Raport klimatyczny ONZ pokłada nadzieje w technologiach usuwania dwutlenku węgla, które ledwo istnieją

strażacy w Atenach

Naukowcy twierdzą, że zmiany klimatyczne podsycają coraz ostrzejsze pożary, takie jak te ostatnio w Grecji. AP Photo / Thanassis Stavrakis





ONZ długo oczekiwany raport klimatyczny , opublikowany w poniedziałek, wyraźnie przypominał, że usuwanie ogromnych ilości dwutlenku węgla z atmosfery będzie niezbędne, aby zapobiec najpoważniejszym niebezpieczeństwom globalnego ocieplenia. Podkreślił jednak również, że niezbędne technologie prawie nie istnieją – i będą niezwykle trudne do wdrożenia.

Według pierwszej części szóstego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu globalne temperatury będą nadal rosły w połowie stulecia, bez względu na to, co zrobimy w tym momencie. O ile jednak zrobi się cieplej, będzie zależeć od tego, jak szybko ograniczymy emisje i jak szybko rozwiniemy sposoby wysysania dwutlenku węgla z powietrza.

Klimatolodzy twierdzą, że będziemy musieli częściowo usuwać dwutlenek węgla, aby zrównoważyć źródła emisji, których nadal nie umiemy wyeliminować lub oczyścić, takie jak loty i nawóz. Innym, bardziej złowieszczym powodem jest to, że być może będziemy musieli wycofać planetę, gdy przekroczy ona niebezpieczne progi temperatur.



Rozwiązanie klimatyczne faktycznie wprowadzające miliony ton CO2 do atmosfery

Nowe badania pokazują, że kalifornijska polityka klimatyczna utworzyła do 39 milionów kredytów węglowych, które nie zapewniają rzeczywistych oszczędności węgla. Ale firmy mogą kupować te rekompensaty leśne, aby i tak usprawiedliwić większe zanieczyszczenie.

Raport ONZ wykazał, że gazy cieplarniane prawdopodobnie w ciągu najbliższych 20 lat podniosą temperatury na całym świecie o co najmniej 1,5 ˚C powyżej warunków przedindustrialnych, powodując częstsze i bardziej dotkliwe fale upałów, powodzie i susze. Gdy tak się stanie, usuwanie dwutlenku węgla jest zasadniczo jedynym sposobem na przywrócenie klimatu do bezpieczniejszej strefy, ponieważ gaz cieplarniany utrzymuje się w atmosferze przez setki, a nawet tysiące lat. (Ostatnią alternatywą jest być może jakaś forma geoinżynierii który odbija ciepło z powrotem w kosmos, ale ten kontrowersyjny pomysł budzi wiele obaw.)

Model użyty do stworzenia najbardziej optymistyczny scenariusz w raporcie, który ogranicza ocieplenie do 1,5 ˚C, zakłada się, że świat wymyśli sposoby na usunięcie około 5 miliardów ton dwutlenku węgla rocznie do połowy wieku i 17 miliardów do 2100 roku. (Scenariusz znany jest jako SSP1-1,9, a te dane liczbowe oparte są na analizie wcześniejsze dane autorstwa Zeke Hausfather, klimatologa z Instytutu Przełomu i współautora w ocenie ONZ.)



Wymaga to rozwoju technologii i technik zdolnych do wyciągnięcia z atmosfery tyle CO2 co roku, ile gospodarka amerykańska wyemitowała w 2020 roku. Innymi słowy, świat musiałby powstać zupełnie nowy sektor pochłaniający węgiel działający na skale wszystkich amerykańskich samochodów, elektrowni, samolotów i fabryk w ciągu najbliższych 30 lat.

Moglibyśmy usunąć mniej, ale tylko wtedy, gdy zmniejszymy emisje jeszcze szybciej, pogodzimy się z większymi zagrożeniami klimatycznymi – lub z jednym i drugim.

