211service.com
Ziejąca, niebezpieczna dziura w administracji Trumpa
Wygląda na to, że prezydent Donald Trump jest gotów rządzić bez wewnętrznych doradców naukowych, co może utrudnić nie tylko jego program, ale także zdolność Białego Domu do reagowania w czasach kryzysu (zob. Czy nauka zajmie miejsce przy stole prezydenta Trumpa? ).
DO raport w zeszłym tygodniu, że wydział naukowy Biura Polityki Naukowej i Technologicznej Białego Domu (OSTP) jest teraz całkowicie pozbawiony personelu, jest tylko najnowszym sygnałem, że Biały Dom Trumpa nie jest zaniepokojony tym, że eksperci naukowi i techniczni są częścią jego codziennej pracy podejmowanie decyzji. Wszystkie wyższe stanowiska naukowe w OSTP są nieobsadzone i nadal nie ma dyrektora. Chociaż urzędnik administracji mówi Przegląd technologii MIT że w biurze pracuje 13 doktorów zajmujących się głównie nauką i kwestiami bezpieczeństwa narodowego, OSTP Trumpa składa się obecnie z zaledwie 35 osób, w porównaniu z ponad 100 za Obamy.
Powiązana historia
Powiązana historia Każdy prezydent od czasów FDR miał doradcę naukowego. Trump nie wymienił jeszcze jednego ani nie wskazał czołowych kandydatów.Kongres stworzył OSTP w 1976 roku. Jego celem jest udzielanie prezydentowi porad niezależnych od różnych agencji rządowych, które również zajmują się polityką naukową i technologiczną, oraz koordynowanie międzyagencyjnych działań zmierzających do osiągnięcia celów politycznych Białego Domu. Między innymi , OSTP Obamy, kierowany przez Johna Holdrena, stał na czele biomedycznych inicjatyw badawczych administracji skoncentrowanych na nowotworach , neuronauce i medycynie spersonalizowanej . Współpracował z Federalną Administracją Lotnictwa nad opracowaniem i uchwaleniem nowych przepisów, które otworzyły amerykański rynek dla komercyjnych dronów. A Obama w dużym stopniu polegał na Holdrenie, który doradzał mu osobiście.
Niektóre z inicjatyw naukowych i technologicznych Obamy, w tym Precision Medicine Initiative i Cancer Moonshot, są nadal oczekuje się, że otrzyma finansowanie z Kongresu , ale stopień, w jakim OSTP Trumpa przejął zarządzanie tymi projektami, nie jest jasny.
Ustawa, która stworzyła OSTP, zobowiązuje prezydenta do wyznaczenia dyrektora, które stanowisko musi potwierdzić Senat. Trump jeszcze tego nie zrobił i nic nie wskazuje na to, że zrobi to w najbliższym czasie. Administracja powoli zatrudniała także w innych dziedzinach, a według historycznych standardów ma jeszcze trochę czasu; Dyrektor OSTP prezydenta George'a W. Busha, John Marburger, rozpoczął pracę dopiero we wrześniu 2001 roku. Z drugiej strony Obama mianował Holdrena przed inauguracją.
Jeśli lub kiedy Trump mianuje dyrektora OSTP, to od niego będzie zależeć, jaką pozycję i wpływy zapewni mu to stanowisko. Holdren, w przeciwieństwie do Marburgera, posiadał dodatkowy tytuł asystenta prezydenta. Bez tego rozróżnienia doradca naukowy będzie miał problemy z efektywnością, mówi Holdren.
Asystent prezydenta może w każdej chwili wysłać prezydentowi notatkę, a także umówić się na spotkanie z prezydentem w dowolnym momencie, dzięki czemu osoba ta może zwrócić uwagę prezydenta, zamiast czekać, aż prezydent zada pytanie, on mówi.
Holdren mówi, że zbudował personel OSTP z 45 osób, które odziedziczył, do 135, ponieważ Obama był tak zainteresowany i entuzjastycznie nastawiony do sposobów, w jakie nauka i technologia mogą kształtować jego program. Obama oparł się na Holdrenie i innych ekspertach z OSTP w czasach kryzysu, w tym wycieku ropy Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku, katastrofy nuklearnej Fukushima Daiichi w 2011 roku oraz wybuchu epidemii eboli w Afryce Zachodniej, która rozpoczęła się w 2014 roku. OSTP Holdrena również ściśle współpracował z Biurem Zarządzania i Budżetu Białego Domu w celu opracowania rocznego budżetu prezydenta. Mówi, że brak porad naukowych i technologicznych odbija się dość wyraźnie w budżecie Trumpa, który proponowane głębokie cięcia w wydatkach na naukę i badania medyczne.
Posiadanie wiedzy naukowej i technologicznej w Białym Domu nie tylko zapewnia prezydentowi dostęp do zasobów na czas w sytuacjach kryzysowych, ale także zdolność do organizowania wielu agencji i departamentów związanych z polityką naukową i technologiczną, mówi Holdren. Bez OSTP prezydent musiałby polegać na różnych sekretarzach gabinetów i szefach departamentów, z których każdy może mieć własny program. Zadaniem doradcy naukowego jest przyswajanie istotnych informacji i pomaganie prezydentowi w ich zrozumieniu w kontekście jego własnego programu.
Ale to działa tylko wtedy, gdy na początku planu prezydenta jest otrzymywanie porad naukowych.