211service.com
Pandemia zmniejszyła emisje na Zachodnim Wybrzeżu. Pożary już to odwróciły.
Strażacy walczą z ogniem obligacji w południowej Kalifornii pod koniec zeszłego roku. Mario Tama/Getty Images
Pożary szalejące na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych wypełniły powietrze wystarczającą ilością dwutlenku węgla, aby zlikwidować ponad połowę spowodowanych pandemią redukcji emisji w regionie w zeszłym roku. A to było akurat w lipcu.
Liczby ilustrują niepokojącą pętlę sprzężenia zwrotnego. Zmiana klimatu tworzy gorętsze i bardziej suche warunki, które podsycają coraz częstsze i niszczące pożary, które z kolei uwalniają gazy cieplarniane, które będą napędzać dalsze ocieplenie.
Problem prawdopodobnie pogorszy się w nadchodzących dziesięcioleciach w dużej części globu. Oznacza to, że nie tylko śmiertelne pożary spowodują rosnące żniwo dla społeczności, służb ratowniczych, jakości powietrza, zdrowia ludzkiego i lasów, ale także osłabią nasze ograniczone postępy w przeciwdziałaniu zmianom klimatu.
Kalifornia, Idaho, Oregon i Waszyngton razem odnotowały spadek emisji z paliw kopalnych o około 69 milionów ton dwutlenku węgla w zeszłym roku, ponieważ pandemia zmniejszyła zanieczyszczenie z transportu naziemnego, lotnictwa i przemysłu, zgodnie z danymi z Monitor węgla . Jednak od 1 lipca do 25 lipca pożary w tych stanach wytworzyły około 41 mln ton dwutlenku węgla, jak wynika z danych dostarczonych do MIT Technology Review z Copernicus Atmosphere Monitoring Service.
Powiązana historia
Tłumienie pożarów nie powiodło się. Oto, co zamiast tego musi zrobić Kalifornia. Czas odwrócić stuletnią politykę przeciwpożarową. Będzie to wymagało gruntownych reform regulacyjnych i mnóstwa pieniędzy.To znacznie więcej niż normalny poziom w tej części roku i jest na szczycie wzrostu emisji z ogromnych pożarów na amerykańskim Zachodzie w 2020 roku. Same pożary w Kalifornii spowodowały ponad 100 milionów ton dwutlenku węgla w zeszłym roku, co już wystarczyło, aby z nawiązką zniwelować roczne spadki emisji w całym regionie.
Stałe, ale powolne redukcje [gazów cieplarnianych] bledną w porównaniu z tymi z pożarów, mówi Oriana Chegwidden, klimatolog z CarbonPlan.
Ogromne pożary płonące na milionach akrów na Syberii również są zapychanie nieba przez wschodnią Rosję i uwolnienie dziesiątki milionów ton emisji , donosił Kopernik na początku tego miesiąca.
Oczekuje się, że pożary i emisje leśne wzrosną w wielu regionach świata w miarę nasilania się zmian klimatycznych w nadchodzących dziesięcioleciach.
Ryzyko pożaru — definiowane jako prawdopodobieństwo, że dany obszar doświadczy w danym roku pożaru od umiarkowanego do wysokiego — może wzrosnąć czterokrotnie w Stanach Zjednoczonych do 2090 r., nawet w scenariuszach, w których emisje znacznie zmniejszą się w nadchodzących dziesięcioleciach, według ostatnie badania przez naukowców z University of Utah i CarbonPlan. Przy niekontrolowanych emisjach ryzyko pożaru w USA może być 14-krotnie wyższe pod koniec stulecia.
Emisje z pożarów są już złe i będą się pogarszać, mówi Chegwidden, jeden z głównych autorów badania.
Bardzo złowieszczy
W dłuższych okresach emisje i wpływ narastających pożarów na klimat będą zależeć od tego, jak szybko lasy odrastają i zmniejszają emisję dwutlenku węgla – lub czy w ogóle tak się dzieje. To z kolei zależy od dominujących drzew, nasilenia pożarów i tego, jak bardzo zmieniły się lokalne warunki klimatyczne od czasu zakorzenienia się lasu.
