211service.com
Nowy ruch robotniczy w technologii wykorzystuje wnioski wyciągnięte sto lat temu
Pracownicy z całej branży technologicznej wypróbowują różne techniki, aby wywrzeć nacisk na swoich pracodawców, aby dokonali zmian. Niektórzy mogą zawieść, ale ruch nie.
30 czerwca 2021
Andrea Daquino
Pracownicy centrum realizacji Amazon w Bessemer w stanie Alabama, chciałem związku .
Centrum zostało otwarte w marcu zeszłego roku, kiedy weszły w życie zamówienia na pobyt w domu dla Covid-19. Podczas gdy znaczna część światowej gospodarki podupadła, niektóre sektory prosperowały, w tym technologia — założyciel firmy Amazon Jeff Bezos dodałby około 75 miliardów dolarów do własnej wartości netto w 2020 roku. Jednak w Bessemer pracownicy byli zmuszani do cięższej i dłuższej pracy i czuli się odczłowieczeni. Chcieli godności, a nie tylko wyższych zarobków.
Ta historia była częścią naszego wydania z lipca 2021 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Nacisk pracowników, aby dołączyć do Handel detaliczny, hurtowy i związek domów towarowych (RWDSU) zawsze będzie ciężką bitwą. Amazon wykorzystał swoje stale rosnące bogactwo, aby walczyć z kampanią związkową . Szefowie używali protokołów dystansowania społecznego, które miały na celu zatrzymanie transmisji COVID-19 jako pretekstu do utrudnienia komunikacji między pracownikami. Sprzyjające pracodawcom federalne i stanowe prawo pracy pozwoliło kierownictwu na przeprowadzenie antyzwiązkowej akcji: Amazon zatrudnił antyzwiązkowych konsultantów, zasypał pracowników wiadomościami tekstowymi i znakami wzywającymi ich do głosowania na „nie” i zorganizował zebrania z niewoli, gdzie pracownicy byli potrzebni siedzieć na antyzwiązkowych wykładach.
Wyniki były bolesne dla zwolenników: 738 głosów za związkiem, 1798 przeciw. Ale nawet gdy liczono głosy, robotnicy w całym kraju byli agitowani. 7 kwietnia samoorganizujący się robotnicy pod płaszczem Amazończycy Wielka Chicagoland uderzył w megacykl firmy, wyczerpującą 10-godzinną nocną zmianę w magazynie. Robotnicy zorganizowani w kalifornijskim imperium śródlądowym. W całym kraju setki pracowników z co najmniej 50 zakładów Amazona odmówiło pracy podczas pandemii. Grupa na Staten Island zamierzała założyć własny związek obywatelski. W Bliźniaczych Miastach Centrum Awood , grupa robotnicza dla imigrantów z Afryki Wschodniej, przekonała firmę, by usiadła z robotnikami i porozumiała się w sprawie przystosowania się do praktyk religijnych.
Walka Bessemerów i organizacja Amazona jako całość odzwierciedlają nowy wzrost zainteresowania organizowaniem się wśród pracowników technologii. Ale ten nurt wywołał również pytanie: kim w ogóle jest pracownik techniczny? Termin ten można rozsądnie zastosować do każdego, od programistów, przez personel centrum danych, po zbieraczy magazynów, po pracowników linii montażowych w fabryce Tesli.
Dla obu stron tej walki najważniejszą kwestią nie są pieniądze, ale władza.
W rzeczywistości organizowanie się w technologii przypomina organizowanie się w przemyśle w latach 30. XX wieku. W tamtym czasie Kongres Organizacji Przemysłowych przesunął punkt ciężkości ruchu robotniczego z organizowania wykwalifikowanych zawodów na skupianie niewykwalifikowanych robotników w ogromnych nowych fabrykach. Nowy ruch robotniczy został uosobieniem zakładów samochodowych w Detroit, ale pojawił się w wielu różnych branżach charakteryzujących się nową technologią i naukową taktyką zarządzania. Ta era przemysłu wymagała nowego rodzaju związku, a robotnicy walczyli przez dziesięciolecia, zanim wpadli na metody, które zadziałały – i, co ważne, uzyskali poparcie rządu federalnego z czasów Wielkiego Kryzysu.
