211service.com
Tak, FaceApp może używać Twojej twarzy — ale nie do rozpoznawania twarzy
Kategoria: Sztuczna inteligencja Opublikowany 19 lipca
Jest wiele rzeczy, które wirusowa aplikacja do edycji zdjęć może zrobić z gigantyczną bazą danych twarzy.
Kontekst: FaceApp, aplikacja do edycji zdjęć, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do poprawiania Twojej twarzy, jest poddawana analizie od czasu, gdy stała się wirusowa. Istnieje od 2017 roku, ale nowo dodana funkcja, która pozwala użytkownikom zobaczyć, jak mogą wyglądać, gdy się starzeją, przywróciła jej popularność. Teraz fakt, że jest własnością rosyjskiej firmy Wireless Lab, wystraszył ludzi.
Obawa: Według niektórych raportów, aplikacja zgromadziła ponad 150 milionów zdjęć twarzy ludzi od momentu wprowadzenia na rynek — a warunki korzystania z usługi stanowią, że firma może bez końca wykorzystywać zdjęcia w dowolny sposób. Firma powiedziała już w oświadczeniu, że usuwa większość zdjęć ze swoich serwerów w ciągu 48 godzin przesyłania i nie udostępnia danych osobom trzecim. Mimo to niektórzy demokratyczni członkowie Kongresu USA wzywają teraz: dochodzenie FBI do firmy. Użytkownicy obawiają się również, że ich twarz może zostać wykorzystana do śledzenia ich w przyszłości poprzez rozpoznawanie twarzy.
Rzeczywistość: Okej, wyobraźmy sobie, że FaceApp zdecydował się na wykorzystanie zebranych zdjęć poza powodem ich przesłania przez użytkowników. Co właściwie mogli zrobić? Jest bardzo mało prawdopodobne, że wykorzystaliby je do trenowania algorytmów identyfikacji Twojej twarzy. Po pierwsze, większość użytkowników nie podaje FaceApp swojego nazwiska ani innych informacji identyfikujących, które byłyby wymagane do rozpoznania. Po drugie, chociaż technicznie możliwe jest, aby system nauczył się rozpoznawać kogoś na podstawie pojedynczego zdjęcia, dokładność byłaby słaba. Istniałyby również znacznie łatwiejsze sposoby uzyskiwania konkretnych zdjęć osoby docelowej, na przykład poprzez jej profile w mediach społecznościowych i wpisy na Flickr.
W dół króliczej nory: Istnieją jednak inne sposoby wykorzystania gigantycznej bazy danych twarzy. Oto tylko kilka:
- Modyfikacja twarzy: Być może najbardziej oczywistym zastosowaniem byłoby ulepszenie przez FaceApp własnych algorytmów. Zdolność aplikacji do dostosowywania i zmieniania obrazu twarzy opiera się na sieć neuronowa już przeszkolony na tonach zdjęć twarzy. Dla firmy sensowne byłoby kontynuowanie dostarczania jej większej liczby obrazów w celu dostrojenia jej możliwości. Taka baza danych może być również wykorzystana do zbudowania większej liczby funkcji modyfikacji twarzy, których aplikacja jeszcze nie posiada.
- Analiza twarzy: Podczas gdy rozpoznawanie twarzy identyfikuje konkretne osoby, analiza twarzy polega po prostu na przewidywaniu ich cech, takich jak płeć czy wiek. Wiele komercyjnych systemów analizy twarzy jest szkolonych na bazach danych o otwartym kodzie źródłowym, które wyglądają bardzo podobnie do tych, które mógłby zachować FaceApp.
- Wykrywanie twarzy: Podobnie wykrywanie twarzy polega na określeniu, czy na zdjęciu znajduje się twarz i gdzie ona się znajduje. Znowu te systemy można by zbudować lub ulepszyć za pomocą większej liczby zdjęć twarzy.
- Generowanie Deepfake: I wreszcie, taka baza danych mogłaby posłużyć do tworzenia twarzy nieistniejących osób, co wiązałoby się z całą masą problemów. Podobno generowanie fałszywej twarzy było już wykorzystywane przez szpiegów na przykład do fałszowania tożsamości.
Czy to ma znaczenie? Chociaż te przypadki użycia budzą poważne obawy dotyczące prywatności, warto zauważyć, że istnieje wiele innych baz danych o otwartym kodzie źródłowym zawierających zdjęcia twarzy i filmy innych osób, które mogą zawierać lub nie zawierać Twojej podobizny.
Takie bazy danych, stworzone z mediów publicznych wygrzebanych z internetu, od dawna stanowią podstawę badań nad sztuczną inteligencją. Nawet gdyby FaceApp nie miał własnego zapasu obrazów, łatwo byłoby znaleźć inne spośród wielu dostępnych opcji. Być może to jest najważniejszy punkt tej historii: FaceApp jedynie podkreśla, jak bardzo straciliśmy już kontrolę nad naszymi danymi cyfrowymi.
Aby więcej takich historii trafiało bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej, zapisz się do naszego nominowanego przez Webby biuletynu AI The Algorithm. Jest wolne.