Poznaj weterana astronautę, który weźmie udział w pierwszym starcie Boeinga Starliner

Najnowszy członek załogi komercyjnej wyjaśnia, jak ponownie przygotowuje się do podróży w kosmos, osiem lat po swojej ostatniej podróży. 20 marca 2019 r.

Nasa Johnson | Flickr





Zarówno Boeing, jak i SpaceX planują wysłać ludzi na Międzynarodową Stację Kosmiczną z ziemi USA w tym roku po raz pierwszy od 2011 roku. Na pokładzie tych misji będzie pięciu astronautów — Bob Behnken i Doug Hurley na statku Crew Dragon SpaceX oraz Nicole Aunapu Mann, Chris Ferguson i Edward Michael Fincke na Starliner Boeinga. Ale nie zawsze taka była lista. Fincke dowiedział się w styczniu, że będzie zastępował kolegi astronautę Erica Boe podczas planowanego na sierpień startu. Boe został wycofany z misji z powodów medycznych.

Powiązana historia

Chociaż Fincke jest nowy w tej misji, latanie nie jest mu obce. W 2011 roku on pobił rekord przez większość czasu przebywał w kosmosie przez amerykańskiego astronautę (od tego czasu minął go Scott Kelly podczas jego roku w kosmosie i Peggy Whitson) i ukończył dziewięć spacerów kosmicznych. Na imprezie z okazji 50-lecia misji Apollo podczas MIT Space Week odciągnąłem go na bok, aby porozmawiać o jego nadchodzącej misji.

To pytanie i odpowiedź pojawiły się po raz pierwszy w naszym biuletynie poświęconym technologii kosmicznej, Śluza powietrzna. Możesz zarejestrować się tutaj — to nic nie kosztuje!



Zostałeś przydzielony do misji Boeinga dopiero w styczniu. Jak to było usłyszeć, że wracasz w kosmos?
Misja kosmiczna jest zawsze ekscytująca. Wiesz, to moja czwarta misja kosmiczna. Na te słowa czekałem osiem i pół roku. Z drugiej strony kosztem mojego bardzo dobrego, drogiego przyjaciela Erica Boe. On i ja pracowaliśmy nad tym programem przez cztery lub pięć lat razem i nadeszła jego kolej. Niestety nie mógł wykonać swojej kolejki. Z przyjemnością wkroczyłam, ale nie kosztem Erica. Więc to były mieszane uczucia, ale oczywiście misja musi trwać dalej.

Zdjęcie astronauty Mike

Nasa Johnson | Flickr

Jak wypada szkolenie w porównaniu z twoimi ostatnimi misjami na Sojuzie i wahadłowcu?
Nasza misja nazywa się test w locie, więc naszym pierwszym i najważniejszym celem jest bycie pierwszą załogą, która przetestuje Boeinga CST-100 Starliner, abyśmy mogli go certyfikować i aby przyszłe załogi mogły podróżować w górę i w dół do stacji kosmicznej na pokładzie podstawy. Z drugiej strony kończą nam się również Sojuzes, więc NASA ma opcję z firmą Boeing, aby przedłużyć naszą misję do sześciu miesięcy . Więc moje szkolenie polega na upewnieniu się, że wiemy, co robić na naszym własnym statku kosmicznym, a potem przygotujemy się na kolejną sześciomiesięczną misję kosmiczną. Zrobiłem już dwa z nich, więc to jest część, którą wnoszę do zespołu, podczas gdy moi koledzy Nicole Mann i Chris Ferguson z Boeinga — koncentrują się na statku kosmicznym.



Więc gdzie są teraz przygotowania?
W tej chwili sam statek kosmiczny, CST-100 Starliner, przechodzi fazę testów. Pod koniec każdej fazy sprawdzamy to i spędzamy czas z naszym małym statkiem kosmicznym. Cóż, to nie jest małe dziecko. To duże dziecko.

Drugą rzeczą, która zajmuje mi dużo czasu, jest nadrobienie zaległości na stacji kosmicznej. Stacja kosmiczna to oczywiście projekt międzynarodowy, więc muszę spędzić pięć tygodni w Rosji, żeby zobaczyć rosyjską część. Spędzę tydzień w Europie i tydzień w Japonii. W związku z tym wiele z mojego harmonogramu wraca do pracy ze współczesną stacją kosmiczną, a także skupiam się na naszym nowym statku kosmicznym. Więc jest bardzo zajęty.

Wizualizacja Boeinga Starlinera przez artystów

Boeing



Czy komunikujesz się tam iz powrotem z nadchodzącą załogą SpaceX? Ponieważ prawdopodobnie mogą wstać przed wami wszystkimi.
Cóż, wcześniej nie powiedziałbym, że prawdopodobne. Tylko dlatego, że wykonali swoją pierwszą misję, nie oznacza, że ​​druga wydarzy się szybko. Ale tak, nadal utrzymuję świetny kontakt z moimi kolegami ze SpaceX, nie po to, aby porównywać i porównywać nasze statki kosmiczne, ale aby upewnić się, że wszyscy skupiamy się na tym, co jest właściwe dla naszej misji. Mają bardzo podobną misję do nas. Po prostu nie będą mieli możliwości pozostania przez sześć miesięcy [Boeing jest jedynym, który ma opcję kontraktu z NASA, aby to zrobić], ale testują w locie nowy statek kosmiczny. Nie robiliśmy tego od 1981 roku z promem kosmicznym.

Robimy rzeczy, na które większość ekip ma rok lub dwa. Staramy się skrócić to wszystko do sześciu do ośmiu miesięcy.

Jakie są największe kamienie milowe, które pozostały Ci przed premierą?
Jednym z największych dla mnie osobiście i dla programu jest to, że nasi przyjaciele ze SpaceX właśnie wrócili z misji Demo 1. Niedługo rozpoczniemy naszą misję orbitalną (OFT) w ciągu najbliższych kilku miesięcy. A to będzie bardzo wielka sprawa. Gdy OFT wystartuje, zadokuje na stacji kosmicznej i bezpiecznie wróci, naprawdę pomoże nam to zrozumieć, jak gotowi jesteśmy do testu w locie. Obserwujemy więc wydajność statku kosmicznego, sprawdzamy, jak sobie radzi, i pomagamy zespołom przezwyciężyć wszelkie wyzwania po drodze. To będzie ekscytujące, a także upewnimy się, że jesteśmy gotowi na stację kosmiczną — szkolimy się na spacery w kosmosie i operacje robo-ramion. To dużo pracy do wykonania. Robimy rzeczy, na które większość ekip ma rok lub dwa. Staramy się skrócić to wszystko do sześciu do ośmiu miesięcy.



Czy planujesz zostać astronautą na kolejny start po tym?
Zobaczymy. Minęło osiem i pół roku od mojej ostatniej premiery i nie wiem, czy chcę czekać kolejne osiem do dziesięciu lat na kolejny, ale wiecie – było warte każdej minuty czekania.

ukryć