211service.com
Obiecana nam turystyka kosmiczna wreszcie się pojawiła – w pewnym sensie…
Zdjęcie misji SpaceX Crew-1 zabierającej astronautów w kosmos w listopadzie 2020 r. SpaceX
SpaceX przetrwał pandemię Covid-19 w zeszłym roku, aby stać się pierwszą prywatną firmą, która wystrzeliła astronautów w kosmos za pomocą komercyjnego statku kosmicznego.
Jest gotowy do zbudowania na tym sukcesie kolejnego ogromnego kamienia milowego przed końcem 2021 roku. W poniedziałek firma ogłosiła plany wystrzelenia pierwszej całkowicie cywilnej misji na orbitę do końca roku. Misja zatytułowana Inspiration4, zabierze miliardera Jareda Isaacmana, wyszkolonego pilota i dyrektora generalnego firmy zajmującej się płatnościami cyfrowymi Shift4Payments, a także trzech innych osób na niską orbitę okołoziemską pojazdem Crew Dragon na dwa do czterech dni, być może dłużej.
Inspiration4 zawiera element charytatywny: Isaacman (jedyny nabywca misji i jej dowódca) przekazał 100 milionów dolarów szpitalowi St. Jude Children’s Research Hospital w Memphis i próbuje zebrać co najmniej 100 milionów więcej od darczyńców publicznych. Jedno miejsce przypada ambasadorowi St. Jude, który został już wybrany. Ale dwóch pozostałych wciąż jest do zgarnięcia: jeden zostanie rozlosowany komuś, kto przekaże co najmniej 10 dolarów na rzecz St. Jude, a drugi będzie przedsiębiorcą biznesowym wybranym w konkursie zorganizowanym przez Shift4Payments.
To ważny kamień milowy w kierunku umożliwienia każdemu dostępu do przestrzeni kosmicznej, powiedział w poniedziałek dziennikarzom dyrektor generalny SpaceX Elon Musk. Tylko dzięki takim misjom jesteśmy w stanie z czasem obniżyć koszty i udostępnić przestrzeń dla wszystkich”.
Inspiration4 to czwarta zaplanowana prywatna misja SpaceX w ciągu najbliższych kilku lat. Pozostałe trzy to współpraca z Axiom Space wykorzystać Crew Dragon do zabrania czterech osób na ośmiodniowy pobyt na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (obecnie zaplanowane jest nie wcześniej niż w styczniu 2022 r.); kolejna misja Crew Dragon na orbitę w tym samym roku dla czterech prywatnych obywateli za pośrednictwem firmy turystycznej Space Adventures; oraz misja #dearMoon japońskiego miliardera Yusaku Maezawy wokół Księżyca w 2023 roku dla siebie oraz siedmiu do dziesięciu innych na pokładzie statku kosmicznego.
SpaceX nigdy tak naprawdę nie reklamowało się jako firma zajmująca się turystyką kosmiczną tak agresywnie jak Blue Origin i Virgin Galactic. Podczas gdy Crew Dragon idzie aż na niską orbitę okołoziemską, pojazdy SpaceShipTwo Virgin Galactic i New Shepard firmy Blue Origin po prostu wchodzą w przestrzeń suborbitalną, oferując posmak mikrograwitacji i widok Ziemi z góry przez zaledwie kilka minut — ale dla o wiele mniej pieniędzy. A jednak, budując biznes, który idzie jeszcze dalej, z wyższymi kosztami startu i zapotrzebowaniem na mocniejsze rakiety, SpaceX ma już na koncie cztery prywatne misje więcej niż jakakolwiek inna firma.
Kiedy w zeszłym roku Crew Dragon po raz pierwszy zabrał astronautów NASA w kosmos, jednym z największych pytań, jakie się pojawiły, było: czy klienci spoza NASA byliby rzeczywiście zainteresowani wyjazdem .
Wiele osób uważa, że istnieje rynek na turystykę kosmiczną, mówi Howard McCurdy, ekspert ds. polityki kosmicznej na American University w Waszyngtonie. Ale teraz jest na bardzo wysokim końcu. W miarę poprawy zdolności transportowych istnieje nadzieja, że koszty spadną. Nasuwa się pytanie, czy można utrzymać nową firmę kosmiczną wyłącznie w zakresie turystyki kosmicznej. Myślę, że to wątpliwe.
Dlaczego więc ekspansja SpaceX na scenę prywatnych misji poszła tak dobrze? Po części musi to być fakt, że w tej chwili jest to tak atrakcyjna marka, z którą można współpracować. Ale nawet jeśli rynek nie pojawi się szybko, aby prywatne misje stały się dochodowym przedsięwzięciem, SpaceX nie musi się martwić. Ma wiele innych sposobów na zarabianie pieniędzy.
Nie jestem pewien, czy Elonowi Muskowi zależy na tym, żeby zarabiał pieniądze dzięki temu biznesowi, mówi McCurdy. Ale jest bardzo dobry w lewarowaniu i finansowaniu swojej działalności. SpaceX wystrzeliwuje satelity dla klientów rządowych i komercyjnych na całym świecie; ma kontrakty z NASA na zabieranie ładunku i astronautów na stację kosmiczną; przyspiesza postęp w budowaniu konstelacji Starlink i powinien zacząć oferować usługi internetowe publicznie w tym roku.
To naprawdę zmniejsza ryzyko, gdy możesz mieć wiele źródeł przychodów i biznesu dla przedsięwzięcia opartego na jednym skoku rakiet i technologii kosmicznych, mówi McCurdy. Rynek turystyki kosmicznej nie jest wystarczająco duży, aby utrzymać komercyjną firmę kosmiczną. W połączeniu z kontraktami rządowymi, inwestycjami prywatnymi i sprzedażą zagraniczną zaczyna być zrównoważony.
Turystyka kosmiczna, zwłaszcza na orbitę niskoziemską, nadal będzie niezwykle kosztowna w dającej się przewidzieć przyszłości. A to podkreśla kwestię słuszności. Jeśli lecimy w kosmos, kim jest „my”? pyta McCurdy. Czy to tylko górny 1% z najlepszych 1%?
Koncepcja loterii w pewnym stopniu rozwiązuje ten problem i oferuje możliwości zwykłym ludziom, ale sama w sobie nie wystarczy. Turystyka kosmiczna i reszta przemysłu kosmicznego nadal potrzebują zrównoważonego modelu, który może zaprosić do udziału więcej osób.
Na razie wydaje się, że SpaceX kieruje dążeniem do popularyzacji turystyki kosmicznej. A konkurenci niekoniecznie muszą dokładnie naśladować model biznesowy SpaceX, aby nadrobić zaległości. Robert Goehlich, niemiecki ekspert ds. turystyki kosmicznej na Uniwersytecie Lotniczym Embry-Riddle, zauważa, że sama turystyka kosmiczna jest już złożona i obejmuje loty suborbitalne, loty orbitalne, loty na stacjach kosmicznych, loty w hotelach kosmicznych i loty na Księżycu. Rynek jednego, takiego jak tańsze loty suborbitalne, niekoniecznie musi mierzyć się z takimi samymi ograniczeniami jak inne.
Mimo to nie ma wątpliwości, że może to być rok, w którym prywatne misje staną się rzeczywistością. Długo czekaliśmy na turystykę kosmiczną – mówi McCurdy. W tym roku będziemy mieli szansę sprawdzić, czy działa zgodnie z oczekiwaniami.