Organizowanie pracowników technicznych będzie wymagało podobnego wysiłku, podobnej reorganizacji taktyki pracy i, całkiem możliwe, podobnie wspierającego rządu federalnego. Jak wynika z programów Bessemer, dzisiejsi pracownicy stają do walki z najbogatszymi firmami świata — firmami z najbardziej wyrafinowanymi systemami nadzoru i informacji na świecie, nie wspominając o milionach do wydania na konsultantów antyzwiązkowych. Jednak dla obu stron tej walki najważniejsze są nie pieniądze, ale władza.
Wspólna moc
Aby zrozumieć nowy ruch robotniczy w technologii, mówi Emma Kinema, organizatorka projektu organizacyjnego Communications Workers of America w sektorze technologicznym CODE-CWA , trzeba zrozumieć, że technologia jest wszędzie, że większość pracowników w pewnym sensie pracuje z technologią, a mimo to istnieje spójność w tym, co nazywamy przemysłem technologicznym, nawet jeśli jest masowy i różnorodny.
Należy również pamiętać, że kultura Doliny Krzemowej od samego początku była antyzwiązkowa; jednym z powodów, dla których Kalifornia stała się preferowanym centrum technologicznym, był fakt, że obszar Bostonu, w którym zaczynało wielu wczesnych liderów w branży, był od dawna obecny w związku. Magazyn Logic Ben Tarnoff zauważa, że wspólne korzyści i udogodnienia w miejscu pracy związanej z technologią – darmowe jedzenie, zabawki i gry oraz swobodny ubiór – zaczęły się jako środki wyraźnie antyzwiązkowe. Ta kultura, którą socjolog Andrew Ross nazwał „bez kołnierzyka”, została zaprojektowana, by wzbudzać nie tylko lojalność, ale także miłość i identyfikację z firmą.
Historyk Partii Pracy Nelson Lichtenstein mówi, że Big Tech ma tendencję do opierania się na swoim transformacyjnym wizerunku, aby maskować wszelkie skargi pracownicze i pomniejszać je jako argumenty, które hamują ewolucję świata. Twierdzi, że to nic nowego – Henry Ford zareagował w podobny sposób, gdy odezwali się pracownicy jego fabryk, a Ford nauczył się taktyki od magnatów kolejowych, którzy go poprzedzili.
Powiązana historia
Eksperci związkowi twierdzą, że głosowanie związkowe Amazonki w Alabamie jest początkiem, a nie końcem ruchu skupiającego wszystkich pracowników technologii.
Pomimo sprzeciwu ze strony szefów, pracownicy tych pionierskich sektorów w końcu związali się ze związkami zawodowymi – choć zajęło to lata i sporo nieudanych wysiłków. Hutnicy przeprowadzili masowe strajki w 1919 r., ale ponieśli porażkę. W latach 20. i 30. wszyscy uważali, że stal jest niemożliwa do zorganizowania, mówi Kinema. Ci pracownicy byli zbyt dobrze opłacani; ich przemysł był zbyt nowy; mieli te nowe, nowoczesne sposoby zarządzania. Ale w 1937 US Steel uznało związek. Czy możesz sobie wyobrazić, że pracownicy Google rozpoczęli strajk? ona pyta. Sami inżynierowie niezawodności witryn, którzy utrzymują infrastrukturę techniczną Google, mogliby wyłączyć połowę internetu.
Chewy Shaw jest jednym z tych inżynierów, a także wiceprezesem wykonawczym Związek Pracowników Alfabetu , który jest częścią CWA. Związek wszedł na giełdę w styczniu 2021 roku z nieco ponad 200 członkami, a teraz ma ponad 800, w tym programistów Google, takich jak Shaw i prezes Parul Koul, a także naukowców, pracowników centrów danych, tymczasowych i dostawców.
