Technologia pandemiczna pominęła ekspertów ds. zdrowia publicznego. Oto dlaczego to musi się zmienić.

koncepcja kapitałów własnych w aplikacji do powiadamiania covid

Pani Tech | Unsplash, Pexels





Aplikacje do powiadamiania o narażeniu zostały opracowane na początku pandemii, gdy technolodzy ścigali się, aby pomóc spowolnić rozprzestrzenianie się chrząszczy. Najpopularniejszy system został opracowany wspólnie przez Google i Apple i przy jego użyciu zbudowano dziesiątki aplikacji na całym świecie — MIT Technology Review spędził większość 2020 roku na ich śledzeniu . Aplikacje, które działają na zwykłych smartfonach i działają w oparciu o sygnały Bluetooth, spotkały się z dużą krytyką dotyczącą obaw o prywatność i usterek technicznych. Wiele osób w Stanach Zjednoczonych zmagało się z niską liczbą pobrań , podczas gdy w Wielkiej Brytanii pojawił się ostatnio inny problem niż ludzie zasypany alertami .

Teraz patrzymy wstecz na to, jak ta technologia została wdrożona, zwłaszcza że może oferować lekcje na następny etap technologii pandemicznej.

Covid Tracing Tracker: co dzieje się w aplikacjach koronawirusowych na całym świecie

Susan Landau, profesor cyberbezpieczeństwa i informatyki na Uniwersytecie Tufts, jest autorką Liczenie osób, książka o tym, jak i dlaczego zbudowano aplikacje do śledzenia kontaktów. Opublikowała również esej w języku angielskim Nauka w zeszłym tygodniu argumentowali, że nowa technologia wspierająca zdrowie publiczne powinna zostać dokładnie zweryfikowana pod kątem sposobów, które mogą zwiększyć niesprawiedliwość i nierówności już zakorzenione w społeczeństwie.



Pandemia nie będzie ostatnią twarzą człowieka, pisze Landau, wzywając społeczeństwa do używania i tworzenia narzędzi oraz wspierania polityki zdrowotnej, która będzie chronić prawa, zdrowie i bezpieczeństwo ludzi oraz umożliwi większą sprawiedliwość w opiece zdrowotnej.

Ten wywiad został skondensowany i zredagowany dla jasności.

Czego nauczyliśmy się od czasu wprowadzenia aplikacji Covid, zwłaszcza o tym, jak mogły działać inaczej lub lepiej?

Technolodzy, którzy pracowali nad aplikacjami, bardzo uważali, aby porozmawiać z epidemiologami. To, o czym prawdopodobnie nie pomyśleli wystarczająco dużo, to: te aplikacje zmienią osoby, które zostaną powiadomione o potencjalnym narażeniu na covid. Zamierzają zmienić sposób świadczenia usług [zdrowia publicznego]. To rozmowa, która się nie odbyła.



Na przykład, gdybym otrzymał powiadomienie o narażeniu w zeszłym roku, zadzwoniłbym do mojego lekarza, który powiedziałby, że chcę, abyś przebadał się na covid. Może odizolowałabym się w sypialni, a mąż przyniósłby mi jedzenie. Może nie poszedłbym do supermarketu. Ale poza tym niewiele by się dla mnie zmieniło. Nie prowadzę autobusu. Nie jestem pracownikiem gastronomii. Dla tych osób otrzymanie powiadomienia o ekspozycji jest zupełnie inne. Potrzebujesz pomocy społecznej, aby pomóc im wesprzeć, o czym wie zdrowie publiczne.

Susan Landau

Susan Landau

ZDJĘCIE UPRZEJMOŚCI

W Szwajcarii, jeśli otrzymasz powiadomienie o narażeniu, a stan mówi „Tak, musisz poddać się kwarantannie”, zapytają: Jaka jest twoja praca? Czy możesz pracować w domu? A jeśli odmówisz, państwo przybędzie z pewnym wsparciem finansowym na pozostanie w domu. To jest wprowadzenie infrastruktury społecznościowej do obsługi powiadomienia o ekspozycji. Większość miejsc tego nie zrobiła – na przykład Stany Zjednoczone.



Epidemiolodzy badają rozprzestrzenianie się choroby. [eksperci] ds. zdrowia publicznego przyglądają się temu, jak dbamy o ludzi i mają oni inną rolę.

Czy istnieją inne sposoby, w jakie aplikacje mogły zostać zaprojektowane inaczej? Co uczyniłoby je bardziej użytecznymi?

Myślę, że z pewnością istnieje argument za tym, aby 10% aplikacji faktycznie zbierało lokalizację, aby były wykorzystywane wyłącznie do celów medycznych, aby zrozumieć rozprzestrzenianie się choroby. Kiedy rozmawiałem z epidemiologami w maju i czerwcu 2020 r., powiedzieli: Ale jeśli nie mogę powiedzieć, gdzie się rozprzestrzenia, tracę to, co muszę wiedzieć. To kwestia zarządzania ze strony Google i Apple.

