale pomimo swojej mizernej jakości Bollywood miał znaczenie, mówi Constantinos Papavassilopoulos, zastępca dyrektora w londyńskiej firmie badawczej Omdia. Treści inspirowane Bollywoodem idealnie pasują do mantry Netflix dotyczącej lokalnych treści globalnych lub lokalnych, które mogą przyciągnąć szeroką publiczność.
Ogromna pula talentów Bombaju, której przemysł rozrywkowy przez lata nie był w stanie w pełni wykorzystać, ponieważ chciał robić w zasadzie ten sam film w kółko, zaczęła działać w szaleńczym tempie. Dzieło zaczęło docierać do publiczności jeszcze większej niż Bollywood — podróżując nie tylko poza Indie, ale nawet poza indyjską diasporę. Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego przelały pieniądze na branżę telewizyjną i filmową, tworząc dziesiątki tysięcy miejsc pracy dla aktorów i całego personelu pomocniczego niezbędnego do zaspokojenia potrzeb biznesowych i technicznych. Technicy przylecieli z Londynu i Paryża, zmieniając wygląd indyjskiego kina i ucząc indyjskich członków załogi nowych umiejętności.

Kadr z serialu Netflix India Zbrodnia Delhi .
NETFLIXBrak cenzury pozwolił tym służbom opowiedzieć nowy rodzaj historii – historię Indii taką, jaka jest, a nie taką, która byłaby do zaakceptowania przez komisję cenzury. Streaming wideo miał potencjał, by stać się wpływową siłą społeczną w sposób, jakiego nigdy nie było w Bollywood. Programy w serwisach streamingowych konsekwentnie angażowały się w tematy, które zajmowały publiczną wyobraźnię: politykę, religię, seks, przemoc wobec kobiet. Były programy o parach milenialsów, samotnych kobietach, gejach, gangach phishingowych, zabójcach. Jeden pokaz, Gandii Baat (Dirty Talk), na platformie streamingowej ALT Balaji, był serialem erotycznym osadzonym na wsi.
Święte gry otrzymał nominację do nagrody Emmy oraz miejsce na liście 30 najlepszych międzynarodowych programów telewizyjnych ostatniej dekady New York Times. Kolejny program Netflix, Zbrodnia Delhi , zdobył międzynarodową nagrodę Emmy dla najlepszego serialu dramatycznego.
Ale ten wiek artystycznej otwartości może się okazać krótkotrwały. Kłopoty zaczęły się w 2019 roku, kiedy Leila , dystopijna powieść Prayaaga Akbara, która została zaadaptowana do serialu Netflix przez Deepę Mehtę. Jako książka Leila nie zabiegał o kontrowersje — indyjski rynek powieści anglojęzycznych jest niewielki. Ale kiedy pojawił się na Netflix, hinduscy nacjonaliści poczuli się urażeni tym, co uznali za krytykę hinduizmu. Członek prawicowej grupy złożył skargę policyjną, oskarżając Netflix o głęboko zakorzenioną hindufobię. Jeszcze w tym samym roku hinduscy nacjonaliści zakwestionowali drugi sezon Święte gry . W jednym z odcinków młody muzułmanin wygrywa sąsiedzki mecz krykieta ze swoimi hinduskimi przeciwnikami. Poszkodowani przeciwnicy, nie mogąc przełknąć zniewagi, porywają go, by dać mu nauczkę. Torturują go, a następnie ciągną w to samo miejsce, w którym wygrał mecz. Gdy tłum szyderczych gapiów nagrywa każdą chwilę na swoich telefonach komórkowych, pobili go na śmierć.
Powiązana historia
Jak Indie stały się światowym liderem w zamykaniu internetu Zamykanie komunikacji w celu stłumienia protestów to taktyka, która utknęła nawet podczas kryzysu kowbojowego.Showrunnerem Święte gry Vikramaditya Motwane powiedział mi, że po wrzawie wokół tego epizodu kazano mu unikać wszystkiego, co ma związek z religią. Lokalne media poinformowały, że rząd zaczął poważnie rozważać cenzurowanie transmisji z powodu sceny linczu. Wiadomość, że może się to zdarzyć, odbiła się rykoszetem w branży.
