Oczywiście mogłeś to przewidzieć

Chris Kleponis/Sipa USA, za pośrednictwem AP Images





Być może widziałeś to prawie dziesięć lat temu, kiedy #YourSlipIsShowing ujawniło, jak rasistowscy użytkownicy Twittera podszywają się pod czarne kobiety w Internecie. Być może dla Ciebie było to podczas Gamergate, kampanii nadużyć online skierowanej do kobiet w branży. A może była to masowa strzelanina w Christchurch w Nowej Zelandii, kiedy bandyta zanurzył się w kulturze 8chan transmitował na żywo, jak mordował dziesiątki osób.

Może to było wtedy, gdy ty, twój przyjaciel lub twoja społeczność staliście się celem ekstremistycznej mafii internetowej i widzieliście, że gniew w sieci staje się niebezpieczeństwem i szkodą w prawdziwym świecie.

A może zaskoczeniem było to, co wydarzyło się w środę, kiedy motłoch napędzanych internetem zwolenników Trumpa najechał na Kapitol.



Od tygodni planowali swoją akcję na widoku w Internecie – ale od lat pokazują, kim są. Poziom szoku, jaki odczuwasz w związku z potęgą i niebezpieczeństwem internetowego ekstremizmu, zależy od tego, czy zwracałeś na to uwagę.

Konsekwencje bezczynności

Tłum, który próbował uniemożliwić Kongresowi potwierdzenie prezydenckiego zwycięstwa Joe Bidena, pokazał, jak głupota i niebezpieczeństwo skrajnie prawicowego internetu może ponownie pojawić się w prawdziwym świecie, ale tym razem uderzył w centrum rządu USA. Neonazistowskie serpentyny znajdowały się nie tylko w Kapitolu; wystawiali program dla publiczności składającej się z dziesiątek tysięcy ludzi, którzy zachęcali ich na czacie. Tłum bawił się, robiąc memy w salach amerykańskiej demokracji jako kobieta… zwolenniczka Trumpa, której historia w mediach społecznościowych pokazuje jej przywiązanie do QAnon — zginął próbując włamać się do biur Kongresu.

Jak internetowe kłamstwo na temat inwazji na Kapitol zmieniło się w natychmiastową teorię spiskową Fałszywe twierdzenia, że ​​inwazja na Kongres rozprzestrzeniła się w zawrotnym tempie – dzięki działaczom, mediom i politykom republikańskim.

Miniony rok, zwłaszcza od czasu pandemii, był gigantyczną demonstracją konsekwencji bezczynności: konsekwencji ignorowania wielu, wielu ludzi, którzy błagają firmy z mediów społecznościowych, by zabrały ekstremistów tworzących mem i teoretyków spiskowych, którzy rozkwitali na ich platformy poważnie.



Facebook i Twitter spowolniły rozwój QAnon przez lato , ale dopiero po tym, jak pro-Trumpowa teoria spiskowa była w stanie rosną tam stosunkowo swobodnie przez trzy lata . Blokady kont i poprawki algorytmów to już od dawna za mało, za późno, aby radzić sobie z rasistami, ekstremistami i teoretykami spisku, i rzadko zwracają uwagę na fakt, że te potężne systemy działały dokładnie zgodnie z przeznaczeniem.

Rozmawiałem z małą garstką ludzi, którzy mogliby wam powiedzieć, że w październiku przyjdzie na artykuł. Naukowcy, technolodzy i aktywiści powiedzieli mi, że główne firmy zajmujące się mediami społecznościowymi przez cały okres swojej historii nie robiły nic lub działały tylko po ich platformy powodują nadużycia i szkody.

Ariel Waldman próbował nakłonić Twittera, aby w 2008 roku w sposób znaczący zareagował na nadużycia. Badacze, tacy jak Shafiqah Hudson, I’Nasah Crockett i Shireen Mitchell, od lat dokładnie śledzą, jak działa nękanie i znajdują odbiorców na tych platformach. Whitney Phillips opowiadała o tym, jak prześladuje ją śmiech – nie tylko innych ludzi, ale także jej własny – w pierwszych dniach jej badań nad kulturą internetową i trollingiem, kiedy większość białych badaczy i osobistości traktowała ekstremistów wśród nich jak irytujące ciekawostki.



Wiele, wiele osób błagało firmy zajmujące się mediami społecznościowymi, aby poważnie potraktowały ekstremistów tworzących mem i teoretyków spiskowych.

Ellen Pao, która krótko pełniła funkcję dyrektora generalnego Reddit w 2014 r. i ustąpiła po wprowadzeniu pierwszej polityki przeciwdziałania nękaniu platformy, była zdumiona, że ​​Reddit zakazał r/The_Donald dopiero w czerwcu 2020 r., po tym, jak przez lata gromadziły się dowody, że popularna Forum dyskusyjne pro-Trump służyło jako przestrzeń organizacyjna dla ekstremistów i kanał dla nadużyć mafii. Oczywiście, zanim został zbanowany, wielu jego użytkowników przeszło już z Reddit do TheDonald.win, niezależnego forum stworzonego przez te same osoby, które prowadziły poprzednią wersję. Jej strony były wypełnione dziesiątki wezwań do przemocy przed środowym rajdem zamienił się w próbę zamachu stanu.

Zakazanie Trumpowi nie rozwiązuje problemu

Oczywiście Facebook, Twitter i YouTube nie stworzyły myślenia spiskowego ani ekstremistycznych ideologii. Nie wymyślili też idei niebezpiecznych kultów osobowości. Ale platformy te – z założenia – dały tym grupom mechanizmy umożliwiające znacznie szybsze dotarcie do znacznie większej liczby odbiorców oraz rekrutację i radykalizację nowych konwertytów, nawet kosztem ludzi i społeczności, których te ideologie są celem nadużyć. A co najważniejsze, nawet gdy było jasne, co się dzieje, wybrali minimalną ilość zmian – lub postanowili w ogóle nie interweniować.



Po próbie zamachu stanu w budynku Kapitolu ludzie ponownie patrzą na główne firmy mediów społecznościowych, aby zobaczyć, jak reagują. Nacisk kładziony jest na konta osobiste Trumpa , którego używał, aby zachęcić kibiców do zejścia na DC, a następnie chwalić ich, gdy to zrobili. Czy zostanie zbanowany na Twitterze? Istnieją przekonujące argumenty, dlaczego powinien.

Ale tak ciężkie i konsekwentne, jak to by było, jest to również pod innymi względami… nie. Nadużycia, nękanie, myślenie spiskowe i rasizm nadal będą mogły czerpać korzyści z firm mediów społecznościowych, które są zainteresowane działaniem tylko wtedy, gdy jest za późno, nawet bez retweetowania ich przez Trumpa i zachęcania ich do działania.

Facebook zbanował Trumpa na czas nieokreślony, a także zwiększył moderację grup, w których żyje wiele działań napędzanych spiskami. Te zmiany są dobre, ale znowu nie są nowe: ludzie mówili o tym Facebookowi od lat; Facebook pracowników opowiadają o tym Facebookowi od lat. Grupy odegrały kluczową rolę w organizowaniu protestów Stop the Steal w dniach po wyborach, a wcześniej w protestach przeciwko maskom, a wcześniej w rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości, a wcześniej jako centralna przestrzeń dla dezinformacji przeciwko szczepionkom. Nic z tego nie jest nowe.

Jest tylko tyle sposobów, by powiedzieć, że więcej osób powinno było słuchać. Jeśli teraz zwracasz uwagę, może w końcu zaczniesz słyszeć, co mówią.

ukryć