211service.com
Stawką w tych wyborach jest przywództwo technologiczne Ameryki
Andrea Daquino
Wybory prezydenckie w USA w przyszły wtorek będą kształtować świat na lata, jeśli nie dziesięciolecia. Nie tylko dlatego, że Joe Biden i Donald Trump mają radykalnie różne poglądy na temat imigracji, opieki zdrowotnej, rasy, gospodarki, zmian klimatycznych i roli samego państwa, ale dlatego, że reprezentują bardzo różne wizje przyszłości USA jako supermocarstwa technologicznego.
Jako organizacja non-profit, MIT Technology Review nie może poprzeć kandydata. Naszym głównym przesłaniem jest to, że ktokolwiek wygra, nie wystarczy, aby naprawił straszliwe niepowodzenia USA w radzeniu sobie z pandemią i poważnie potraktował zmiany klimatyczne. Będzie musiał także przywrócić krajowi konkurencyjną pozycję z Chinami, szybko rosnącym supermocarstwem technologicznym, które ma teraz dodatkową zaletę, że nie jest okaleczony przez Covid-19. Aby to zrobić, będzie musiał nadrobić lata zaniedbań rządu – na długo przed obecnym prezydentem – tego rodzaju badań, które uczyniły USA światowym centrum technologicznym.
Karta wyników Trumpa
Dorobek prezydenta w dziedzinie nauki i technologii mówi sam za siebie. Od początku pandemii z dumą dyskontował zalecenia ekspertów. Przekształcił Centra Kontroli Chorób, niegdyś jedną z najbardziej zaufanych agencji zdrowia publicznego na świecie, w potykając się biurokratyczny żart ; naciskał na Food and Drug Administration pochopnej zgody na niesprawdzone, potencjalnie niebezpieczne metody leczenia i szczepionki; leczony jego własny zespół zadaniowy ds. koronawirusa jako w dużej mierze nieistotne; i odsunięty na bok Anthony Fauci, największy w kraju ekspert od chorób zakaźnych, kogo on nazwał katastrofa. Na ostatnim wiecu wyszydzany Biden za obietnicę wysłuchania naukowców; z kolei 81 laureatów Nagrody Nobla podpisało list wspierający Bidena właśnie z tego powodu . Science, Nature, New England Journal of Medicine i The Lancet, prawdopodobnie cztery najważniejsze czasopisma naukowe na świecie, wszyscy się zatrzasnęli Postępowanie Trumpa z covid.
Stosunek prezydenta do klimatologii jest oczywiście równie lekceważący. Wyciągnął USA z porozumienia paryskiego; sugerowane globalne ocieplenie jest chwilową chwilą ( Zacznie się robić chłodniej. Po prostu oglądaj ); wycofana mnóstwo przepisów w sprawie zanieczyszczenia, emisji gazów cieplarnianych, wydobycia paliw kopalnych, toksycznych chemikaliów i innych kwestii środowiskowych; i próbował- bezskutecznie — blokować stany przed ustalaniem bardziej rygorystycznych celów w zakresie emisji niż rząd federalny.
Polityka ta odzwierciedla szerszą pogardę administracji dla nauki i technologii jako całości. Każdego roku Trump White House zaproponował głębokie cięcia w finansowaniu badań niezwiązanych z obronnością w agencjach takich jak National Science Foundation, National Institutes of Health, Environmental Protection Agency i Department of Energy. Każdego roku Kongres przyznał natomiast podwyżki. Tym razem może to być trudniejsze, gdy ustawodawcy również starają się utrzymać zrujnowaną gospodarkę. Rachunki Domowe minęły do tej pory ledwo utrzymuje fundusze na badania na zeszłorocznych poziomach.
Są małe jasne plamy. Tegoroczna propozycja budżetu od administracji, choć odcina 6,5% od NSF , prawie podwaja wydatki agencji na badania nad sztuczną inteligencją i informatyką kwantową, technologiami, które mogą mieć znaczenie gospodarcze i militarne. Propozycja również zwiększa finansowanie NASA o 12% . Jednak wiele z tego ma wspierać wizję wiceprezydenta Mike'a Pence'a dotyczącą powrotu astronautów na Księżyc do 2024 roku - efektowną, nostalgiczną, ale nierealistyczny cel , w dogodnym czasie, kiedy Pence może kandydować na prezydenta. Mniej krzykliwe, ale bardziej wartościowe naukowo programy badawcze w NASA zostaną wycięte.
Wznosząc się na wschodzie, zachodząc na zachodzie
Nawet jeśli Joe Biden wygra i odwróci tę politykę, będzie musiał zmagać się z osłabieniem technologicznego prymatu USA, które zaczęło się na długo przed Trumpem. Kraj, który narodził Dolinę Krzemową, popadł w samozadowolenie, jeśli chodzi o utrzymanie naukowej i przemysłowej bazy, która umożliwiła powstanie Doliny.