Pojechałem do Indii pod koniec 2019 roku, aby zobaczyć, jak rodząca się branża streamingowa w tym kraju radzi sobie w walce z hinduskim nacjonalizmem.
Srishti Behl Arya pochodzi z rodziny filmowców z Bollywood. Jej ojciec, reżyser i producent, pracował z legendarnym aktorem Amitabhem Bachchanem. Kiedy była mała, towarzyszyła rodzicom w plenerach, gdzie wraz z innymi dziećmi z obsady i ekipy udawała gwiazdy filmowe. Biegaliśmy jak psychole, powiedziała mi, kiedy odwiedziłem ją w biurze Netflix w Bandra-Kurla, bogatej dzielnicy biznesowej na przedmieściach Bombaju.
W 2018 roku Netflix zatrudnił Aryę do zamawiania treści pełnometrażowych. W tym roku firma nakręciła ponad 20 oryginalnych filmów i pięć oryginalnych seriali w języku hindi. Ale to niewiele zmieniło jego publiczny wizerunek. W kraju z ponad 24 głównymi językami Netflix nadal był postrzegany jako anglojęzyczna platforma dla Hindusów z Zachodu. I tu właśnie pasuje do obrazu Arya, która znała wszystkich ważnych w hindi filmach. Pracowała w reklamie, a następnie jako aktorka i scenarzystka, zanim przeszła do produkcji telewizyjnej.
Wkrótce zaprosiła do pracy dla Netflix wielu swoich przyjaciół z dzieciństwa, którzy dorastali, by stać się jednymi z najpotężniejszych ludzi w hinduskim przemyśle filmowym. Podpisała kontrakt z Zoyą Akhtar, której ostatni film fabularny był oficjalnym wejściem Indii do Oscara, aby wyreżyserować film krótkometrażowy. Podobnie jak Arya, Akhtar pochodzi z rodziny filmowej, ale ponieważ Bollywood to branża zdominowana przez mężczyzn, wciąż jest prawie niemożliwe, aby filmowiec lub filmy zorientowane na kobiety pozyskały kapitał. Z kolei kilka kobiet kierowało projektami w Netflix. Największą gwiazdą platformy jest Radhika Apte, aktorka z Bollywood, która pojawiła się w tak wielu produkcjach Netflixa, że online żartuje sobie, że jest we wszystkich.

Srishti Behl Arya, która kieruje działem oryginalnych filmów indyjskich Netflix.
NETFLIXAle praca z Bollywood oznaczała uporanie się z jego niedociągnięciami. Netflix zorganizował kilka warsztatów w Bombaju, aby przeszkolić indyjskich twórców treści. Nauczyło ich, jak opracować dużą serię, ale także pomogło im odświeżyć podstawy, takie jak pisanie, harmonogram i budżet. W ten sposób możemy dodać wartość do branży, powiedziała mi Arya. Pomagając mu się lepiej zorganizować.
Ostatniego dnia w Bombaju odwiedziłem Red Chillies Entertainment, wysoki dom produkcyjny należący do Shah Rukha Khana, który produkuje programy dla Netflix. W 2017 roku Hastings i Khan pojawili się razem w promocyjny skit na szczudłach zapowiedź nowego thrillera szpiegowskiego o nazwie Bard Krwi .
