Jak szkoły planują zlikwidować pandemiczną lukę edukacyjną

Wielu uczniów zostało w tyle w wyniku uczenia się na odległość. Teraz nauczyciele próbują wymyślić, jak ich dogonić.





24 lutego 2021 pandemiczna luka edukacyjna

Julia Czarna

Jeszcze przed czasami szkoły po zbliżeniu, nauczycielka pierwszej klasy Andy Granados i jej koledzy poświęcali wiele wysiłku na planowanie czasu w klasie. Jeśli poświęcisz 10 minut na rozdawanie swoich materiałów, to będzie to 10 minut czasu na lekcje, którego przegapisz, mówi.

Te staranne plany wydają się teraz luksusem. W dzisiejszych czasach Granados uczy zdalnie, obserwując sześciolatków i siedmiolatków próbujących w swoich małych kasetkach wideo wydobyć dźwięk CII- słowa takie jak sklep. Jej uczniowie uczęszczają na zajęcia tylko przez dwie i pół godziny każdego dnia w szkole, ale co gorsza, dzieci rezygnują z połączenia, zazwyczaj przerywane przez słabe połączenia internetowe.



Kwestia postępu

Ta historia była częścią naszego wydania z marca 2021 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

To naprawdę trudne. Wracają i nie wiedzą, gdzie jesteśmy ani na której stronie się znajdujemy, mówi Granados. Uczy w Okręg szkolny Franklina Pierce w Tacoma w stanie Waszyngton, gdzie 80% studentów pochodzi z rodzin o niskich dochodach. Dzielnica dała tablety lub laptopy każdemu uczniowi, a hot spoty ich rodzinom, ale problemy z połączeniem utrzymują się.

Tymczasem Granados brnie dalej. Omówiła tyle samo programu nauczania, ile miała do tego momentu w semestrze, kiedy uczyła osobiście, ale wątpi, by jej uczniowie również rozumieli materiał. Nie wiem, na czym polega poprawka. To naprawdę bolesne, mówi.



Oczywiste jest, że amerykańscy studenci byliby w znacznie gorszej sytuacji, gdyby Zoom, Google Classroom i inne platformy technologiczne nie utrzymywały edukacji na powierzchni podczas pandemii. Ale to nie działa dobrze dla wszystkich, a silne poleganie na technologii tworzy większe nierówności na i tak już nierównym polu gry. Ubodzy lub studenci z obszarów wiejskich oraz ci, którzy mają trudności w uczeniu się, napotykają największe bariery związane z nauką wirtualną i hybrydową. Wychowawcy obawiają się, że ci uczniowie, którzy byli najbardziej bezbronni przed pandemią, doznali paraliżującego ciosu.

Srebrna podszewka: kryzys skłania do działań, aby raz na zawsze zamknąć niektóre z tych luk.

Cena pandemii

Wiosną i latem wiele okręgów szkolnych podjęło ogromne wysiłki, aby udostępnić uczniom tablety i Chromebooki. To nieco zamknęło przepaść cyfrową, ale według danych US Census Bureau z października 2020 r. gospodarstwa domowe czarnoskórych i latynoskich nadal rzadziej niż białe miały niezawodne połączenia internetowe i dostęp do urządzeń. przeanalizowane w raporcie przez firmę doradczą McKinsey.



Dzieci pozostawione przez amerykańską edukację online Dla wielu uczniów, którzy nie mają dostępu do sal lekcyjnych, próby zastąpienia e-learningu jeszcze bardziej je cofną.

Oznacza to, że duża część dzieci, którym brakuje podstawowych narzędzi niezbędnych do nauki online, to dzieci kolorowe. A kiedy mają dostęp, [urządzenia] są prawdopodobnie gorszej jakości, mówi Emma Dorn , kierownik praktyki edukacji globalnej w firmie McKinsey i współautor raportu. Być może w wyniku tych rozbieżności te dzieciaki były również o połowę mniej prawdopodobne niż biali uczniowie, że mieli jakikolwiek kontakt na żywo ze swoim nauczycielem w ciągu ostatniego tygodnia.

Tak więc, podczas gdy biali uczniowie mogą ukończyć bieżący rok szkolny od czterech do ośmiu miesięcy zaległości z matematyki, uczniowie kolorowi mogą być od sześciu do 12 miesięcy za późno, zgodnie z analizą McKinseya.

Dorn mówi, że te dysproporcje wynikają po części z utrzymującej się przepaści cyfrowej, a po części z faktu, że uczniowie chętniej uczysz się zdalnie, według ankiet. Między innymi ich rodzice mogą być: trzymanie ich w zdalnej szkole z powodu wysokich wskaźników COVID-19 w ich społecznościach i nieufności do władz, które twierdzą, że można bezpiecznie wrócić.