Związek nie jest wystarczająco duży, by w najbliższym czasie zrównać internet, a strajk nie jest bliski (Alphabet, firma macierzysta Google, zatrudnia 135 000 osób). Jednak rzucił wyzwanie firmie, aby lepiej radziła sobie ze swoimi pracownikami, wykorzystując liczbę pracowników bez kołnierzyka, takich jak Shaw i Koul, aby uzyskać prawdziwe zmiany dla pracowników o mniejszej mocy i bezpieczeństwie. Jako jeden przykład, związek poparł Shannon Wait, technik centrum danych zatrudnioną przez podwykonawcę w Południowej Karolinie, przez bezprawne zawieszenie w marcu tego roku za rozmawianie ze współpracownikami o jej warunkach pracy. Krajowa Rada ds. Stosunków Pracy cofnęła zawieszenie i nakazała firmie umieszczanie ogłoszeń informujących pracowników, że mają prawo się organizować.
Wiele z tych prac opiera się na wcześniejszym aktywizmie pracowników technicznych, który nabrał rozpędu podczas prezydentury Donalda Trumpa, kiedy liberalni pracownicy bez kołnierzyków dowiedzieli się, że szefowie, o których myśleli, że podzielają ich wartości, w rzeczywistości byli szczęśliwi mogąc współpracować z administracją. Kiedy pracownicy Google zdali sobie sprawę, że budują infrastrukturę dla Twórca projektu , projekt sztucznej inteligencji dla armii amerykańskiej, zauważyli, że programiści pracujący nad oprogramowaniem mogą nawet nie wiedzieć, że ich kod może zostać użyty do ataków dronów.
Tysiące pracowników Google podpisało list protestujący przeciwko zaangażowaniu firmy w Project Maven na początku 2018 roku, a Google pozwoliło wygasnąć kontraktowi Maven w przyszłym roku. Nie było to jednak jedyne zmartwienie pracowników – w listopadzie 2018 r. nastąpiło masowe wstrzymanie pracy na arenie międzynarodowej, skupiające się na molestowaniu seksualnym i dyskryminacji w firmie.
Wystąpienie Google podkreśliło, że wielu pracowników, nawet tych z najwyższymi zarobkami lub największym poczuciem bezpieczeństwa pracy, nie czuje się doceniane przez firmę. I chociaż wielu obserwatorów szydziło – kapitalista wysokiego ryzyka Mike Solana napisał na Twitterze, że pracownicy tacy jak Shaw i Koul nie są uciskanymi górnikami – to uczucie doprowadziło do powstania Związku Pracowników Alfabetu. Proszenie o szacunek w pracy nie jest typowe dla górników i właśnie dlatego wszyscy to robimy, mówi Koul.
Robotnicy ci chcą wykorzystać władzę, jaką mają w firmie, jako część szerszego ruchu klasy robotniczej. Oznaczało to odmowę pracy nad Mavenem; a teraz oznacza to żądanie, w solidarności z ruchem Black Lives Matter, aby firma nie sprzedawała technologii policji. Ta organizacja czerpie wskazówki ze związków takich jak Chicago Teachers Union, które uczyniły sprawiedliwość rasową i nierówność ekonomiczną w całym mieście centralnym punktem swoich żądań – i wygrał te walki dzięki dwóm szeroko nagłośnionym strajkom w 2012 i 2019 roku. Wieloletni strateg związkowy Stephen Lerner mówi, że poprzez takie negocjacje dla wspólnego dobra w Google, pracownicy kwestionują wpływ firmy na społeczeństwo, a nie tylko własne traktowanie. Nie sądzę, aby organizacja technologiczna miała jakikolwiek rezonans, jaki ma teraz, gdyby ludzie otworzyli się z „Cóż, potrzebujemy lepszego planu 401(k)”, mówi Lerner.
Powstanie pracownika technicznego
Nawet na początku lat 90., kiedy Lerner poszedł na wojnę z Apple jako organizator kampanii Sprawiedliwości dla woźnych i zdobył prawa związkowe dla podwykonawców sprzątania w sektorze technologicznym, pytanie: kto jest pracownikiem technologicznym? wyłonił się duży. Dzięki tym udanym kampaniom Lerner pomógł rozszerzyć definicję pracownika technicznego na praktycznie każdego, kto prowadzi firmę technologiczną. Cori Crider, adwokat z Naparstnica , firma, która ma na celu zakwestionowanie potęgi Big Tech, współpracuje z podwykonawcami moderatorów treści — prawdziwymi ludźmi, którzy codziennie przesiewają posty zawierające przemoc, rasizm i obrazowy seks, próbując ustalić, co narusza ciągle zmieniający się zestaw zasad.