Od dziesięcioleci Stany Zjednoczone odwracają się od kluczowej roli rządu we wspieraniu nauki i technologii. Finansowane przez rząd badania i rozwój spadły z ponad 1,8% PKB w połowie lat 60., kiedy były szczytowe, do nieco ponad 0,6% obecnie (wykres 1). Finansowanie z sektora prywatnego zrekompensowało spadek.
Wykres 1
Udział rządu w finansowaniu badań podstawowych – prekursora technologii, które firmy mogą wykorzystywać – również spadł z powyżej 70% w połowie XX wieku do 42% w 2017 r. . Ponownie sektor prywatny wypełnił tę lukę, ale jego priorytety są inne; duża część pieniędzy zastępczych? jest w farmacji . Rządy są bardziej skłonne do finansowania długoterminowych, ryzykownych zakładów, takich jak czysta energia, zrównoważone materiały lub inteligentna produkcja — rodzaje technologii, których świat naprawdę potrzebuje w tej chwili.
Porównaj to z sytuacją w Chinach. Tam finansowane przez rząd badania i rozwój stopniowo rosły jako procent PKB (wykres 2), mimo że gospodarka eksplodowała. Rzeczywista miara inwestycji rządowych jest prawdopodobnie wyższa, ponieważ wiele wydatków na badania i rozwój w sektorze prywatnym pochodzi od przedsiębiorstw państwowych, które w pewnym stopniu przyjmować rozkazy od rządu .
Wykres 2
Ogólnie rzecz biorąc, wydatki na badania i rozwój w Chinach rosną, zbliżając się do poziomu w USA (wykres 3).
Wykres 3
To prawda, że pod wieloma względami Chiny wciąż są daleko w tyle. Badania podstawowe, choć rosną, nadal mają znacznie mniejszy udział w PKB niż w USA czy innych rozwiniętych gospodarkach (wykres 4). Także jako napisaliśmy , chociaż liczba artykułów naukowych i patentów publikowanych przez chińskich badaczy rośnie w siłę, jakość tych prac (mierzona m.in. liczbą cytowań) jest niska, a krajowych laureatów Nagrody Nobla jest niewielu.
Wykres 4
Niemniej jednak luka się zmniejsza. Kai-fu Lee, inwestor venture capital i były szef Google China, wyraził często słyszany pogląd na ostatnie wydarzenie prowadzony przez nowojorski China Institute: powiedział, że Stany Zjednoczone są dalej w podstawowych badaniach nad sztuczną inteligencją, jak również w prawie każdej innej dziedzinie, ale Chiny szybko nadrabiają zaległości i mają przewagę w aplikacjach AI, które wymagają ogromnej ilości danych , takich jak tłumaczenie maszynowe i rozpoznawanie mowy. (Nasza sprawa dotycząca Chin dotyczyła kilku innych obszarów, w których kraj wypracowuje przewagę).
Znaczna część przyspieszenia technologicznego w Chinach jest związana z planami państwowymi, takimi jak Made in China 2025, których celem jest sprawienie, by Chiny bardziej samowystarczalna (pdf, strona 21) w kluczowych branżach zaawansowanych technologii, takich jak pojazdy bezemisyjne, roboty przemysłowe, chipy do telefonów komórkowych i urządzenia medyczne. Stoi to w wyraźnym kontraście z podejściem amerykańskim, w którym głównym motorem decyzji o tym, gdzie trafiają pieniądze, byli inwestorzy venture capital i coraz bardziej zaawansowani giganci technologiczni, wszyscy zdesperowani, aby znaleźć kolejny pomysł na produkt, który można szybko skalować. miliardowy biznes.
Oczywiście twierdzenia dotyczące schematów takich jak Made in China 2025 należy traktować z przymrużeniem oka. Niedociągnięcia gospodarek centralnie planowanych są dobrze udokumentowane, a rządy zwykle nie są zbyt dobre w innowacjach. Reformy regulacyjne w połowie XX wieku, które utorował drogę dla branży venture capital to prawdopodobnie jedne z najważniejszych polityk technologicznych, jakie kiedykolwiek przyjęły Stany Zjednoczone.
Mimo to na Zachodzie coraz wyraźniej widać, że chociaż model kapitału wysokiego ryzyka jest dobry w budowaniu tego, czego ludzie chcą, gorzej jest w wytwarzaniu rzeczy, których społeczeństwo potrzebuje w celu rozwiązania trudnych, długoterminowych problemów, takich jak pandemie i zmiany klimatyczne.