Pracując nad doktoratem na początku 2010 roku, Camille Stevens-Rumann spędziła letnie i wiosenne miesiące trekking przez alpejskie lasy w Frank Church-River of No Return Wilderness w Idaho, badając skutki pożarów.
Zauważyła, gdzie i kiedy lasy iglaste zaczęły powracać, a gdzie nie, i gdzie oportunistyczne gatunki inwazyjne, takie jak cheatgrass, przejęły krajobraz.
W badanie 2018 w Ecology Letters, ona i jej współautorzy doszli do wniosku, że drzewa, które spłonęły w Górach Skalistych, miały znacznie więcej problemów w tym stuleciu, ponieważ region stał się gorętszy i suchszy, niż pod koniec poprzedniego. Suche lasy iglaste, które już balansowały na granicy warunków umożliwiających przetrwanie, znacznie częściej po prostu przekształcały się w trawę i zarośla, które generalnie pochłaniają i magazynują znacznie mniej węgla.
To może być zdrowe do pewnego momentu, tworząc przerwy przeciwpożarowe, które zmniejszają szkody w przyszłych pożarach, mówi Stevens-Rumann, adiunkt w dziedzinie gospodarki leśnej i terenowej na Colorado State University. Może również pomóc nadrobić trochę historię agresywnego gaszenia pożarów przez Stany Zjednoczone, co pozwoliło na gromadzenie się paliwa w wielu lasach, zwiększając również prawdopodobieństwo poważnych pożarów, gdy się zapalą.
Ale ich odkrycia są bardzo złowieszcze, biorąc pod uwagę ogromne pożary, które już obserwujemy, i rosnące prognozy na amerykańskim Zachodzie, mówi.
Inne badania wykazały, że te naciski mogą w nadchodzących dziesięcioleciach zacząć fundamentalnie przekształcać lasy zachodnich Stanów Zjednoczonych, niszcząc lub niszcząc źródła bioróżnorodności, wody, siedlisk dzikiej przyrody i składowania dwutlenku węgla.
Pożary, susze, plagi owadów i zmieniające się warunki klimatyczne przekształcą większość lasów Kalifornii w zarośla, według studium modelarskie opublikowany w AGU Advances w zeszłym tygodniu. Straty drzew mogą być szczególnie duże w gęstych lasach daglezji i sekwoi wzdłuż wybrzeża północnej Kalifornii oraz u podnóża pasma Sierra Nevada.

Park Narodowy Kings Canyon, w kalifornijskim paśmie Sierra Nevada, po niedawnym pożarze lasu.
GETTYPodsumowując, stan straci około 9% węgla zmagazynowanego w drzewach i roślinach nadziemnych do końca tego stulecia w scenariuszu, w którym ustabilizujemy emisje w tym stuleciu i ponad 16% w przyszłym świecie, w którym będą one nadal rosnąć .
Wśród innych skutków, które wyraźnie skomplikują zależność państwa od swoich ziem w zakresie wychwytywania i przechowywania dwutlenku węgla poprzez offsety leśne program i inne działania na rzecz klimatu, odnotowuje badanie. Kalifornia dąży do osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2045 roku.
Tymczasem scenariusze o średniej i wysokiej emisji stwarzają realne prawdopodobieństwo, że lasy Yellowstone zostaną przekształcone w roślinność nieleśną w połowie XXI wieku, ponieważ coraz częstsze i większe pożary coraz bardziej utrudniałyby odrastanie drzew. badanie z 2011 r. w postępowaniu Narodowej Akademii Nauk zawarta.
Globalny obraz
Wpływ netto zmian klimatycznych na pożary i pożary na zmianę klimatu jest znacznie bardziej skomplikowany na całym świecie.
Pożary bezpośrednio przyczyniają się do zmiany klimatu, uwalniając emisje z drzew, a także bogaty w węgiel zmagazynowany w glebach i torfowiskach. Mogą również wytwarzać czarny węgiel, który może ostatecznie osadzać się na lodowcach i pokrywach lodowych, gdzie pochłania ciepło. To przyspiesza utratę lodu i wzrost poziomu oceanów.