Istnieje również kwestia, na ile jest to skuteczne. To wiąże się z powrotem z emisją akcji. Mieszkam na nieco wiejskiej okolicy, a najbliższy dom jest kilkaset stóp dalej. Nie dostanę sygnału Bluetooth z czyjegoś telefonu, co spowoduje powiadomienie o ekspozycji. Jeśli moja sypialnia będzie przylegać do sypialni w sąsiednim mieszkaniu, mogę otrzymać całą masę powiadomień o ekspozycji, jeśli osoba z sąsiedztwa jest chora — sygnał może przejść przez drewniane ściany.



Dlaczego prywatność stała się tak ważna dla projektantów aplikacji do śledzenia kontaktów?

Miejsce, w którym byłeś, jest naprawdę odkrywcze, ponieważ pokazuje rzeczy takie jak, z kim spałeś lub czy zatrzymujesz się w barze po pracy. Pokazuje, czy chodzisz do kościoła w czwartki o siódmej, ale nigdy nie chodzisz do kościoła w innym czasie, i okazuje się, że Anonimowi Alkoholicy spotykają się wtedy w kościele. Dla obrońców praw człowieka i dziennikarzy oczywiste jest, że śledzenie, z kim byli, jest bardzo niebezpieczne, ponieważ ujawnia ich źródła. Ale nawet dla reszty z nas, z którą spędzasz czas – bliskość ludzi – to bardzo prywatna sprawa.

Użytkownik końcowy nie jest inżynierem… to twój wujek. To twoja młodsza siostra. I chcesz mieć ludzi, którzy rozumieją, jak ludzie używają rzeczy.

Inne kraje używają protokołu, który obejmuje więcej śledzenia lokalizacji — na przykład Singapur.

Singapur powiedział: Nie będziemy wykorzystywać Twoich danych do innych celów. Potem to zmienili, i używają go do celów organów ścigania . A aplikacja, która początkowo była dobrowolna, jest teraz potrzebna, aby dostać się do biurowców, szkół i tak dalej. Nie ma innego wyjścia, jak tylko to, by rząd wiedział, z kim spędzasz czas.

Jestem ciekaw Twoich przemyśleń na temat kilku większych lekcji na temat budowania technologii publicznych w kryzysie.

Zajmuję się cyberbezpieczeństwem i na tym polu bardzo długo zajęło nam zrozumienie, że po drugiej stronie jest użytkownik, a użytkownik nie jest inżynierem pracującym w Sun Microsystems czy Google w grupie bezpieczeństwa. To twój wujek. To twoja młodsza siostra. I chcesz mieć ludzi, którzy rozumieją, jak ludzie używają rzeczy. Ale nie jest to coś, do czego inżynierowie są szkoleni – to coś, co robią ludzie zajmujący się zdrowiem publicznym lub socjolodzy, a ci ludzie muszą być integralną częścią rozwiązania.

Zbadaliśmy, czy cyfrowe śledzenie kontaktów faktycznie działało w USA

Rok temu inżynierowie stworzyli aplikacje do śledzenia potencjalnego narażenia na wirusy. Nasze badania pokazują, że wpływ był zróżnicowany, ale wciąż istnieje potencjał.

Chcę, aby osoba z zakresu zdrowia publicznego powiedziała mi: Ta populacja zareaguje w ten sposób na aplikację. Na przykład populacja Kambodży w Stanach Zjednoczonych – wielu z nich zostało dotkniętych przez rząd traumą. Zareagują w jeden sposób. Populacja imigrancka pochodząca z Indii może zareagować w inny sposób. W mojej książce opowiadam o rezerwacie Apaczów we wschodniej Arizonie, który uwzględniał czynnik społeczny. Jest to środek zdrowia publicznego – a nie środek śledzenia kontaktów – aby zapytać o czyjąś grupę dziadków.

Cyfrowe aplikacje szczepionkowe i dane uwierzytelniające są teraz się rozwija w wielu różnych stanach i krajach oraz wymagane przez podmioty prywatne. Kto powinien znaleźć się w pomieszczeniu, w jakim jest zaprojektowany, aby ci mogli pracować?

Potrzebujesz technologów, którzy pomyśleli o zarządzaniu tożsamością i ludzi, którzy myślą o prywatności. Jak ujawnić jedną informację bez ujawniania wszystkiego innego?

I chcesz zdobyć ludzi, którzy naprawdę doceniają kwestie prywatności związane z chorobą. Przychodzi mi na myśl epidemiolodzy i tropiciele kontaktów, którzy pracowali z AIDS, co było naprawdę wybuchowym problemem w latach 80. XX wieku. Potrzebujesz ich, ponieważ rozumieją zdrowie publiczne i naprawdę rozumieją znaczenie kwestii prywatności. Dostają to w brzuchu.

To przyciąga mądrych ludzi z obu stron pokoju. Muszą być sprytni, bo trudno jest zrozumieć czyjś język. Obie grupy muszą zrozumieć, co mówi ta druga, ale muszą też być na tyle pewni, że chcą zadać wiele pytań. To jest naprawdę zrozumienie, że to trudne.

Ta historia jest częścią Projekt technologii pandemicznej , wspierany przez Fundację Rockefellera.

ukryć