To zdjęcie satelitarne NASA pokazuje rozmiary niszczycielskich pożarów w Australii

Kategoria: Zmiana klimatu Opublikowany sty 06 Zdjęcia satelitarne południowo-wschodniej Australii pokazują, gdzie palą się pożary Zdjęcia satelitarne południowo-wschodniej Australii pokazują, gdzie palą się pożary





Kontekst: W ostatnich miesiącach w Australii płonęły jedne z najgorszych pożarów od dziesięcioleci, zaostrzone przez gorące, suche, wietrzne warunki i rosnące temperatury na świecie. Do tej pory spłonęło prawie 15 milionów akrów ziemi, w porównaniu z dwoma milionami akrów w Kalifornii w 2018 roku. Aby jednak uzyskać wizualne wrażenie ogromu pożarów, warto spojrzeć na nie z kosmosu. To zdjęcie NASA, wykonane w sobotę, pokazuje dym unoszący się ze wschodniego wybrzeża kraju.

Jak są używane? Satelity są często pierwszym narzędziem do wykrywania pożarów na odległych obszarach, wykorzystując kamery, lidar i czujniki podczerwieni do rejestrowania ich aktywności, dokładnej lokalizacji i kierunku powstającego dymu. NASA posiada flotę satelitów służy do obserwacji Ziemi, a sprzęt na orbicie geostacjonarnej dostarcza obrazy co pięć do 15 minut. Satelity robią „migawkę” przelatując nad regionem, rejestrując jednorazowo obszar do kilometra. Algorytm wykorzystuje dane w podczerwieni do wykrywania, czy palą się jakieś pożary, badając każdy fragment kilometra i oznaczając go jako ognisty, niepalący, chmura, woda, brakujące dane lub nieznane. Dane te są przesyłane do władz przeciwpożarowych na całym świecie i wykorzystywane zarówno do działań operacyjnych, jak i do mapowania skali i rodzaju szkód po wygaśnięciu pożarów.

Sam zobacz: Ten obraz pożarów pokazuje obszary, które zostały dotknięte od grudnia. Został stworzony przez fotografa Anthony'ego Hearseya przy użyciu danych z NASA Informacje o pożarze dla systemu zarządzania zasobami (FIRMS), obejmujący miesiąc do 5 stycznia 2020 r. FIRMS wysyła dane do potrzebujących w ciągu trzech godzin od ich przechwycenia przez dwa satelity NASA.



Więcej złych wiadomości: W weekend w południowo-wschodniej Australii było chwilowe wytchnienie dzięki deszczowi i niższym temperaturom. Jednak niesie to ze sobą własne zagrożenia w postaci niebezpiecznego poziomu dymu, a pogoda prawdopodobnie ponownie się ociepli pod koniec tygodnia.

Czytaj dalej: Zespół naukowców stara się zrozumieć naukę stojącą za najgorszymi na świecie pożarami.