211service.com
Wewnątrz chińskiego laboratorium, które planuje zmienić świat za pomocą sztucznej inteligencji
Grupa Alibaba
Kioski z biletami na szalonej stacji metra w Szanghaju mają własne zdanie.
Podejdź do jednego z nich i określ miejsce docelowe, a przed wystawieniem biletu automatycznie zaleci trasę. Sprawdzi nawet Twoją tożsamość (konieczny krok w Chinach), patrząc na Twoją twarz. W celu zmniejszenia natłoku godzin szczytu, system został skonfigurowany tak, aby umożliwić wyszukiwanie informacji i kupowanie biletów bez naciskania przycisku lub rozmawiania z osobą.
Co jeszcze bardziej imponujące, wszystko to dzieje się z powodzeniem w środku zatłoczonej, hałaśliwej stacji. Każdy kiosk musi dowiedzieć się, kto do niego mówi; skoncentruj się na głosie tej osoby w tłumie; transkrybuj nadchodzącą mowę; analizować jego znaczenie; i porównaj twarz osoby z ogromną bazą zdjęć — wszystko w ciągu kilku sekund.
W tym celu kioski wykorzystują kilka najnowocześniejszych algorytmów uczenia maszynowego. Jednak naprawdę interesującą rzeczą nie są same algorytmy. Tam mieszkają. Całe to przetwarzanie obrazu i rozpoznawanie mowy jest obsługiwane na żądanie przez system przetwarzania w chmurze należący do jednej z najbardziej udanych chińskich firm, giganta handlu elektronicznego Alibaba.
Alibaba już wykorzystuje sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe do optymalizacji łańcucha dostaw, personalizacji rekomendacji i tworzenia produktów takich jak Tmall Genie, urządzenie domowe podobne do Amazon Echo. Dwaj inni supergiganci z Chin, Tencent i Baidu, również inwestują w badania nad sztuczną inteligencją. Rząd planuje zbudować przemysł AI o wartości około 150 miliardów dolarów do 2030 roku i wezwał naukowców z tego kraju do zdominowania tego pola do tego czasu (patrz przebudzenie AI w Chinach).
Jednak ambicją Alibaba jest bycie liderem w dostarczaniu sztucznej inteligencji opartej na chmurze. Podobnie jak przechowywanie w chmurze (pomyśl o Dropbox) lub przetwarzanie w chmurze (Amazon Web Services), sztuczna inteligencja w chmurze tanio i łatwo udostępni potężne zasoby każdemu, kto ma komputer i połączenie internetowe, umożliwiając rozwój nowych rodzajów firm.
Prawdziwy wyścig w sztucznej inteligencji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi będzie zatem toczył się między dużymi firmami chmurowymi z obu krajów, które będą rywalizować o pozycję dostawcy z wyboru dla firm i miast, które chcą korzystać z AI. A jeśli Alibaba jest czymś, przez co można przejść, chińscy giganci technologiczni są gotowi konkurować z Google, Amazon, IBM i Microsoft, aby obsługiwać sztuczną inteligencję na bieżąco. Która firma dominuje w tej branży, będzie miała duży wpływ na ewolucję sztucznej inteligencji i sposób jej wykorzystania.
Pomyśl więcej
Jack Ma stworzył Alibaba Online, prosty rynek e-commerce, w 1999 roku w swoim mieszkaniu w Hangzhou na wschodnim wybrzeżu Chin. Dziś siedziba firmy, którą odwiedziłem w styczniu, składa się z kilku dużych budynków mieszczących dziesiątki tysięcy pracowników; frontowego wejścia strzeże gigantyczna wersja kreskówkowej pomarańczowej maskotki firmy.
Podstawową działalnością Alibaba pozostaje sprzedaż towarów i zapewnianie platformy do handlu między przedsiębiorstwami. Ale to zrodziło inne lukratywne operacje, w tym platformę dla logistyki i wysyłek, sieć reklamową oraz przetwarzanie w chmurze i usługi finansowe. Wszechobecna aplikacja do płatności mobilnych Alipay jest prowadzona przez siostrzaną firmę Ant Financial, która oferuje również pożyczki, ubezpieczenia i inwestycje za pośrednictwem smartfona.