W powyższym modelu prawie całe usuwanie węgla odbywa się za pomocą sztucznego podejścia znanego jako bioenergia z wychwytywaniem i magazynowaniem dwutlenku węgla lub BECCS. Zasadniczo wymaga uprawy roślin, które zużywają CO2, a następnie wykorzystania zebranej biomasy do produkcji ciepła, elektryczności lub paliw, jednocześnie wychwytując i magazynując wszelkie wynikające z tego emisje. Ale pomimo miliardów i miliardów ton usuwania dwutlenku węgla, na które modele klimatyczne opierają się dzięki BECCS, do tej pory zostało to zrobione tylko w projektach na małą skalę.



Mniejsza pozostała ilość usuwania w modelu jest wykonywana za pomocą naturalnych rozwiązań, takich jak ponowne zalesianie i sadzenie drzew (patrz ilustracja poniżej).

Skala usuwania węgla wymagana w modelu systemu energetycznego wykorzystanym do stworzenia scenariusza SSP1-1,9 opisanego powyżej.

ZEKE HAUSFATHER, PRZEŁOMOWY INSTYTUT

Wiemy, że lasy, gleba, torfowiska i inne systemy naturalne pochłaniają znaczne ilości dwutlenku węgla, ale ma to okazały się trudne rozwijać rynki i systemy, które niezawodnie go motywują, mierzą i weryfikują. Tymczasem inne podejścia techniczne są również niedojrzałe, w tym maszyny odsysające węgiel i różne sposoby przyspieszania procesów, dzięki którym minerały oraz oceany pochłaniać i składować CO2.



Ocena IPCC wykazała wiele innych ograniczeń i trudności.

Po pierwsze, chociaż usuwanie dwutlenku węgla zmniejsza poziom gazów cieplarnianych w atmosferze, raport zauważa, że ​​efekt ten może być do pewnego stopnia skompensowany. Studia modelarskie znaleźli że oceany i lądy zaczynają uwalniać więcej CO2 w odpowiedzi na zmieniającą się chemię atmosferyczną w pewnych okresach, podważając korzyści.

Ponadto, chociaż usuwanie dwutlenku węgla może stopniowo łagodzić wzrost temperatury i zakwaszenie oceanów, nie odwraca to w magiczny sposób wszystkich wpływów na klimat. Warto zauważyć, że przywrócenie oceanów do poziomu, wokół którego zbudowaliśmy nasze nadmorskie miasta, zajęłoby wieki, podkreśla raport. Może dojść do prawie nieodwracalnych uszkodzeń pokryw lodowych, raf koralowych, lasów deszczowych i niektórych gatunków, w zależności od tego, o ile ociepli się świat, zanim głęboko ograniczymy emisje i zwiększymy usuwanie dwutlenku węgla.

Rozdział piąty raportu przedstawia szereg innych kompromisów i niewiadomych związanych z prawie każdym potencjalnym podejściem do usuwania dwutlenku węgla na szeroką skalę.

Maszyny odsysające węgiel wymagają dużych ilości energii i materiałów. Sadzenie większej liczby drzew w celu sekwestracji dwutlenku węgla lub upraw w celu uzyskania paliw będzie konkurować z uprawą żywności o rosnącą globalną populację.

Sama zmiana klimatu osłabi zdolność lasów do pochłaniania i magazynowania dwutlenku węgla, ponieważ wraz ze wzrostem temperatury rośnie ryzyko susz, pożarów i inwazji owadów. I nadal istnieje znaczna niepewność naukowa co do skutków ubocznych różnych podejść opartych na oceanach na ekosystemy morskie.

Dobrą wiadomością jest to, że istnieje wiele sposobów usuwania węgla z powietrza, a coraz więcej grup badawczych i firm pracuje nad opracowaniem lepszych i tańszych metod. Ale jak jasno wynika z poniedziałkowego raportu, jesteśmy daleko w tyle w wyścigu o bardzo wysokie stawki.

ukryć