Ostatnio zachodni ekonomiści, tacy jak Mariana Mazzucato z University College London, oddychać wiarygodność do idei, że rządy powinny być bardziej aktywne w ustalaniu priorytetów gospodarczych i technologicznych. W ostatnich dziesięcioleciach ten rodzaj interwencjonizmu, znany jako polityka przemysłowa, miał złą sławę; wybieranie ulubionych sektorów lub firm do wsparcia zwykle przynosi odwrotny skutek. Ale Mazzucato wzywa do podejścia, które zamiast tego ma na celu szeroko zakrojoną transformację, taką jak zazielenianie gospodarki. Inni ekonomiści, jak Daron Acemoglu . z MIT , argumentują, że pozwolenie Dolinie Krzemowej na ustalenie agendy nie tylko ograniczyło innowacyjność do rodzajów wynalazków, które mogą szybko przynosić zyski, ale przyczyniło się do wzrostu nierówności.
Pandemia stanowi wymowną ilustrację względnych mocnych stron Ameryki i Chin. Amerykańskie firmy — Moderna, Johnson & Johnson, Pfizer i Novavax — należą do nielicznych, które obecnie mają szczepionka Covid-19 w badaniach klinicznych III fazy . Podobnie jest z kilkoma chińskimi firmami – Sinovac, CanSino Biologics i Fosun Pharma. Ale baza przemysłowa USA, uszczuplona przez dziesięciolecia outsourcingu, była: żałośnie niezdolny masowej produkcji sprzętu ochronnego, wentylatorów i materiałów testowych w pierwszych dniach pandemii, podczas gdy Chiny rozrosły się w mgnieniu oka.
Innymi słowy, stary stereotyp, że Stany Zjednoczone wymyślają rzeczy, a Chiny je produkują, jest bardziej przestarzały niż kiedykolwiek. Chiny doganiają USA jako wynalazcę i zostawiają je w tyle jako producent. To dobra rzecz dla całego świata; większa konkurencja oznacza więcej źródeł nowych pomysłów. Ale pozycja USA w takim świecie wygląda coraz słabiej.
Stawić czoła wyzwaniu
Tego lata, w odpowiedzi zarówno na niepowodzenia USA w pandemii, jak i konkurencję z Chin, ponadpartyjna grupa ustawodawców kierowana przez demokratycznego senatora Chucka Schumera i republikanina Todda Younga wprowadził ustawę Endless Frontier Act . Wzywa do zainwestowania 100 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat w rozbudowę NSF i finansowanie badań w kluczowych dziedzinach, takich jak sztuczna inteligencja, obliczenia kwantowe, biotechnologia, zaawansowana energia i materiałoznawstwo. Choć ustawa została szybko zapomniana, gdy ustawodawcy kłócili się o bodźce fiskalne i nominację do Sądu Najwyższego, był to obiecujący znak, że politycy po obu stronach korytarza zaczynają dostrzegać znaczenie nauki dla ożywienia gospodarki.
Biden ma zaproponował wydać jeszcze więcej —300 miliardów dolarów w ciągu czterech lat — na federalne inwestycje w badania i rozwój. Jego plan wymaga znacznych podwyżek dla różnych agencji, w tym NSF i NIH, a także nowych przełomowych programów technologicznych w obszarach takich jak sztuczna inteligencja, 5G i zaawansowane materiały. Proponuje również nową Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych dla Zdrowia (ARPA-H) w celu dalszego wspierania badań medycznych.
Administracja Trumpa została ogólnie mniej szczegółowe w wielu tematach technologicznych i mniej entuzjastycznie nastawieni do szerokiego finansowania badań. Chociaż generalnie dążył do cięć w badaniach i rozwoju, zwłaszcza w dziedzinie czystej energii, zwiększył inwestycje w pięciu kluczowych branżach przyszłości — sztucznej inteligencji, informatyce kwantowej, 5G, zaawansowanej produkcji i biotechnologii — choć nie na skalę, do której wzywa Biden. Wiele uwagi poświęcono zmniejszeniu, jak twierdzi, barier dla innowacji, takich jak regulacje i podatki.
Oczywiście dotrzymanie obietnic Bidena byłoby kosztowne (chociaż przy tegorocznych ustawach stymulacyjnych są one przytłumione, a plany obu kandydatów prawdopodobnie dodałyby bilionów dolarów do długu publicznego w nadchodzącej dekadzie). I nie jest jasne, czy byłby w stanie je zrealizować, ani jakie byłyby wyniki. Ale dla porównania, Made in China 2025 został uruchomiony w 2015 roku i tylko w tym roku chiński rząd stworzył o wartości około 220 miliardów dolarów (pdf, s. 17) funduszy inwestycyjnych wspieranych przez państwo.