Jack Ma Sean Gallup | Getty
W zeszłym roku w Dzień Singla, imprezę zakupową 11 listopada, wymyśloną przez Alibaba, firma sprzedała towary o wartości ponad 25 miliardów dolarów. Z kolei w zeszłoroczny Cyber poniedziałek (27 listopada), największy dzień zakupów online w USA, wszyscy sprzedawcy detaliczni łącznie przynieśli 6,59 miliarda dolarów.
Sukces firmy pomógł również ukształtować dynamiczną scenę techniczną Hangzhou. W mieście działają dziesiątki inkubatorów, częściowo finansowanych z dotacji rządowych, w których pracują przedsiębiorcy, którzy wcześniej pracowali w Alibabie.
Kolorowy założyciel Alibaba najwyraźniej nie bierze tego za pewnik. Jack Ma wierzy, że odnieśliśmy sukces dzięki naszemu modelowi biznesowemu, pracowitemu zespołowi i operacji, mówi Xiangwen Liu, dyrektor ds. rozwoju technologii w firmie. W kolejnej erze konkurencji firmowej Jack uważa, że model biznesowy nie może zapewnić sukcesu gigantowi takiemu jak Alibaba. Jego wiara jest w technologię.
Powiązana historia
Powiązana historia Sztuczna inteligencja zaciera granicę między handlem online i offline.W październiku ubiegłego roku Ma ogłosił, że jego firma wyda 15 miliardów dolarów w ciągu najbliższych trzech lat na instytut badawczy o nazwie Akademia DAMO (odkrycia, przygoda, dynamika i perspektywy), poświęcony fundamentalnym technologiom. Chińska nazwa instytutu, 达摩, nawiązuje do Dharmy, legendarnego indyjskiego mnicha, który podobno sprowadził buddyzm do Chin w V wieku.
Chiny już dawno strząsnęły swoją reputację z kopiowania zachodnich innowacji. Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wydatki na badania i rozwój w Chinach wzrosły dziesięciokrotnie w latach 2000-2016, rosnąc z 40,8 mld USD do 412 mld USD w dzisiejszych dolarach. Stany Zjednoczone nadal wydają więcej – 464 miliardy dolarów w 2016 roku – ale ich suma wzrosła tylko o jedną trzecią od 2000 roku.
Alibaba już teraz jest największym w Chinach wydatkiem na badania i rozwój, wydając w 2017 r. 2,6 miliarda dolarów. DAMO skutecznie potroi swój budżet na badania do ponad 7 miliardów dolarów. To najprawdopodobniej oznacza, że Alibaba wyprzedzi IBM, Facebooka i Forda i zmniejszy dystans do światowych liderów, Amazona i Alphabeta, które w 2017 roku wydały odpowiednio 16,1 miliarda i 13,9 miliarda dolarów na badania i rozwój.
DAMO obejmie portfolio grup badawczych pracujących nad podstawowymi i powstającymi technologiami, w tym blockchain, bezpieczeństwo komputerowe, fintech i obliczenia kwantowe. Ale najważniejsza jest sztuczna inteligencja i wydaje się, że ma największy potencjał.
DAMO wyraźnie czerpie inspirację z wielkich komercyjnych laboratoriów badawczych XX wieku. Liu wspomina na przykład Bell Labs firmy AT&T, które prowadziły podstawowe badania nad materiałami, elektroniką i oprogramowaniem, tworząc przełomowe rozwiązania, takie jak tranzystor, laser i urządzenie ze sprzężeniem ładunkowym do obrazowania cyfrowego, a także system operacyjny UNIX i języki programowania C i C++. Liu mówi, że Alibaba inspiruje się również sposobem, w jaki amerykańska Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony (DARPA) finansuje różne zespoły konkurujące w tym samym projekcie.
Alibaba wyraźnie uczy się również od firm takich jak Alphabet i Amazon. Podobnie jak oni, wydała platformę uczenia maszynowego w chmurze. Pierwszy od chińskiej firmy, został uruchomiony w 2015 roku i znacznie zmodernizowany w zeszłym roku. Oferowane przez nią narzędzia są podobne do tych w Google Cloud i Amazon Web Services, w tym gotowe rozwiązania do rozpoznawania głosu i klasyfikacji obrazów.
