Dlaczego śledzenie kontaktów może być bałaganem w Ameryce?

wujek sam do ciebie dzwoni

Pani Tech





Dziesiątki stanów w całych Stanach Zjednoczonych pokładają nadzieje w śledzeniu kontaktów, aby kontrolować rozprzestrzenianie się koronawirusa i umożliwić ponowne otwarcie regionów bez wywoływania poważnych nawrotów epidemii.

Więcej o koronawirusie

  • Nasz najważniejszy zasięg dotyczący covid-19 jest bezpłatny, w tym:

    Czym jest odporność stada?

    Co to są testy serologiczne?



    Jak działa koronawirus?

    Jakie są potencjalne zabiegi?

    Jakie leki działają najlepiej?



    Jaki jest właściwy sposób na zachowanie dystansu społecznego?

    Inne często zadawane pytania dotyczące koronawirusa

    ---



    Biuletyn: Raport techniczny dotyczący koronawirusa

    Zoom pokaż: Radio Corona

  • Zobacz też:

    Cały nasz zasięg Covid-19



    Wydanie specjalne covid-19

  • Kliknij tutaj, aby subskrybować i wspierać nasze dziennikarstwo non-profit .

Alaska, Kalifornia, Massachusetts, Nowy Jork i inne wspólnie zatrudniają i szkolą dziesiątki tysięcy ludzi, aby przeprowadzali wywiady z zarażonymi pacjentami, identyfikowali osoby, które mogli narazić, i przekonywali wszystkich zagrożonych, by trzymali się z dala od innych przez kilka tygodni.

Śledzenie kontaktów jest sprawdzonym narzędziem w powstrzymywaniu ognisk wysoce zakaźnych chorób. Jednak ten konkretny wirus może stanowić poważne wyzwanie dla programów śledzenia w USA, w oparciu o nowe badania i pojawiające się dowody z początkowych wysiłków. Uparcie wysoki poziom nowych infekcji w niektórych obszarach, ciągły brak testów i stosunek Amerykanów do prywatności mogą osłabiać skuteczność takich programów.

Obniżenie wskaźnika infekcji

Głównym wyzwaniem związanym z koronawirusem jest jego potencjał do wykładniczego rozprzestrzeniania się: przy braku środków ograniczających, każda zarażona osoba zakaże średnio dwie lub trzy inne, według większości szacunków (chociaż niektóre badania wykazują, że może być wyższy ).

Celem śledzenia kontaktów, a także zachowania dystansu społecznego, jest zmniejszenie liczby osób zarażonych przez każdą zarażoną osobę, tworząc efektywną liczbę reprodukcji (Re) wynoszącą 1 lub mniej. W tym momencie liczba nowych spraw jest płaska lub spada.

Jednak znaczniki kontaktów muszą dotrzeć do znacznej części spraw i kontaktów, aby naprawdę przenieść te numery.

Zespół w dowolnym regionie musiałby wykryć co najmniej połowę nowych przypadków objawowych i dotrzeć do co najmniej połowy osób, z którymi mieli bliski kontakt, i zachęcić ich do trzymania się z dala od innych, aby zmniejszyć szybkość transmisji o 10% albo więcej, według nowego modelu . (Praca została opublikowana jako preprint na MedRxiv 8 maja, ale nie została jeszcze zrecenzowana.)

Naukowcy odkryli, że jeśli z powodzeniem wykryją 90% symptomatycznych przypadków i dotarli do 90% swoich kontaktów – i przetestowali je wszystkie niezależnie od tego, czy mieli objawy – może to zmniejszyć transmisje o ponad 45%.

Innymi słowy, jeśli dystans społeczny w danym regionie zmniejszył liczbę infekcji na osobę z 2,6 do 1, ten poziom śledzenia kontaktów może obniżyć go do 0,55. Lub region może złagodzić środki dystansowe o około połowę i utrzymać stały poziom infekcji.

Daje nam pewne pole do ukierunkowania i strategicznego podejścia do rodzajów ograniczeń, jakie nakładamy na biznes, handel i interakcje społeczne, mówi Joshua Salomon, profesor medycyny na Stanford i współautor badania.

Czy możemy trafić w tego rodzaju liczby? Salomon uważa, że ​​to możliwe, ale dodaje, że większość narodu nie ma jeszcze dobrze wyszkolonych pracowników i systemów danych, aby osiągnąć cokolwiek na tym poziomie.

Gromadzenie armii

Sukces śledzenia kontaktów będzie zależał od tego, jak duże są zespoły, ile nowych przypadków się rozwinie i jak szybko ludzie zareagują w danej społeczności.