W dniu, w którym przyjechałem, foyer było puste, z wyjątkiem pięknej rzeźby Ganeszy, hinduskiego boga, który uważany jest za patrona sztuki. Został owinięty plastikiem, aby chronić go przed kurzem budowlanym. Wokół niego jacyś boso robotnicy obsługiwali elektronarzędzia bez żadnego sprzętu ochronnego. Na czwartym piętrze ze studia montażowego wyszedł wyglądający na wyczerpanego mężczyzna z kapciami na nogach i solą we włosach. Kilka lat temu Patrick Graham, świeżo upieczony absolwent Londyńskiej Szkoły Filmowej, zmagał się z projektami lądowymi, kiedy przyjaciel zasugerował, żeby spróbował Bollywood. Z początku brnął, stłumiony przez cenzurę. Ale potem, w 2018 roku, Netflix India dał Grahamowi budżet na produkcję fikcyjnego serialu, w którym muzułmanie są zamykani w obozach internowania. Sprowadzili go również, by współtworzył scenariusz do Leila . Kiedy się poznaliśmy, kończył produkcję płacić , czteroodcinkowa seria zombie, która miała zostać wydana w przyszłym roku. Miesiące wcześniej, podczas rozmowy telefonicznej, Graham wydawał się być podekscytowany tą szansą. „Jest ogromny”, powiedział. Ale osobiście, w Bombaju, był przygnębiony. Muszę przejrzeć serię i usunąć wszystko, co mogłoby obrazić, powiedział mi ponuro. Wygrywają ludzie nadwrażliwi.
W listopadzie 2020 r. hinduscy nacjonaliści ponownie zaatakowali Netflix. Przyjęta przez krytyków adaptacja powieści Vikrama Setha autorstwa Miry Nair Odpowiedni chłopiec pokazał muzułmańskiego chłopca całującego hinduską dziewczynę. Lider młodzieżowego skrzydła BJP złożył skargę policyjną w związku z kręceniem scen pocałunków na terenie świątyni. Przywódca oskarżył program o promowanie miłosnego dżihadu – teorii spiskowej, według której muzułmańscy mężczyźni uwodzą hinduskie kobiety, aby nawrócić je na islam.

Scena z filmu Odpowiedni chłopiec . Od lewej: Duńczyk Razvi, Tanya Maniktala.
MILAN MOUDGILL / ACORN TV/BBC ONE / UPRZEJMIE EVERETT COLLECTIONW styczniu inna grupa hinduskich nacjonalistów popełniła przestępstwo, tym razem w związku z politycznym dramatem w Amazon Prime Video pod tytułem Tandav . Nie obchodziło ich przedstawienie aktora przebranego za hinduskiego boga Shivy. Reżyser szybko przeprosił i usunął kilka obraźliwych scen. Ale nadal był wymieniany w skargach policyjnych w sześciu stanach, wraz z członkami jego obsady i załogi. Prokuratorzy oskarżyli również Aparnę Purohit, która kieruje oryginalnymi indyjskimi programami dla Amazona, o fałszerstwo, cyberterroryzm i promowanie nienawiści między klasami.
Już w następnym miesiącu rząd ogłosił coś, co nazwał miękką, samoregulującą architekturą dla usług przesyłania strumieniowego. Ten nowy kodeks etyczny, w zasadzie dobrowolny, zawiera oceny i system skarg, dzięki czemu transmisja strumieniowa jest tak samo ściśle regulowana, jak film i telewizja.
Po ogłoszeniu nowego kodu Amazon odwołany nadchodzący sezon Człowiek rodzinny , planowany thriller szpiegowski i kontynuacja Paatal Lok , serial kryminalny. Ogłoszono także plany koprodukcji swojego pierwszego indyjskiego filmu – mitologicznej opowieści z Akshayem Kumarem, aktorem znanym z bliskich związków z hinduskimi nacjonalistami.
Netflix wkroczył do Indii właśnie wtedy, gdy setki milionów Hindusów odkryło internet. Pomogło to w stworzeniu nowego języka dla indyjskiego streamingu. Szacuje się, że w 2020 r. baza abonentów wzrosła do 4,2 mln. Ale to, czy firma — i ogólnie usługi przesyłania strumieniowego — może ostatecznie odnieść sukces, zależy w dużej mierze od spraw pozostających poza ich kontrolą.
Reżyser Kashyap uważa, że poradził sobie z cenzurą. Powiemy to, co chcemy powiedzieć, powiedział mi. Po prostu znajdziemy różne sposoby wyrażenia tego. 3 marca jego dom i kilka innych gwiazd Bollywoodu zostały napadnięte przez organy podatkowe, za co Nawab Malik, rzecznik opozycyjnej Partii Kongresowej, opisane jako próba zastraszenia. Tego samego dnia Netflix India ogłosił listę 40 nowych filmów i seriali.