Opracowanie tych narzędzi było głównym przedsięwzięciem technicznym Alibaby. Sygnalizuje zarówno to, jak ambitna jest firma w kształtowaniu przyszłości sztucznej inteligencji, jak i jak dużą rolę będzie odgrywać chmura obliczeniowa.
Kolejnym takim sygnałem jest to, że chmura Alibaba obsługuje platformy głębokiego uczenia się kilku innych firm, w tym TensorFlow Google i MXNet Amazona. Głębokie uczenie — technika trenowania maszyn do rozpoznawania rzeczy poprzez przesyłanie dużej ilości danych do wielowarstwowej sieci neuronowej — jest obecnie najważniejszym podejściem w sztucznej inteligencji, używanym do wszystkiego, od kontrolowania autonomicznych pojazdów po transkrypcję mowy. Firmy technologiczne budują własne struktury głębokiego uczenia się, po części po to, aby przenieść użytkowników na ich platformy chmurowe, ponieważ te struktury zazwyczaj najlepiej działają w ich infrastrukturze. Wspierając frameworki swoich konkurentów, Alibaba daje programistom powód do korzystania z ich platformy.
A to nie wszystko: Liu sugeruje, że Alibaba może pracować nad własnym frameworkiem do głębokiego uczenia się, co może pomóc jeszcze większej liczbie inżynierów przyłączyć się do chmury. Zapytana, czy Alibaba może wydać część opracowanego przez siebie kodu, odpowiada: Kiedy jest dojrzały.
Inteligentne odpowiedzi
Ostatnio pojawiły się inne przebłyski postępów Alibaby w sztucznej inteligencji. W zeszłym miesiącu zespół badawczy w firmie wydał program AI zdolny do odczytywania fragmentu tekstu i odpowiadania na proste pytania dotyczące tego tekstu, dokładniej niż wszystko, co kiedykolwiek zbudowano.
Tekst był w języku angielskim, a nie chińskim, ponieważ program był szkolony na Zbiór danych dotyczących odpowiedzi na pytania Stanford (SQuAD) , benchmark używany do testowania komputerowych systemów pytań i odpowiedzi. Program Alibaba wykorzystuje kilka nowatorskich technik uczenia maszynowego i uzyskał wyższy wynik niż wpisy Microsoft, Samsung i innych. Co ciekawe, uzyskał lepsze wyniki niż przeciętny człowiek (chociaż jest to trochę zwodnicze; nie oznacza to, że program faktycznie rozumie, co czyta).
Bardziej niezwykłe jest jednak to, jak szybko Alibaba wspiął się na szczyt tabeli liderów. Firma zgłosiła swoje pierwsze zgłoszenie do SQuAD dopiero we wrześniu 2017 r. Sporo z 10 najlepszych zespołów reprezentuje czołowe chińskie instytucje, co odzwierciedla trwającą demokratyzację sztucznej inteligencji, mówi Pranav Samir Rajpurkar , doktorantka na Stanford, prowadząca konkurs SQuAD.
Alibaba wykorzystał już ten program do poprawy zautomatyzowanej obsługi klienta na swoim internetowym rynku, mówi Si Luo, członek zespołu. I ma nadzieję, że wdroży rozumienie języka na swoich platformach i technologiach.
Badacze AI z Alibaba pracują nad innymi przełomowymi projektami, takimi jak generatywne sieci przeciwników lub GAN. W tym ekscytującym podejściu do uczenia maszynowego, opracowanym przez badacza Google, dwie sieci neuronowe są ze sobą skonfrontowane; jeden próbuje wygenerować dane, które wydają się pochodzić z prawdziwego zbioru danych, a drugi próbuje odróżnić rzeczywiste przykłady od fałszywych. Technika ta pozwala komputerom wydajniej uczyć się z nieoznakowanych danych i może być używana do tworzenia realistycznie wyglądających syntetycznych obrazów i filmów (patrz The GANfather: Człowiek, który dał maszynom dar wyobraźni).

Wang He | Getty
Zbieranie chmur
Jedną z przewagi chińskich firm technologicznych nad ich zachodnimi odpowiednikami jest zaangażowanie rządu w sztuczną inteligencję. Inteligentne miasta, które wykorzystują technologię, którą można znaleźć w kioskach metra w Szanghaju, prawdopodobnie będą w przyszłości tego kraju. Jednym z narzędzi AI Alibaba w chmurze jest pakiet o nazwie City Brain, przeznaczony do zadań takich jak zarządzanie danymi o ruchu drogowym i analiza materiału z miejskich kamer wideo.
