211service.com
Przestępcy myśleli, że Bitcoin to idealna kryjówka, ale myśleli źle
Ewa Fan
Uwaga dla osób używających Bitcoina do nielegalnych celów: możesz uciekać, ale coraz trudniej jest to ukryć. Funkcjonariusze organów ścigania wykorzystują publiczną księgę Bitcoina, zwaną blockchainem, do śledzenia cyfrowych pieniędzy i śledzenia podejrzanych przestępców, którzy z nich korzystają.
Jako najpopularniejsza kryptowaluta, Bitcoin przyczynił się do wzrostu liczby ataków ransomware — programów wymuszeń, takich jak niedawny cyberatak WannaCry, w którym hakerzy przetrzymują zawartość zakładnika komputerowego ofiary, dopóki nie otrzymają zapłaty. Przestępcy mogą używać Bitcoin do łatwego zbierania okupów bez konieczności ujawniania swojej tożsamości. Waluta jest również powiązana ze sprzedażą narkotyków online, praniem brudnych pieniędzy i handlem seksem.
Ale chociaż użytkownicy Bitcoin mogą ukryć swoją tożsamość, nie mogą uniknąć ujawnienia innych informacji, które mogą być przydatne dla śledczych. Każda transakcja Bitcoin jest rejestrowana w swoim łańcuchu bloków, publicznie dostępnym zapisie wszystkich transakcji dokonanych przy użyciu tej waluty. Blockchainy stanowią naprawdę przydatne źródło prawdy, mówi Jonathan Levin, współzałożyciel firmy Analiza łańcuchowa , która opracowuje narzędzia programowe do analizy danych blockchain. Jej produkty mogą pomóc śledczym wyciągnąć wnioski na temat tego, w jaki sposób ludzie używają waluty.
Chainalysis łączy swoją analizę z innymi publicznie dostępnymi informacjami w celu identyfikacji użytkowników za pomocą unikalnych ciągów liczb, których używają w łańcuchu bloków, zwanych adresami, a następnie mapuje sposób, w jaki przemieszczają oni fundusze. Technikę tę można wykorzystać do takich rzeczy, jak identyfikowanie giełd Bitcoin, na których użytkownicy strony hazardowej konwertują swoje bitcoiny na dolary (patrz Mapowanie gospodarki Bitcoin może ujawnić tożsamość użytkowników).
Narzędzia Chainalysis są wyraźnie cenne dla śledczych. Od 2015 roku firma wspiera dochodzenia prowadzone przez amerykański Urząd Skarbowy, Federalne Biuro Śledcze, Komisję Papierów Wartościowych i Giełd, Administrację ds. Walki z Narkotykami, Urząd Imigracyjny i Celny oraz Europol. W większości przypadków, mówi Levin, śledczy zwracają się do Chainalysis, gdy mają już jakiś trop, na przykład adres Bitcoin, który znaleźli wśród rzeczy podejrzanego. Jeśli mogą ustalić, że podejrzany korzysta z określonej wymiany, mogą skorzystać z nakazu sądowego, aby uzyskać więcej informacji z tej wymiany.
Rząd jest również zainteresowany śledzeniem przepływu środków w łańcuchu bloków, aby ustalić, czy sprzedawcy, którzy akceptują Bitcoin, zgłaszają go i płacą odpowiednie podatki, mówi Danny Yang, założyciel BlockSeer , która również opracowuje narzędzia analityczne Blockchain i wspiera dochodzenia organów ścigania.
Powiązana historia
Powiązana historia Analiza publicznych śladów pozostawionych przez każdą transakcję bitcoin może pozwolić organom ścigania na zidentyfikowanie wielu użytkowników waluty, którą często zakłada się, że zapewnia anonimowość.Giełdy kryptowalut stają się również klientami firm analitycznych. W wielu miejscach nie jest jasne, w jakim stopniu giełdy są zobowiązane przez prawo do poznania swoich klientów i upewnienia się, że nie piorą pieniędzy, jak to jest wymagane w przypadku tradycyjnych banków. Ale giełdom trudno jest otworzyć konta bankowe, jeśli nie rozumieją, kim są ich klienci. A jeśli rząd jest w stanie zobaczyć, że przestępcy korzystają z niektórych giełd, giełdy również chcą to zobaczyć, mówi Yang.
Wiadomości nie są jednak dobre dla organów ścigania. Istnieją sposoby na zmylenie śledczych, takie jak korzystanie z tak zwanych usług mieszania, które pobierają bitcoiny od wielu użytkowników i mieszają je przed wysłaniem ich z powrotem na różne adresy w różnym czasie. Co ważniejsze, niektóre nowsze kryptowaluty, w szczególności Zcash i Monero, mają na celu ukrycie informacji, których Chainalysis, BlockSeer i inne używają do śledzenia pieniędzy.
Sprytni przestępcy już migrują do tych niewykrywalnych systemów. W zeszłym miesiącu Chainalysis potwierdził, że hakerzy WannaCry byli w stanie przekonwertować część wypłaty okupu z Bitcoin na Monero, zanim usługa, z której korzystali, umieściła ich adresy na czarnej liście.