211service.com
Autoczekolada
Mauricio Palos/Bloomberg | Getty

Rogelio Rodriguez Soberanes
kierownik zakładu,
ECOM Kakao
Veracruz Meksyk
Ta historia jest jedną z serii o tym, jak ukryte innowacje wytwarzają żywność, którą jemy po cenach, które płacimy. Został zredagowany pod kątem długości i przejrzystości. Jak powiedział Krithika Varagur.
Nasze ziarna sprowadzamy z Wybrzeża Kości Słoniowej, Kamerunu, Ekwadoru, Dominikany, Peru, Kolumbii i właśnie tutaj, w Meksyku. Ponieważ jesteśmy między żniwami, jesteśmy w trakcie kupowania wszystkich ziaren na przyszły rok. Planując produkcję na przyszły rok, dokładnie wiemy, ile ton potrzebujemy.
Więcej wysyłek
Zacząłem tu pracować w 2003 roku. Wtedy nasze zdolności produkcyjne wynosiły 7000 ton metrycznych rocznie, a teraz przetwarzamy 40 000 ton metrycznych rocznie. W 2010 roku znacznie zwiększyliśmy produkcję wyrobów kakaowych. Następnie w 2016 roku zaczęliśmy samodzielnie produkować niektóre produkty, takie jak pianki i migdały w czekoladzie, co było naprawdę dużą zmianą. Sprzedajemy do wielu różnych klientów w Meksyku, takich jak Hershey, Mars i tak dalej, i musimy być konkurencyjni. Bardzo ważne jest, aby produkować wydajnie, ponieważ produkty kakaowe są towarem, a koszt produkcji jest najważniejszy. Jeśli nie jesteś konkurencyjny, odpadasz. Globalnie ECOM obsługuje około 10% światowego kakao; sam zakład w Meksyku przetwarza około 1% globalnej produkcji.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2021 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
W naszym zakładzie zachodzi wiele różnych procesów, z których wszystkie są obecnie w większości zautomatyzowane: prażenie ziaren, mielenie cukru, topienie masła kakaowego, proszkowanie kakao, temperowanie, formowanie, pakowanie. Pracujemy głównie na maszynach europejskich. Wszystkie systemy programowalnych sterowników logicznych [w zasadzie komputery, które mówią większej maszynie, co ma robić] pochodzą od Siemensa w Niemczech, a pięć lat temu zainwestowaliśmy około 3 miliony dolarów w maszyny z Royal Duyvis Wiener w Holandii. To największa różnica.
Zakład ten wystartował około 20 lat temu z wieloma starymi maszynami, które ECOM kupił od Nestlé, kiedy Nestlé zamknęło swój zakład w Meksyku, a ich maszyny były prawie w 100% ręczne. Obecnie mamy w zasadzie dwóch operatorów w jednej sterowni, obserwujących wszystkie okna i ekrany, a około 95% naszej pracy w zakładzie wykonujemy za pomocą komputerów. Tak więc koszty personelu są teraz również niższe. W całym obiekcie mamy około 100 osób. Zmienił się również rozmiar sprzętu; 20 lat temu duża palarnia mogła mieć pojemność pół tony, a teraz jest to pięć ton.