Na przykład dotarcie do 90% kontaktów będzie szczególnie trudne w stanach i regionach, które wciąż borykają się z wieloma nowymi infekcjami. Weźmy na przykład Massachusetts, które na początku miesiąca uruchomiło 1000-osobową grupę zadaniową zajmującą się śledzeniem kontaktów. Ale nowe potwierdzone przypadki w stanie są nadal ogólnie powyżej 1000 dziennie , a w czwartek osiągnął prawie 1700, więc każdy tropiciel w zespole będzie musiał codziennie wyśledzić i przekonać pewną wielokrotność tej liczby, aby trzymał się z dala od innych. Chociaż obowiązują zasady schronienia w miejscu, ta wielokrotność może oznaczać tylko dwie lub trzy osoby. Jednak w miarę jak regiony rozluźniają środki dystansu społecznego, średnia liczba kontaktów dla zakażonych pacjentów może wzrosnąć bliżej do 20 .

Zgłoszono NPR że 44 stany i Dystrykt Kolumbii planują teraz wzmocnić swoje zespoły śledzenia kontaktów, łącznie zwiększając ich liczbę z około 11 000 obecnie do ponad 66 000 w nadchodzących tygodniach.

Ale to prawdopodobnie nie wystarczy. Krajowe Stowarzyszenie Urzędników ds. Zdrowia Hrabstwa i Miasta szacuje, że wysiłki w zakresie śledzenia w USA będą wymagać 30 profesjonalistów na każde 100 000 osób (lub ponad 98 000 osób w całym kraju).

Tylko siedem stanów ma plany, które osiągnęłyby ten cel, w tym Kalifornia, Nowy Jork i Illinois, stwierdził NPR. Obecnie spełnia go tylko jedna, Północna Dakota.

Dwupartyjna grupa wybitnych ekspertów w dziedzinie zdrowia i urzędników publicznych — w tym Bob Kocher, były specjalny asystent prezydenta Baracka Obamy ds. polityki zdrowotnej, oraz były przywódca większości w Senacie Republikanów Bill Frist — przekonuje, że naród będzie musiał pójść dalej. Wezwali Kongres do utworzenia 180 000-osobowa siła robocza śledząca kontakty kosztowałoby to rząd federalny około 12 miliardów dolarów.

Technologia z pewnością może uzupełnić śledzenie kontaktów z ludźmi. Aplikacje na smartfony, które sygnalizują, że ktoś mógł być w bliskim kontakcie z zarażoną osobą, pomogły Chinom, które wymagało od mieszkańców wielu miast pobrania oprogramowania , aby spłaszczyć krzywą jego wybuchu. Podobnie urzędnicy z Korei Południowej wykorzystali informacje o kartach kredytowych, nagrania z monitoringu i dane GPS, aby: śledzić ostatnie miejsca pobytu pacjentów z pozytywnym wynikiem testu jako aplikacje na smartfony, aby zapewnić, że pozostaną w kwarantannie .

Ale przynajmniej aplikacje śledzące odległość muszą być bardzo szeroko stosowane, aby wprowadzić znaczącą różnicę. Istnieją więc poważne wątpliwości, jak skuteczne mogą być one w Stanach Zjednoczonych, biorąc pod uwagę zwiększone obawy kulturowe dotyczące prywatności i fakt, że rząd nie zmusza ludzi do ich używania.

Poruszaj się szybko i testuj rzeczy

Badanie opublikowany 1 maja w JAMA Internal Medicine , śledząc pierwsze 100 przypadków na Tajwanie, wykazali, że ludzie są najbardziej zaraźliwi przed wystąpieniem objawów i w ciągu pięciu dni od ich wystąpienia. To dodaje coraz więcej dowodów na to, że ludzie z minimalnymi objawami ostrzegawczymi, takimi jak gorączka i kaszel, są głównym wektorem choroby.

To podkreśla kluczowe znaczenie śledzenia kontaktów. Celem jest zidentyfikowanie osób, które nie wiedzą, że są zarażone, i zachęcenie ich do poddania się kwarantannie, zanim nieświadomie zarażą innych. Ale trudno jest zidentyfikować i prześledzić wszystkie przypadki, jeśli ludzie nie są wystarczająco chorzy, aby wiedzieć, że powinni zostać przetestowani, a to oznacza, że ​​znaczniki kontaktów muszą działać niesamowicie szybko, aby dotrzeć do ludzi, zanim już rozprzestrzenią wirusa.

Mówię, że musisz znaleźć ludzi i odizolować ich w ciągu czterech dni od narażenia, jeśli masz zamiar zrobić wgniecenie, mówi George Rutherford, profesor epidemiologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco i główny badacz kalifornijskiego programu śledzenia kontaktów . To pewnie nawet trzy.

Możliwość rozprzestrzeniania się choroby przed wystąpieniem objawów również podkreśla znaczenie szerszego udostępnienia testów. Biorąc pod uwagę niedobory zaopatrzenia, sprzętu ochronnego, wyszkolonego personelu i zdolności przetwórczych, wiele regionów nadal oferuje testy tylko dla osób, które mają objawy lub są pracownikami służby zdrowia na pierwszej linii.