Na Zachodzie są też takie eksperymenty, jak projekt Alphabet Sidewalk, który planuje przekształcić przedmieścia Toronto za pomocą autonomicznych pojazdów, robotów dostawczych i systemów zarządzania opartych na sztucznej inteligencji. Ale Chiny najprawdopodobniej będą chciały robić rzeczy na większą skalę, co da ich firmom przewagę na globalnym rynku sztucznej inteligencji.
Pomaga również zainteresowanie władz chińskich wykorzystaniem technologii do kontroli społecznej. Istnieją plany dotyczące systemu kredytów społecznych, który śledziłby i oceniał codzienne zachowanie obywateli z myślą o korzyściach lub karach. Oprogramowanie do rozpoznawania twarzy chińskich firm, takie jak SenseTime, jest wykorzystywane do wyszukiwania przestępców w nagraniach z monitoringu oraz do śledzenia podejrzanych o dysydentów.
Powiązana historia
Powiązana historiaKolejną zaletą, jaką cieszą się chińskie firmy, jest dostęp do ogromnych ilości danych – ze względu na ogromną populację Chin – przy stosunkowo niewielkich ograniczeniach w zakresie ich wykorzystania. Na przykład Alipay firmy Ant Financial ma ponad 520 milionów użytkowników, a firma określa zdolność kredytową danej osoby, po części poprzez badanie jej codziennych transakcji finansowych i powiązań społecznych. To nie zadziałałoby w Europie ani w Stanach Zjednoczonych, gdzie surowe zasady określają, jakie rodzaje danych mogą wpływać na ocenę kredytową. Jednak w regionach takich jak Afryka, gdzie Chiny mają silny przyczółek gospodarczy, takie technologie mogą stać się normą.
Alibaba już eksportuje technologię AI. To jest światowe piąty co do wielkości dostawca usług w chmurze , za Amazon, Google, Microsoft i IBM, a jego platforma uczenia maszynowego w chmurze jest dostępna w kilku językach, w tym w języku angielskim. W tym tygodniu Alibaba uruchomiła wersję skierowaną do deweloperów i firm w Europie; ogłosił również utworzenie nowego laboratorium AI we współpracy z Uniwersytetem Technologicznym Nanyang w Singapurze.
W niektórych miejscach Alibaba prawdopodobnie wyprzedza konkurencję. W grudniu ubiegłego roku ogłosił współpracę z rządem Malezji w celu świadczenia usług inteligentnego miasta, w tym platformy wideo, która może automatycznie wykrywać wypadki i pomagać w optymalizacji przepływu ruchu.
AI z chińskimi cechami
Więc jeśli światową sztuczną inteligencję dostarczają Chiny, z jakimi wartościami będzie się ona wiązać? Na Zachodzie jest rosnący niepokój o zagadnieniach, takich jak stronnicze algorytmy i utrata miejsc pracy w związku z automatyzacją. Tego rodzaju debata jest rzadziej słyszana w Chinach. Przemawiając na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii, niedawno Jack Ma, szef Alibaby, przyznał się do ryzyka które pochodzą z AI; ale w przeciwieństwie do swoich amerykańskich odpowiedników Alibaba nie jest zaangażowany w grupy etyczne, takie jak ta Partnerstwo w zakresie AI . I w przeciwieństwie do, powiedzmy, DeepMind, spółki zależnej Alphabetu skupiającej się na sztucznej inteligencji, nie ma wewnętrznego działu etyki.
Ponieważ Chiny stają się coraz bardziej biegłe w sztucznej inteligencji, pomoże to określić, w jaki sposób technologia zmieni świat. A Alibaba bez wątpienia będzie ważną częścią tego obrazu.
Na długo zanim ktokolwiek użył terminu „sztuczna inteligencja” w kontekście biznesowym, Alibaba był głównym innowatorem, mówi William Kirby , ekspert ds. Chin w Harvard Business School. Moim zdaniem firma zrobiła więcej niż ktokolwiek inny, aby zmienić sposób prowadzenia biznesu w Chinach; są ambitni na każdym froncie.