Jayda Williams, uczennica liceum w Opatrzność , Rhode Island, ma własny laptop, szkolnego Chromebooka i stabilne domowe połączenie internetowe. Jest zaangażowana w studencką grupę aktywistów i grupę artystyczną, które wyznaczają jej cel. Ale w tym roku nadal zmaga się bardziej niż kiedykolwiek ze szkołą, do której od stycznia chodziła osobiście przez około trzy dni w tygodniu.

Jayda WilliamsKURTUAZJA

Podczas dni spędzonych na uczeniu się w domu Williams ma trudności z koncentracją. O wiele częściej odbiera telefon, żeby wysłać SMS-a do znajomych i tęskni za życiem towarzyskim. Absolutnie nie uczę się tak dużo, przyznaje. Myślę, że nic nie zachowuję.

Oceny Williams nieco spadły w pierwszym kwartale, ale nadal planuje ubiegać się o przyjęcie na studia. Ograniczyła swoje poszukiwania do szkół w pobliżu domu, ponieważ obawia się, że kampusy uniwersyteckie ponownie staną się gorącymi punktami koronawirusa.

Inni starsi uczniowie szkół średnich zostali zepchnięci z kursu. Wnioski o FAFSA, bezpłatny wniosek o federalną pomoc studencką, spadły o 10% od końca stycznia 2021 r. A zapisy na studia były prawie 22% niższy w 2020 roku niż rok wcześniej. Studenci, którzy opóźniają uczęszczanie do college'u, są mniej prawdopodobne do ukończenia studiów, jak wykazały badania.

Ważnym pytaniem jest oczywiście, jak pandemia wpłynie na postępy edukacyjne uczniów i szerzej pojętą gospodarkę w dłuższej perspektywie. Odpowiedź jest wciąż niejasna i będzie zależeć w dużej mierze od tego, co będzie dalej. Ale wstępne raporty przedstawiają ponury obraz.

Dorn i jej koledzy mają oszacowali, że niepowodzenia w edukacji może kosztować przeciętnego amerykańskiego studenta od 61 000 do 82 000 dolarów w zarobkach życiowych. Ponownie, te średnie kryją wyraźny podział rasowy: dochody białych studentów mogą spaść o 1,6%, podczas gdy studenci latynoscy tracą 3%, a czarni 3,3% w ciągu swojego życia zawodowego. A PKB USA może osiągnąć roczny spadek od 0,8% do 1,3% do 2040 r., kiedy większość obecnej kohorty szkolnej będzie stanowić siłę roboczą.

Układanie podbudowy

Jeden wniosek jest jasny: wszyscy uczniowie potrzebują niezawodnego, szybkiego Internetu w domu i to nawet wtedy, gdy większość z nich wróci do szkoły. Administratorzy szkół postrzegają teraz jako swoje zadanie zapewnienie uczniom laptopów lub tabletów oraz solidnych połączeń szerokopasmowych, na których mogą z nich korzystać.

Można omówić różnice między uczeniem zdalnym a osobistym, ale zdalne bez korzyści z dostępu do Internetu po prostu nie jest możliwe, mówi Phillip DiBartolo , główny informator dla Chicagowskie szkoły publiczne .

Niektóre okręgi szkolne próbują raz na zawsze zlikwidować przepaść cyfrową. System szkół w Chicago nawiązał współpracę z miastem i grupami filantropijnymi, aby rozpocząć Połączone z Chicago w czerwcu 2020 r. Program zapewni bezpłatny dostęp do szybkiego Internetu przez cztery lata dla około 100 000 studentów i ich rodzin. Do stycznia zapisało się ponad 50 000 rodzin.

Kluczem do Chicago Connected jest jego partnerstwo z dostawcami usług internetowych RCN i Comcast. Okręg szkolny podpisał umowę o udostępnianiu danych, która zapewnia adresy uczniów — bez innych informacji identyfikacyjnych — lokalnym dostawcom usług internetowych, którzy przeprowadzają kontrolę uprawnień do świadczenia usług. Jeśli adres można podłączyć do przewodowego łącza szerokopasmowego, rodziny otrzymują kod do aktywacji usługi. Jeśli nie, dzielnica zapewnia im bezprzewodowy hot spot.

US CENSUS BUREAU BADANIE PULSU GOSPODARSTWA DOMOWEGO PRZEZ MCKINSEY

Kilka innych miast podjęło podobne działania, takie jak Filadelfia PHLPodłączone . Eric Gordon, dyrektor generalny Okręg szkolny Cleveland Metropolitan w stanie Ohio , jest opracowanie programu to pozwala okręgowi płacić za dostęp do Internetu dla uczniów, dopóki są w szkole.

Model chicagowski zainspirował również Evana Marwella, założyciela i dyrektora generalnego EdukacjaSuperautostrada. Organizacja non-profit i jej partnerzy właśnie osiągnęli swój cel, jakim było wprowadzenie łączy szerokopasmowych w prawie każdym budynku klasowym w Ameryce. W 2013 roku tylko 30% szkół w USA miało silne połączenia internetowe. Do 2020 roku 99,3% sal lekcyjnych było podłączonych do szybkiego łącza, a firma Marwell była bliska rozwiązania organizacji.