Salomon i jego współautorzy odkryli, że jeśli obszary mogą zbudować zdolność do testowania wszystkich bliskich kontaktów osób zakażonych, nawet jeśli nie wystąpiły u nich objawy, może to zwiększyć skuteczność programów śledzenia kontaktów nawet 2,2 razy.

Dzieje się tak, ponieważ jeśli wynik testu u osoby bezobjawowej jest pozytywny, powoduje to dodatkowe wysiłki w celu skontaktowania się i poddania kwarantannie wszystkich osób, które osoba ta mogła narazić. Ponadto badacze podejrzewają, że ludzie częściej stosują się do próśb o trzymanie się z dala od innych, jeśli wiedzą, że są zarażeni, niż jeśli po prostu powiedziano im, że mogli zostać narażeni.

W zeszłym miesiącu naukowcy z Harvard Global Health Institute oszacowali, że Stany Zjednoczone będą musiały przeprowadzić co najmniej pół miliona testów dziennie wychwytywanie bezobjawowych przypadków i bezpieczne ponowne otwarcie gospodarki. Teraz myślą, że ta liczba jest bliżej 900 000 . Tymczasem średnia dzienna w ciągu ostatniego tygodnia wynosiła około jednej trzeciej tego poziomu, według Projekt śledzenia COVID .

Amerykańska psychika

Udane próby śledzenia kontaktów wymagają również od ludzi przyjmowania połączeń telefonicznych i słuchania porad od zupełnie obcych osób.

Niestety, lata robotów telefonicznych i telemarketingu sprawiły, że wielu Amerykanów ignorowało połączenia z numerów, których nie rozpoznają. Jana De Brauwere, kierownik programu w Bibliotece Publicznej San Francisco, która współpracuje z miejskim zespołem ds. śledzenia kontaktów, mówi, że co najmniej połowa osób, do których dzwoni, po prostu nie odpowiada. Inni rozłączają się, gdy zaczyna prosić o dane osobowe, takie jak adresy i daty urodzenia.

Rutherford z UCSF powiedział dodatkowe wyzwanie dla regionów z dużą populacją imigrantów lub nieudokumentowanych mieszkańców, gdzie ludzie mogą obawiać się interakcji lub dzielenia się informacjami z urzędnikami publicznymi. Śledzące kontakty z San Francisco odkrywają, że około 40% potencjalnie narażonych kontaktów to osoby mówiące wyłącznie po hiszpańsku, wielu z nich w zatłoczonych sytuacjach życiowych.

Nawet jeśli kontakty odbiorą połączenie i pozostaną na linii, pozostaje osobne pytanie, czy postąpią zgodnie z radą, aby przejść test, czy dobrowolnie poddadzą się kwarantannie.

De Brauwere mówi, że wszystko, co może zrobić, to zalecić te kroki i zaoferować wsparcie, aby pomóc ludziom je podjąć. Może łączyć ich np. z pracownikami miasta, którzy będą dostarczać żywność lub lekarstwa, a nawet w ekstremalnych sytuacjach znaleźć schronienie.

Kocher, stypendysta w Schaeffer Center for Health Policy and Economics na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, dodaje, że często prosimy ludzi o opuszczenie pracy przez kilka tygodni. Niektórzy ludzie nie mogą sobie na to pozwolić, a niektórzy będą się obawiać utraty pracy. Jeśli więc oczekujemy, że ludzie będą przestrzegać, być może będziemy musieli zapewnić dodatkowe zachęty, w tym pieniądze na opłacenie rachunków, mówi.

Istnieją inne powody, by podejrzewać, że prośby te nie zostaną dobrze przyjęte wśród niektórych ludzi i niektórych części kraju, zwłaszcza że opinia publiczna na temat niebezpieczeństwa choroby i stosowności interwencji rządowych staje się coraz bardziej upolityczniona.

W Wątek na Twitterze na początku tego tygodnia Keith Humphreys, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych w Stanford, argumentował, że urzędnicy zdrowia publicznego nie doceniają, jak bardzo stosunek Stanów Zjednoczonych do władz rządowych może podważyć krajowe programy testowania i śledzenia.

Amerykanie zlekceważyli już polecenia urzędników służby zdrowia w kilku znaczących incydentach, w tym napaści na pracowników sklepów który prosił ludzi o noszenie masek, uzbrojonych demonstrantów protestujących przeciwko zakazowi pozostawania w domu i firmy, które zostały ponownie otwarte zanim ich władze lokalne dały zielone światło .

Nakazy zdrowia publicznego, zauważa Humphreys, działają tylko wtedy, gdy istnieje publiczność, która będzie ich przestrzegać.

Aktualizacja: Ten artykuł został zaktualizowany, aby wyjaśnić, w jaki sposób Korea Południowa wykorzystała narzędzia cyfrowe i inne metody do kontrolowania epidemii w Korei Południowej.

ukryć