Kolejną wyraźną różnicą między kandydatami jest ich stosunek do imigracji. Biden planuje zwiększać liczba wiz dla wysoko wykwalifikowanych pracowników zagranicznych, takich jak H-1B. Branża technologiczna w dużej mierze opiera się na tych pracownikach – jest niedobór wykwalifikowanej siły roboczej nawet w trakcie recesji – a badania pokazują, że wydawanie im wiz ma również efekt domina tworzenie nowych miejsc pracy dla pracowników urodzonych w USA. Administracja Trumpa jest jednak… ograniczenie tych wiz , a także planuje nakładać czapki w sprawie długości wiz studenckich, co utrudnia studentom ukończenie studiów.
Czy zagraniczni pracownicy i studenci czerpią korzyści z pobytu w Ameryce tylko po to, by założyć sklep w swoich krajach? Oczywiście. Czy czasami kradną amerykańską własność intelektualną? Bez pytania. Ale to nie jest handel w jedną stronę. Dopóki Stany Zjednoczone pozostaną pożądanym miejscem studiowania i pracy, pewna ich część pozostanie i wniesie tutaj swoje umiejętności i energię, zamiast zabierać ich z powrotem do domu.
Już kraje takie jak Kanada oraz Francja wykorzystują zaostrzoną politykę wizową USA, ułatwiając przyjazd do nich zagranicznym pracownikom technologicznym. Tymczasem Chiński Plan Tysiąca Talentów intensywnie inwestuje w pozyskanie zarówno urodzonych w Chinach, jak i zagranicznych naukowców do prowadzenia badań w Chinach – i to jest rzekome , umożliwia kradzież amerykańskiej własności intelektualnej. Ale jaki jest najlepszy sposób, aby Stany Zjednoczone zareagowały: obniżyć krajowe finansowanie badań i wizy, aby wepchnąć jeszcze więcej naukowców w ramiona Chin, lub stworzyć kwitnące i przyjazne środowisko badawcze, które sprawi, że będą chcieli zostać?
Obszar, o którym w planie Bidena nie wspomina, ale który pilnie wymaga rozwiązania, to patenty. Są one rutynowo przyznawane za pomysły, które są oczywiste i w powszechnym użyciu — IBM uzyskał patent na automatyczne odpowiedzi na e-maile poza biurem w 2017 r. —a także rzeczy fizycznie niemożliwych, takich jak urządzenia antygrawitacyjne . Jako Zia Qureshi, pracownik The Brookings Institution, napisał w 2018 roku , Sprawy sądowe prowadzone przez trolle patentowe stanowią ponad trzy piąte wszystkich spraw o naruszenie praw własności intelektualnej w USA i kosztowały gospodarkę około 500 miliardów dolarów w latach 1990-2010.
Jest to jedna z tych kwestii, w których reforma teoretycznie cieszy się ponadpartyjnym poparciem, ale praktyka została rozwodniona przez szczególne zainteresowania . Następny prezydent musi opowiedzieć się za zdroworozsądkowymi środkami zapewniającymi, że patenty będą faktycznie przyznawane tylko na naprawdę nowatorskie pomysły, przez ograniczony czas.
Niekończąca się granica
Nazwa ustawy Schumera i Younga Endless Frontier Act nawiązuje do raportu Vannevara Busha, który koordynował amerykańskie badania podczas II wojny światowej. Gdy zbliżał się koniec wojny, prezydent Franklin Roosevelt poprosił Busha o pomysły, jak zastosować wiedzę naukową w nadchodzących dniach pokoju do poprawy zdrowia narodowego, tworzenia nowych przedsiębiorstw dających nowe miejsca pracy i poprawy stanu narodowego. standard życia.
Wynikowy raport, zatytułowany Nauka, bezkresna granica , szczegółowo opisując, w jaki sposób federalne inwestycje w naukę mogą pomóc. Chociaż wiele jego zaleceń było początkowo pogrążony w obmowie politycznej , stałby się trwałym argumentem za rolą rządu w finansowaniu nauki w celu sprostania najważniejszym wyzwaniom kraju.
To było 75 lat temu, a to były zupełnie inne czasy. W międzyczasie zmieniła się dominująca wiedza na temat odpowiednich ról rządu i sektora prywatnego. Ale wartość nauki w rozwiązywaniu naszych problemów – temat, do którego Bush stale powracał – nie uległa zmianie i potrzeba, by rząd wspierał tworzenie tej nowej wiedzy ponownie jest jasna. Ostatnie kilka miesięcy pandemii nauczyło tej lekcji, a rywalizacja z Chinami w nadchodzących latach przyniesie to do końca. Pozostaje tylko pytanie, czy USA nauczą się tego na własnej skórze.