211service.com
Internet zmienia się drastycznie dla obywateli Hongkongu
Kategoria: Polityka techniczna Opublikowany lip 08
Wielkie zdjęcie: Minął zaledwie tydzień, odkąd Chiny przeszły kontrowersyjną sytuację prawo bezpieczeństwa narodowego to daje mu ogromne nowe uprawnienia nad Hongkongiem, ale internet zmienił się już dramatycznie dla mieszkańców tego półautonomicznego miasta.
Jakie uprawnienia? Prawo pozwala chińskim urzędnikom kontynentalnym po raz pierwszy działać w Hongkongu. Daje także Pekinowi prawo do uchylenia lokalnych przepisów i tworzy serię niejasno sformułowanych nowych przestępstw: na przykład nielegalne podżeganie do nienawiści wobec chińskiego rządu. Policja w Hongkongu może cenzurować treści internetowe i śledzić obywateli online. Mogą teraz przeprowadzać przeszukania bez nakazu, zmuszać platformy internetowe do usuwania lub blokowania postów, przejmować zapisy elektroniczne i prowadzić inwigilację podejrzanych bez nadzoru sądowego. Firmy, które nie zastosują się do tych nakazów, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 100 000 HK (12 903 USD), a pracownikom grozi kara więzienia do sześciu miesięcy.
Opad: W efekcie wprowadza to Hongkong do Wielkiej zapory sieciowej w Chinach, ściśle kontrolowanej i cenzurowanej wersji Internetu, która blokuje większość zagranicznych narzędzi internetowych i aplikacji mobilnych. Firmy zagraniczne mogą działać tylko wtedy, gdy przestrzegają.
Zajęcie stanowiska: Facebook, Twitter, Google, Microsoft, Zoom i WhatsApp zobowiązały się odmówić wykonania nakazów rządowych dotyczących przekazania danych w Hongkongu 6 lipca. Apple powiedział, że ocenia sytuację. 7 lipca TikTok powiedział, że się wycofa z regionu całkowicie. Jest prawdopodobne, że każda firma technologiczna, która odmówi przestrzegania lokalnych przepisów, zostanie zablokowana w Hongkongu.
Szerszy dylemat: Facebook, Google i inni będą teraz musieli działać zgodnie z zasadami ustalonymi przez Komunistyczną Partię Chin, jeśli chcą pozostać w Hongkongu. Jeśli to zrobią, prawdopodobnie spotkają się z reakcją w domu wśród swoich pracowników i amerykańskich prawodawców. Jeśli tego nie zrobią, tracą na zdobyciu jakiegokolwiek przyczółka na największym rynku internetowym na świecie. Ostatecznie Chiny mają wiele własnych rodzimych alternatyw dla amerykańskich gigantów technologicznych – więc z perspektywy rządu niewiele ma do stracenia, jeśli się wycofają .