Pracownicy ci są często związani umowami o zachowaniu poufności, które uniemożliwiają im publiczne wypowiadanie się na temat warunków pracy. To pozwala firmom takim jak Facebook zaprzeczać ich istnieniu – twierdzenie, z którym firma utknęła w zeszłym roku, nawet po pojawieniu się doniesień, że moderatorzy pracujący dla firmy outsourcingowej Accenture zostali wepchnięci z powrotem do biura podczas pandemii.
Pracownicy technologiczni poza normalną definicją pracowników wciąż znajdują sposoby na zorganizowanie się i ochronę. współpracownik.org , platforma kampanii na rzecz organizowania pracy, wykorzystuje darowizny od zamożnych pracowników technologicznych do budowania funduszu solidarności rozprowadzanego wśród pracowników po drugiej stronie łańcucha dostaw technologii. Pracownicy Gig na platformie Mechanical Turk firmy Amazon korzystają z witryny Turkoptyk spotykać się i walczyć o lepsze warunki.
Fala buntów w związkach zawodowych i dzikie strajki podważyły ideę, że automatyzacja ułatwia im pracę.
Na drugim końcu spektrum pracowników technicznych są ci, którzy budują samochody elektryczne w fabryce Tesli we Fremont w Kalifornii. Zanim firma Elona Muska kupiła zakład we Fremont, była znana jako Nowa United Motors Manufacturing, Inc. lub NUMMI, współpraca General Motors i Toyoty, w ramach której japońska oszczędna produkcja została sprowadzona do Ameryki. NUMMI nie przetrwało bankructwa GM w 2008 roku, a Tesla go przejął.
Współpraca z United Auto Workers była jedną z największych innowacji NUMMI, ale Tesla poszedł inną drogą. Niedawno sędzia administracyjny NLRB orzekł, że kilka działań firmy w odpowiedzi na organizowanie się pracowników było nielegalnych – w tym kilka tweetów Muska, a także nękanie pracowników rozdających związkowe broszury, zakaz noszenia koszulek i guzików pro-związkowych. oraz przesłuchanie organizatorów i zwolnienie jednego. Kary NLRB wynoszą niewiele więcej niż machnięcie palcem — Musk musi przeczytać oświadczenie, w którym mówi pracownikom, że mają prawo do uzwiązkowienia i ponownego zatrudnienia zwalnianego pracownika. I tak odwołał się od decyzji.
Pracownicy w zakładzie, nawet zwolennicy związków, są entuzjastycznie nastawieni do produkcji pojazdów elektrycznych, ale zauważają, że zaawansowanie techniczne zakładu nie zapobiega wielu uciążliwej pracy fizycznej lub urazom. Jose Moran, jeden z liderów ruchu związkowego i były pracownik NUMMI, napisał wpis na blogu o rzeczach, które chciał poprawić, w tym o wyczerpującym tempie pracy i źle zaprojektowanych maszynach.
Robotnicy samochodowi zmagali się z maszynami od czasów Henry'ego Forda. Ale historie pracowników Tesli odzwierciedlają skargi pracowników samochodów z lat 60., którzy walczyli z przyspieszeniem – sposobem, w jaki kierownictwo wykorzystywałoby nową technologię do przyspieszenia tempa pracy – w miejscach takich jak Lordstown, Ohio i Detroit. Fala buntów w związkach zawodowych i dzikie strajki podważyły ideę, że automatyzacja ułatwia im pracę.
Ponieważ maszyny przyspieszyły proces produkcyjny, pracownicy musieli pracować szybciej, aby nadążyć. Robotnicy samochodowi w Tesli, dalecy od reprezentowania arystokracji związkowej wśród robotników samochodowych, mówią, że zarabiają mniej niż uzwiązkowieni pracownicy w GM i Ford. Jak napisał Moran, często czuję się, jakbym pracowała dla firmy przyszłości w warunkach pracy z przeszłości.
