Wyborcy powinni powstrzymać się od obwiniania za każdą usterkę wyborczą ingerencji politycznej

ludzie w kabinie do głosowania

Anthony Behar/Sipa USA przez AP





Dane z wczesnego głosowania pokazują, że udział w głosowaniu w wyborach prezydenckich w USA w 2020 r. jest już rekordowo wysoki w wielu stanach. Do zakończenia głosowania 3 listopada pozostało tylko kilka dni, a ponad 70 milionów Amerykanów oddało głosy.

Ta bezprecedensowa wczesna frekwencja i komplikacje spowodowane pandemią Covid-19 skłoniły administratorów wyborczych w całym kraju do intensywnej kontroli. Wydaje się, że każda czkawka i anomalia w przebiegu wyborów daje stronnikom po obu stronach spektrum politycznego powód do oskarżania przeciwników o występki.

Jednak przytaczanie każdego błędu w administracji wyborczej jako dowodu nadużycia może podważyć zaufanie wyborców. Nawet krytyka oparta na dobrych intencjach może sprawić, że sprawy będą wyglądać gorzej, niż są w rzeczywistości.



Tak, obywatele powinni stawiać administratorom wyborczym bardzo wysokie standardy, ale prawdą jest również, że błędy ludzkie i kwestie technologiczne powodują problemy w każdych wyborach. A w tym roku administratorzy wyborów, pracownicy sondaży i sprzedawcy zmagają się z dodatkowymi trudnościami pandemii.

W miarę zbliżania się dnia wyborów Amerykanie muszą uważać, aby odróżnić stosunkowo nieszkodliwe wpadki wyborcze od przypadków prawdziwego nadużycia. W przypadku prawie każdej usterki technicznej ta pierwsza jest znacznie bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem niż ta druga.

Jeśli więc ktoś twierdzi, że problemy wyborcze są dowodem nikczemnego spisku politycznego, poświęć chwilę na rozważenie innych możliwych przyczyn. Na przykład błędnie wydrukowane karty do głosowania mogą wynikać z błędów w danych i przytłaczającego braku starannej korekty przez urzędników wyborczych. Długie kolejki w wyborach mogą być spowodowane problemami z przepustowością w systemach odprawy online, a nie celowymi próbami stłumienia wyborców.



Oczywiście problemy technologiczne mogą mieć negatywny wpływ na wyborców i należy je rozwiązywać za każdym razem, gdy się pojawią. Urzędnicy wyborczy, wyborcy i media, opisując te kwestie, powinni jasno przedstawiać fakty.

Ale jeśli wyborcy i media nie będą ostrożne w ocenie twierdzeń o politycznej ingerencji, mogą nieświadomie rozpowszechniać dezinformację.

Technika głosowania

Chociaż nowa technologia może stanowić zagrożenie dla każdego procesu, może również usprawnić wybory, jeśli te zagrożenia są odpowiednio zarządzane. Moje badania nad operacjami wyborczymi w organizacji non-profit Instytut OSET wskazuje na trzy kluczowe obszary, w których odpowiednia kombinacja polityki i technologii może pomóc wyborcom – i w których niestosowanie technologii może im zaszkodzić.



Zarządzanie liniami. Elektroniczne książeczki wyborcze i dostęp online do systemów rejestracji wyborców mogą usprawnić proces odprawy i skrócić czas oczekiwania przy wyborach. Systemy te są szczególnie przydatne podczas wczesnego głosowania lub rejestracji wyborców tego samego dnia w Dniu Wyborów (jeśli pozwalają na to przepisy), ponieważ pracownicy sondaży muszą mieć dostęp do zapisów rejestracyjnych każdego potencjalnego wyborcy, który się pojawi — nie tylko tych zarejestrowanych na ich konkretna lokalizacja. Ale jeśli te systemy i sieci nie zostaną odpowiednio przetestowane z wyprzedzeniem, mogą działać nieprawidłowo i powodować opóźnienia.

Czego można się spodziewać w dniu wyborów Eksperci przygotowują się do 3 listopada, aby wygenerować pewne wyniki, trochę czekać i wiele dezinformacji. Ty też powinieneś być gotowy.

Śledzenie nadsyłanych kart do głosowania. Oprogramowanie śledzące głosowanie i inteligentne kody kreskowe poczty (IMb), które US Postal Service wykorzystuje do sortowania i śledzenia poczty, mogą sprawić, że głosowanie nad pocztą będzie bardziej przejrzyste i bardziej odpowiedzialne. Ta technologia może pokazać wyborcom miejsce pobytu ich karty do głosowania, gdy przechodzi ona przez system pocztowy. Ponad 45 stanów obecnie oferują niektóre wersje tej usługi. Ale nie wszystkie stany to robią, co pozostawia niektórych wyborców w ciemności. Może to sprawić, że wyborcy będą bardziej narażeni na dezinformację na temat tego, jak obchodzi się z ich kartami do głosowania, zwłaszcza jeśli po raz pierwszy głosują listownie.

Raportowanie wyników. Nowoczesna technologia głosowania może skanować setki nadsyłanych kart na minutę, aby rejestrować wybory wyborców. Pozwala także urzędnikom wyborczym na cyfrowe rozstrzyganie wszelkich wątpliwych ocen wyborców bez zajmowania się samymi fizycznymi kartami do głosowania. W ten sposób technologia skanowania może nam pomóc w szybszym liczeniu głosów.



Niestety, przestarzałe polityki w niektórych stanach spowalniają ten proces. Większość stanów zezwala urzędnikom wyborczym na skanowanie kart do głosowania na kilka tygodni przed dniem wyborów. Ale w innych stanach (w tym w Pensylwanii i Wisconsin) urzędnicy muszą poczekać do dnia wyborów, aby rozpocząć ich otwieranie. Taka polityka tworzy wąskie gardło w procesie liczenia głosów i przeciąga go daleko po dniu wyborów, wydłużając okno, w którym może rozprzestrzeniać się dezinformacja wyborcza.

Wszystkie trzy z tych przykładów pokazują, w jaki sposób technologia wyborcza może ułatwić głosowanie, jeśli zostanie odpowiednio użyta. Ostatecznie jednak technologia ani nie doprowadzi, ani nie złamie wyborów. Zamiast tego połączenie polityki, procedur, technologii i personelu kształtuje sposób rejestrowania głosu. Wyborcy muszą zachować perspektywę: błędy w technologii i procesach są prawdopodobnie tylko błędami, a nie dowodami politycznych psot. Aby to odróżnić, wyborcy powinni polegać na zaufanych źródłach — a mianowicie na urzędnikach państwowych i lokalnych, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu demokracji.

Edward Perez jest ekspert w dziedzinie technologii wyborczej i administracji wyborczej. Jest globalnym dyrektorem ds. rozwoju technologii w OSET Institute, bezpartyjnej organizacji non-profit zajmującej się badaniami nad infrastrukturą wyborczą i rozwojem technologii publicznych.

ukryć