Dlaczego luka w pracy domowej jest kluczem do przepaści cyfrowej w Ameryce Komisarz FCC Jessica Rosenworcel o tym, dlaczego dzieci są pozostawiane w USA – i jak można to rozwiązać

Ale kiedy uderzył Covid-19, jego telefon zaczął dzwonić. Ludzie, których poznał w stolicach stanów i w Waszyngtonie, prosili o radę, jak uzyskać dostęp do Internetu dla studentów uczących się w domu. Po usłyszeniu o modelu chicagowskim skontaktował się ze stowarzyszeniami kablowymi i telekomunikacyjnymi, aby dowiedzieć się, czy powielać go gdzie indziej.

Jak dotąd Marwell i jego zespół zawarli umowy z Stowarzyszenie Internetu i Telewizji , USTelecom , a także innych, aby zidentyfikować uczniów bez szerokopasmowego Internetu w domu i pomóc stanom i okręgom szkolnym w zakupie tego dla nich.

Aby jednak na dobre zlikwidować tę lukę, wysiłki takie jak jego będą wymagały stabilnego finansowania. W najnowszym projekcie ustawy o pomocy na wypadek pandemii Covid-19 Kongres przeznaczył 3,2 miliarda dolarów na tymczasowe… Program awaryjnych świadczeń szerokopasmowych , co daje 50 USD zniżki miesięcznie kwalifikującym się gospodarstwom domowym o niskich dochodach. Prawodawcy mogliby zdecydować, aby ta korzyść stała się trwała.

Innym rozwiązaniem może być federalny program E-Rate, który finansuje szerokopasmowy dostęp do Internetu w szkołach. W zeszłym roku miał około 1,5 miliarda dolarów niewykorzystanych środków. Wykorzystanie tych pieniędzy na dostęp do Internetu w domu studentów wymagałoby od Federalnej Komisji Łączności wprowadzenia zmian w przepisach, których odmówiła za administracji Trumpa.

Marwell mówi, że przy wystarczającym finansowaniu Stany Zjednoczone mogłyby zlikwidować przepaść cyfrową w domu w czasie o połowę krótszym niż zamknięcie przepaści w amerykańskich klasach, ponieważ tak wiele firm i szkół koncentruje się teraz na tym problemie.

Holistyczne podejście

Poszerzenie dostępu do Internetu samo w sobie nie sprawi, że zdalna nauka będzie działać dla wszystkich ani nie zrobi wiele, aby zaradzić utracie nauki, która już nastąpiła.

Widząc koniec pandemii, pedagodzy dyskutują o tym, jak pomóc krajowi 53,1 mln uczniów i uczniów szkół przedszkolnych nadrobić stracony czas. Zaczynają planować, jak zrestartować tradycyjną edukację, zachowując jednocześnie korzyści płynące ze zdalnego uczenia się.

Osobiste budowanie więzi z uczniem jest najlepszą rzeczą, a utrata tego była naprawdę trudna.

Andy Granados

Gordon z okręgu szkolnego w Cleveland mówi, że jego pracownicy rozważają sposoby, jak pomóc uczniom nadrobić zaległości, gdy szkoły zostaną ponownie otwarte, na przykład poprzez organizację weekendowych obozów szkoleniowych, oferowanie zajęć wieczorowych lub grupowanie uczniów na podobnym poziomie nauczania w klasach o różnym wieku.

Naukowcy mają również nadzieję, że otrzymają wsparcie dla interwencji akademickich, takich jak: korepetycje o wysokiej intensywności i lato akademie akceleracyjne , ze studentami uczestniczącymi zdalnie lub osobiście. Wielka Brytania uruchomiła ogólnokrajowy program szkolny korepetycje rozwiązać problemy w nauce spowodowane COVID-19, a wielu badaczy zajmujących się edukacją sugeruje, że Stany Zjednoczone robią to samo. Badania pokazują, że częste, długotrwałe korepetycje oprócz regularnych zajęć ucznia mogą naprawdę zmienić.

DiBartolo ze szkół chicagowskich mówi, że pandemia otwiera również umysły nauczycieli na nowe sposoby integracji technologii w klasie, ale ostrzega, że ​​nie może to zastąpić ludzkiego nauczania w zakresie uczenia się. Koniec końców, zawsze potrzebny jest utalentowany nauczyciel, żeby tak się stało, mówi.

Granados, nauczycielka pierwszej klasy, chętnie wraca do swojej szkoły, gdy będzie bezpieczna. Osobiście budowanie więzi z uczniem jest najlepszą rzeczą, a utrata tego była naprawdę trudna, mówi. Myślę, że wiele osób mówi: „Nie mogę się doczekać powrotu”.

ukryć