Długa gra
Również w magazynach Amazon wszystko, co stare, jest znowu nowe. Przemysł samochodowy próbował zrobić dużo automatyzacji w latach 80., 70., cokolwiek, i w zasadzie ustabilizował się tam, gdzie nie mógł już tego robić. A Tesla w zasadzie próbował zrobić to samo, mówi Tyler Hamilton, pracownik magazynu Amazon z Minneapolis. To samo dotyczy Amazona. Z automatyzacją można zrobić tylko tyle.
Mohamed Mire, współpracownik Hamilton’s, wyjaśnia, że większość osławionej technologii Amazona polega na śledzeniu pracowników, a nie na zwiększaniu wydajności pracy. Skanery, których pracownicy używają do skanowania paczek, śledzą również ich tzw zadanie czasowe, i zostaną zapisane, jeśli ich wskaźnik produktywności spada. Roboty, które Hamilton porównuje do gigantycznych Roombasów, przewożą towary po magazynie, ale często ulegają awarii — ostatnio jego praca polegała na ustawianiu robotów w odpowiednim momencie, gdy przestają działać. Dane z Amazon pokazuje, że wskaźniki obrażeń są wyższe w obiektach z robotami niż bez nich.
Powiązana historia
Coupang, gigant handlu elektronicznego z Korei Południowej, wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby obiecać niemal natychmiastową dostawę. Ale szybkość wiąże się z niepokojącymi problemami pracowniczymi, w tym ze śmiercią pracowników.
Hamilton i Mire współpracują z Awood Center, które – ponieważ jest to raczej ośrodek robotniczy niż związek – nie przechodzi przez wybory NLRB, ale zamiast tego organizuje się poprzez akcje bezpośrednie. Członkowie Awood zdobyli pewne ustępstwa od Amazonii, szczególnie w czasie modlitwy (wielu praktykujących muzułmanów) i zakwaterowania na post podczas Ramadanu. Zatrudnili również ludzi, którzy zostali zwolnieni.
Pomimo wyników w Alabamie, pracownicy tacy jak Hamilton i Mire nie mają zamiaru spowalniać swojej organizacji. Ale twarda taktyka Amazona – w tym zatrudnianie prawdziwych Pinkertona, agentów ochrony z firmy, która pomaga pracodawcom łamać związki od XIX wieku – również raczej się nie skończy. NLRB decyduje, czy skonsolidować skargi na firmę w różnych regionach – od początku pandemii było ich co najmniej 37 w 20 amerykańskich miastach. RWDSU złożył 23 skargi nieuczciwych praktyk pracowniczych właśnie w Bessemer, w tym zarzut, że Amazon nielegalnie groził pracownikom zwolnieniami lub zamknięciem zakładu.
Najwyraźniej jest jeszcze długa droga, zanim pracownicy technologiczni wygrają przy stole przetargowym, ale historia oferuje im wiele modeli, na które warto zwrócić uwagę. Lichtenstein, historyk pracy, wskazuje na Międzynarodowy Związek Dokerów i Magazynierów, potężny związek nabrzeża Zachodniego Wybrzeża, który w 1958 r. podpisał umowę z spedytorami, aby zapewnić dokerom część zysków z automatyzacji. Kiedy selektywne stosowanie automatyzacji doprowadziło do większej liczby obrażeń, związek faktycznie naciskał na więcej technologii w celu poprawy bezpieczeństwa. Podnieśli pensje za niepewną, warunkową pracę do ponad 150 000 dolarów rocznie.
W obecnej walce administracja Bidena zasygnalizowała poparcie zarówno dla radykalnej reformy prawa pracy – która uczyniłaby wiele taktyk Amazona w Bessemera nielegalnymi – jak i potencjalnie dla regulacji Big Tech.
Hamilton zauważa, że uzwiązkowienie US Steel zajęło około 50 lat. Magazyny Amazona powstały zaledwie kilka lat temu. Jeśli nie w tym lub przyszłym roku, minie pięć lat.
Sarah Jaffe jest stypendystą Type Media Center i autorem Praca nie odwzajemni Twojej miłości .