Ale pożary mogą również wywoływać negatywne reakcje klimatyczne. Dym z zachodnich pożarów, który w ostatnich dniach dotarł do wschodniego wybrzeża, choć straszny dla ludzkiego zdrowia, przenosi aerozole które odbijają pewien poziom ciepła z powrotem w kosmos. Podobnie, pożary lasów borealnych w Kanadzie, na Alasce i w Rosji może otworzyć przestrzeń dla śniegu, który jest znacznie bardziej odblaskowy niż lasy, które zastąpiły, równoważąc efekt cieplny uwolnionych emisji.
Różne części globu również pchają i ciągną na różne sposoby.
Zmiany klimatyczne pogłębiają pożary w większości zalesionych obszarów globu, mówi James Randerson, profesor nauk o systemie Ziemi na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine i współautor artykułu AGU.
Ale całkowita powierzchnia spalona przez pożary na całym świecie wynosi faktycznie schodzi w dół , głównie dzięki spadkom na sawannach i łąkach tropików. Między innymi rozległe farmy i drogi powodują fragmentację krajobrazu w rozwijających się częściach Afryki, Azji i Ameryki Południowej, działając jako przerwy w tych pożarach. Tymczasem rosnące stada zwierząt gospodarskich pochłaniają paliwo.
Ogólnie rzecz biorąc, globalne emisje z pożarów stanowią około jedną piątą poziomów z paliw kopalnych, choć są nie rośnie gwałtownie na razie. Ale całkowite emisje z lasów wyraźnie rosną, gdy uwzględni się pożary, wylesianie i wycinkę. Według Dokument dotyczący zmian klimatu w naturze w styczniu.
Mniej paliwa do spalenia
Ponieważ ocieplenie będzie trwało w nadchodzących dziesięcioleciach, sama zmiana klimatu w różny sposób wpłynie na różne obszary. Podczas gdy wiele regionów stanie się bardziej podatnych na pożary, niektóre chłodniejsze części globu staną się bardziej przyjazne dla wzrostu lasów, takie jak wysokie partie wysokich gór i części arktycznej tundry, mówi Randerson.
Globalne ocieplenie może również osiągnąć punkt, w którym faktycznie zacznie również zmniejszać pewne zagrożenia. Jeśli Yellowstone, kalifornijska Sierra Nevada i inne obszary stracą dużą część swoich lasów, jak sugerują badania, pożary na tych obszarach mogą zacząć cofać się pod koniec stulecia. To dlatego, że po prostu będzie mniej lub mniej łatwopalne paliwo do spalania.
Światowe poziomy pożarów w przyszłości będą ostatecznie zależeć zarówno od tempa zmian klimatycznych, jak i działalności człowieka, która jest głównym źródłem zapłonów, mówi Doug Morton, szef laboratorium nauk biosferycznych w NASA Goddard Space Flight Center.
Dobra wiadomość jest taka, że mamy pewną kontrolę nad tymi siłami.
Narody mogą zintensyfikować wysiłki na rzecz jak najszybszego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Mogą poważniej podejść do powstrzymania wyrębu zupełnego, rolnictwa polegającego na ścinaniu i wypalaniu oraz innych form wylesiania, jednocześnie promując kampanie sadzenia drzew. A rządy mogą bezpośrednio przeciwdziałać zagrożeniom pożarowym poprzez lepsze praktyki gospodarki leśnej, w tym używanie pił łańcuchowych, buldożerów i przepisane oparzenia aby dodać przerwy przeciwpożarowe i usunąć paliwo.
Matthew Hurteau, profesor biologii na Uniwersytecie Nowego Meksyku, był głównym autorem m.in Papier przyrodniczy 2019 okazało się, że zmiany klimatyczne i pożary mogą radykalnie przekształcić Sierra Nevada w scenariuszach o wysokiej emisji.
Zapytany, co to może oznaczać dla cennych obszarów, takich jak parki narodowe Yosemite, Sequoia i Kings Canyon, Hurteau powiedział, że będzie to w dużej mierze zależeć od tego, jak szybko ograniczymy emisje i jak agresywnie będziemy zarządzać ryzykiem pożarowym.
To nadal w dużej mierze zależy od nas, mówi.
Aktualizacja: Ta historia została zaktualizowana, aby poprawić oświadczenie Douga Mortona z NASA.